©2008-2013 arabiasaudyjska.blogspot.com / Umm Latifa in Saudi Kingdom
ALL RIGHTS RESERVED / wszelkie prawa zastrzeżone
Kopiowanie i rozpowszechnianie artykułów, treści opublikowanych oraz zdjęć mego autorstwa bez mej zgody pisemnej zabronione.

Respect copy rights - they are protected.
Copying images, text published on the blog without a written permit from the author is forbidden, as well as removing name of the author and address of the blog from images published underneath. Do not commit cyber crime.


31 marca 2011

Saudyjski książe i siostrzenica brytyjskiego księcia!

Love story? Przepraszam, że po angielsku (ale nie mogłam się oprzeć i nie opublikować ;), ci z Państwa, którzy nie znają  mogą użyć tłumacza google (chyba, że wśród Czytelniczek znajdzie się osoba chętna do przełożenia na polski dla ogółu)  - ja teraz przekładam bardzo ciekawy wywiad dla Państwa... ;)

Pan młody jest synem Księcia Bandara, byłego ambasadora KSA w USA. Pan młody wychowywał się w Stanach...

zdjecie: INS News Agency
Saudi Prince Weds In Oxford Register Office
Oxford Times
29th March 2011

IT could have been a wedding to remember. A member of the Saudi Royal family marrying an English rose, the niece of the Duke of Northumberland. Together their families are worth multi-millions, but bizarrely, as reported yesterday, they tied the knot at Oxford Register Office, in Tidmarsh Lane, at a cost of £167. Prince Bandar Bin Khalid Bin Faisal al-Saud, a member of the super-rich Saudi Royal Family, wed Lucy Cuthbert at a ceremony attended by a handful of guests. Lucy, who shone in a thigh-length white dress with a cream jacket, is the niece of the Duke of Northumberland, whose fortune is estimated at £300m.
Her Middle-Eastern husband went for a classy European look, wearing a grey, three-piece suit with pale shirt and striped tie.
The couple arrived in a gleaming, chauffeur-driven Land Rover Discovery, but saved on the cost of a luxury limousine or romantic horse-drawn carriage, opting instead to leave the ceremony in a bus with their friends.
Lucy’s uncle, Ralph George Algernon Percy, was 229th in the 2010 Sunday Times Rich List. He owns Alnwick Castle, in Northumberland – the setting for Harry Potter’s Hogwarts – and her father Aidan owns Beaufront Castle 40 miles up the road. Khalid, 33, is destined to inherit a huge fortune. He is grandson to the Crown Prince of Saudi Arabia and heir to a share of £40bn oil wealth. Khalid is used to a more classier mode of transport than the hired £395 coach he travelled in to the wedding reception. He uses the family Airbus jet painted in the silver and blue colours of the Dallas Cowboys, his favourite American Football team. He even has landing rights at RAF Brize Norton, close to his 2,000-acre Glympton Park estate, near Woodstock. The occasion was a deliberately low-key affair, but still had a number of minders and drivers keeping watch for any sign of trouble on the pavements outside, one for an hour before the event. Lucy and her husband-to-be arrived together, heading straight inside for the half-hour ceremony in the Dexter Room at the register office in Oxford. The number of guests for the room is limited to 25 on weekdays. As they emerged into the sunlight the couple beamed with joy as family and friends threw confetti over them. Then they were straight into the “executive” coach, with personalised number plates and headed west out of the city, with the Land Rover and two Range Rovers swinging into the traffic behind it.

zmieniać weekend czy nie?

Globalizacja tego wymaga! Wniosek pojawił się znów - by zmienić saudyjski weekend - zamiast czwartku i piątku na piątek i sobotę - więcej korzyści ekonomicznych i finansowych (giełda światowa). Debatować będzie ponownie Szura! Już raz analizowano możliwość przesunięcia dni "wolnych", ale nie podjęto decyzji. Problem znów ujrzał światło dzienne :).

