©2008-2013 arabiasaudyjska.blogspot.com / Umm Latifa in Saudi Kingdom
ALL RIGHTS RESERVED / wszelkie prawa zastrzeżone
Kopiowanie i rozpowszechnianie artykułów, treści opublikowanych oraz zdjęć mego autorstwa bez mej zgody pisemnej zabronione.

Respect copy rights - they are protected.
Copying images, text published on the blog without a written permit from the author is forbidden, as well as removing name of the author and address of the blog from images published underneath. Do not commit cyber crime.


28 listopada 2010

Al-Haleji 20

czyli fotki z otwarcia rozgrywek w piłce nożnej Krajów Zatoki 
w jemeńskim Adenie. 
Na zdjęciach m.in. saudyjskie kibicki. 







25 listopada 2010

Abdulmusin Al-Mutairi i jego "Hulm"

Abdulmuhsin Al-Mutairi - Saudyjczyk, młody, niezależny reżyser filmowy, producent, scenarzysta - amator, pasjonat kina. 
“Nie ma  35 mm filmów w Arabii. Nie ma kin. Nie ma szkół filmowych. Uczymy się sami. Chcemy udowodnić, że młodzi Saudyjczycy też to potrafią. Jeśli w coś wierzysz, możesz tego dokonać". 
Dzięki internetowi, filmom tu dostępnym i arabskojęzycznym stronom o sztuce filmowej - Mutairi rozwija swoje zainteresowania, kształci się, konsultuje z podobnymi do niego pasjonatami. Jest współzałożycielem grupy saudyjskich filmowców - Talashi Films Group, która narodziła się w 2008 r.

Jego najgłośniejszy film "Hulm" (sen, marzenie) opowiada o doświadczeniach Hiszpanki, chrześcijanki, która przyjeżdza do Arabii do pracy . Jej matka zapada na ciężką chorobę, i pragnie zobaczyć córkę. Premiera filmu zrealizowanego w Rijadzie, miała miejsce na tegorocznym Festiwalu Filmów Zatoki w Dubaju - jak Mutairi zaznacza, przyjaciele odradzali mu wyświetlanie filmu w Królestwie (choć kin nie ma, jest festiwal filmowy w Dżeddzie, Saudyjczycy produkują swoje głównie - soap-opery w Królestwie;), ze względu na "delikatny" motyw przewodni jakim jest kwestia praktyki religii innej niż islam w Królestwie.
“Przyjaciele doradzali mi, bym nie pokazywał filmu w Arabii. Ale uważam, że bardzo ważnym jest ukazywanie różnych historii. Nasze filmy zawsze mówią o społeczeństwie muzułmańskim. Dlatego zdecydowałem się naświetlić sytuację chrześcijanki w Arabii" - zaznacza Mutairi. 
"Hulm" to jego trzeci film, krótkometrażowy. Ma już w zapasie "Projekt" - historię młodego mężczyzny z Rijadu próbującego zrealizować swoje marzenia; oraz film "Nic", który brał udział w zeszłorocznym konkursie na Festiwali Filmów Zatoki.





zob. też Tash ma Tash; Saudyjski festiwal filmowy
źródła: Mennasat, Arab News

23 listopada 2010

saudyjki żołnierkami? ba!

Pamiętam, że padło takie pytanie czy kobiety służą w saudyjskim wojsku - pod Arabia a służba wojskowa - i tamże odpowiedziałam, ale ciekawy artykuł w temacie - Arabia Saudyjska wyznaczyła 30 młodych żołnierek w sekcjach paszportów na granicy lądowej z Bahrajnem i Katarem... Oczywiście ich obowiązkiem jest sprawdzanie tożsamości kobiet (tych, któe się zasłaniają) przekraczających granicę. Co prawda kobiety od dawna pracowały na przejściach granicznych , tylko nie jako personel militarny...

22 listopada 2010

arabia saudyjska - inaczej

Poniższa reklama, wyprodukowana przez KSA emitowana była ponoć w Stanach w 2005 roku - jako częsć kampanii mającej na celu przybliżenie enigmatycznego Królestwa. 





21 listopada 2010

ryś uratowany!

Dziękuję wszystkim Czytelnikom, którzy złożyli podpisy pod petycją mającą na celu ochronę rysia  - mam dobre wieści - właściciel sklepu dobrowolnie przekazał zwierzątko do zoo - więcej od Helen, organizatorki kampanii w uaktualnieniu do posta kampania: save the lynx

19 listopada 2010

Kharj

Lubię dni, kiedy nagle podejmujemy decyzję (czyli da mi się namówić męża ;) i jedziemy w teren. Nasza wycieczka do Kharj (czytaj Chardż) była takim nagłym zrywem. Kharj to miasto, które wchłonęło okoliczne mieścinki i wioseczki. Od Rijadu dzieli je tylko 60 km - odległość jak na jednodniowy wypad idealna. Co tu ciekawego? Ogromna farma firmy as-Safi (produkująca głównie nabiał), wielkie ogrody palmowe rodzące Arabii daktyle, pola uprawne dające warzywa i owoce. Po drodze do Kharj usadowiły się "miasteczka industrialne" - tutaj koncentruje się rijadzki przemysł przetwórczy. 


