makiem zasiał - prozaiczna przyczyna - rozłożyło nas. Listopad jest i w Arabii miesiącem zwiastującym atak chorób o podłożu wirusowym (w naszej klinice cały personel w maseczkach chirurgicznych chodzi), i nas ta niedola doknęła. Miotając się zatem między trójką zasmarkanych, gorączkujących dzieci, na przemian, i razem - na nowości i Państwa odpowiedzi zadawane na blogu czy - prywatnie - czasu nie ma.
Dobrym wyjściem chyba będzie podłączenie kilku zdjęć ;) - na więcej raczej mnie w chwili obecnej nie stać, jakoże i sama ulegam stopiowo wirusowi ;).
Wszystkim chorującym w tym okresie - zdrowia! O pytaniach pamiętam, odpowiem - mam nadzieję, wkrótce!
W takim razie życzę Tobie Umm Latifo i całej Twojej rodzinie szybkiego powrotu do zdrowia. Pozdrawiam - Puny
OdpowiedzUsuńŻyczę zdrowia całej rodzinie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Viga
Zdrowia Umm Latifo i dla dzieci oraz męża także :))
OdpowiedzUsuńAla
Dziękuję, dziękujemy wszystkim serdecznie1!
OdpowiedzUsuńUmm Latifa! Zdrowia...trzymaj się....co roku trzeba tę grypę przejść. Nie ma rady!
OdpowiedzUsuńAriadna
@ Ariadna - dziękuję bardzo, wychodzimy na prostą chyba :).
OdpowiedzUsuńZdrowia zycze w tym trudnym czasie epidemii. Na nasza grupe 10 pracownikow z Toronto, pracujacych dla Mekka Metro, 7 osob sie rozchorowalo i musialo odlezec swoje w hotelu. Mnie to jakos na szczescie ominelo. Oj, lepiej byc zdrowym.
OdpowiedzUsuń@ Wiesiek z Toronto: Lepiej, oj, lepiej. Wychodzimy na prostą - ale potwornie dużo czasu nam to zajęło - mam nadzieję, ze Twoi koledzy szybciej!
OdpowiedzUsuńDziękujemy!
Tak po 2-3 dni nie chodzili do pracy, nawet boss przywiozl z Toronto cala torbe lekarstw. Ale nie moglismy sobie pozwolic na jakies przesuniecia w uruchomieniu Metra, wiesz co tu sie zazwyczaj dzieje z tymi tlumami. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńWielkie podziękowania zatem za ciężką pracę! Pozdrowienia.
OdpowiedzUsuńPozdrowienia. Ja tez daleko od kraju ponad 20 lat, z rodzina, ale w Kanadzie zycie jest podobne jak to w Polsce. Trzymaj sie.
OdpowiedzUsuń