Samo miasteczko jest dość sympatyczne, klimat inny niż w Rijadzie, spokojniej.. 

Naszym celem były studnie - Kharj był terenem bardzo zasobnym w wodę, dech zapierają przeogromne "kratery" - zwane "Ajun as-Sih" - będące wytworem rąk ludzkich. Są one tak głębokie i wielkie, że strach zbliżyć się do krawędzi (nie wszyscy jednak lęk odczuwają...). Kiedyś wypełnione były po brzegi wodą - dzisiaj zioną pustką. Smutne, że mimo nagłaśnianej w Arabii akcji uatrakcyjniania kraju pod kątem lokalnej turystyki - miejsce jest dość zaniedbane, a brak solidnych barierek sprawia, iż zdarzają się przypadki "obsunięć" do głębin...


W Kharj jest też inna atrakcja - stary pałac (czyj nie wiadomo) - choć wnętrza bez wystroju, można tylko popatrzeć na mury, ściany i rozkład budynku. Nam udało się trafić na lokalną imprezę kulturalną - były stoiska z starociami, były piękne sokoły używane nadal do polowań, Saudyjki sprzedawały lokalne przysmaki - impreza mieszana, zupełnie udana. Po raz pierwszy ujrzałam tutaj Saudyjczyków z aparatami fotograficznymi - organizowano konkurs na najlepsze zdjęcia zamku... toteż i ja się nie krępowałam i strzelałam zdjęcia na prawo i lewo ;).




Po zwiedzaniu zakosztowaliśmy w jednej z lokalnych restauracji szoarmy i kebabu - z mięsa wielbłąda - poezja! Udało się nam do tego znaleźć w pobliżu cudny park z mocą zieleni i placami zabaw dla dzieci (niestety bateria w aparacie padła)  - i już naprawdę każdy z nas był tego dnia zadowolony!

16 listopada 2010

świętujemy

dzisiaj - czyli obchodzimy świeto ofiarowania - 'id al-adha. (więcej

Wszystkiego najlepszego tym Czytelnikom bloga, którzy celebrują! 

Dziękuję też serdecznie wszystkim pamiętającym za życzenia! 


Polecam też Państwu rzucić okiem na wspaniałe zdjęcia

hadżdż 2010 na The Big Picture

w tym roku szacuje się, iż pielgrzymkę oprawia około 3 milionów ludzi z całego świata


ps. wczoraj zaczęłam odpowiadać na Państwa zaległe pytania w komentarzach. Odpowiedzi pod artykułami, pod którymi je zadaliście, lub na blogu, jeśli wątek należy rozwinąć. 

11 listopada 2010

kampania: save the lynx

Please support the release of the endangered Arabian Caracal (lynx) from the pet shop "Joon" in Riyadh, Saudi Arabia to the Riyadh zoo for preservation and possible breeding ( the zoo have happily agreed to take him).

8 listopada 2010

szpital al-yamamah

zdjęcie przeniesione: http://saudiarabiathrougthelens.blogspot.com/2011/02/hospital-al-yamamah-in-riyadh.html

cicho tu jak

makiem zasiał - prozaiczna przyczyna - rozłożyło nas. Listopad jest i w Arabii miesiącem zwiastującym atak chorób o podłożu wirusowym (w naszej klinice cały personel w maseczkach chirurgicznych chodzi), i nas ta niedola doknęła. Miotając się zatem między trójką zasmarkanych, gorączkujących dzieci, na przemian, i razem - na nowości i Państwa odpowiedzi zadawane na blogu czy - prywatnie - czasu nie ma.

Dobrym wyjściem chyba będzie podłączenie kilku zdjęć ;) - na więcej raczej mnie w chwili obecnej nie stać, jakoże i sama ulegam stopiowo wirusowi ;).

Wszystkim chorującym w tym okresie - zdrowia! O pytaniach pamiętam, odpowiem - mam nadzieję, wkrótce!

7 listopada 2010

oczekiwanie

na żony nie omija też i Saudyjczyków. 
U mnie dziwna sprawa - na odwrót... 
(tzn. mąż się nie maluje hehe)
"Nie wierz w czyjeś zdanie, ani go nie przyjmuj, dopóki nie przekonasz się, że jest w pełni słuszne. Postępując inaczej wyrządzasz sobie krzywdę i daleki będziesz od poznania prawdy. Traktuj ludzi z czystym sercem, bez uprzedzeń, jak ktoś, kto chce zrozumieć i słuchać, by powiększyć swoją wiedzę, i przyjąć jeśli jest słuszna, a odrzucić, jeśli jest błędna". Ibn Hazm