30 marca 2011

Saudyjek małe kroki ku zmianom


Film znajduję ciekawym. 
Choć z tego, co obserwuję: zdecydowana większość Saudyjek, nie postrzega abaji jako ciężaru oraz utrudnienia, te, które chcą abaje zrzucić są w mniejszości 
Większość popiera funkcjonujący rozdział płci i nie odbiera go jako formy odebrania kobietom praw (czy równouprawnienia), proszę nie utożsamiać rodziału płci z ograniczniem udziału kobiet w życiu publicznym
biurokracja - straszna, tak
odnośnie sprzedawców w sklepach - tak jest. 
odnośnie biedy - tak jest. 
odnośnie problemów z mahramem i brakiem mahrama - tak jest.
no i żesz... nie każda kobieta w Arabii (czy Saudyjka) ma kierowcę i samochód (jak to pan palący fajkę wodną oświadcza)

o policji religijnej ciąg dalszy

W związku z artykułem, jaki ukazał się na jednym z polskich portali dotyczącym orzeczenia (rok temu) kary pozbawienia wolności i chłosty dla lekarza urologa - za przebywanie sam na sam z kobietą  - oraz zarzutem, iż na blogu propaguje się idee, że policja religijna nic nie może (komentarz do artykułu: Małżeństwo na 100 lat) - polecam: lekturę wszystkich artykułów opatrzonych etykietą: policja religijna.

Z lektury uważny czytelnik wyniesie:
- policja religijna funkcjonuje w Arabii Saudyjskiej
- przywileje policjantów religijnych zostały ograniczone oraz uregulowane na przestrzeni ostatnich lat (nie można zastosować terminu "jest wszechmocna") co nie oznacza, że policja religijna nie funkcjonuje i nie ma określonych obowiązków
- policję religijną można przyrównać do znanej nam ogólnie policji obyczajowej, obyczajówki choć zakres działania policji "religijnej" w Arabii jest znacznie szerszy
- fakt powyższy nie oznacza, że nie istnieją przypadki nadużyć ze strony policjantów religijnych i wykraczania "poza określony zakres obowiązków"
- policja religijna może dokonać aresztowania osób, które naruszają surowe saudyjskie normy społeczne
- policja religijna może prowadzić dochodzenia
- policjanci religijni - ich postępowanie - jest przedmiotem krytyki mediów - i wszelkie "ekscesy" są w prasie odnotowywane (proszę nie mylić policji religijnej z uczonymi w islamie, wielu religijnych policjantów nie posiada odpowiedniego wykształcenia - nawet w zakresie islamu; co obecnie władze starają się zmienić)
- o ile Saudyjczycy ogólnie widzą zasadność funkcjonowania policji religijnej, nadal wiele osób podkreśla, że konieczna jest bardziej konkretna "reforma" tej instytucji (linki do artykułów znajdują się w notkach na blogu z etykietą "policja religijna")
- policja religijna jest bardziej lub mniej aktywna - w zależności od regionu Królestwa (a nawet miasta takiego jak Rijadh, w którym obecnie zamieszkuje prawie 4,5 miliona osób) - tutaj mieliśmy na blogu komentarz Polki, która w Dżeddzie bywa, i której mąż w Dżeddzie się urodził...
- z lektury artykułu "Jestem z Was dumny" - wynika, iż prawdopodobnym jest umocnienie się policji religijnej, w związku z dotacjami ze strony ekipy rządzącej - na budowę nowych biur i utworzenie nowych miejsc pracy.

Nie orientuję się, czy wymierzaniem kar ustanowionych przez sąd zajmują się policjanci religijni per se, czy jest to do tego wyznaczony odpowiedni "organ", aczkolwiek nie wolno religijnym policjantom samodzielnie, bez orzeczenia sądu wymierzać kar (co pewne policyjne jednostki czyniły z 15 lat temu - patyczkiem czy kijkiem).

Jeśli mają Państwo jakieś pytania dot. funkcjonowania policji religijnej, proszę zadać pod niniejszą notką.

22 marca 2011

Małżeństwo na...100 lat!


Umm Latifa: Czy mogłabyś powiedzieć: kim jesteś i dlaczego zdecydowałaś się na udzielenie wywiadu?
E: Jestem pracownikiem dużej firmy telekomunikacyjnej. Moja praca polega przede wszystkim na analizie danych i wyciąganiu z nich wniosków. Zdecydowałam się udzielić wywiadu, aby dostarczyć danych osobom, które na podstawie ich braku, bądź na podstawie dostępu tylko do danych stereotypowych, wyciągają negatywne wnioski na temat ludzi pochodzenia arabskiego.

Umm Latifa: Kiedy i gdzie spotkałaś swojego męża? 
E: Mojego męża poznałam półtora roku temu w Polsce… w autobusie ;).

Umm Latifa: Jak długo znałaś go, zanim podjęliście decyzję o małżeństwie? Jak się oświadczył? 
E: Decyzję o ślubie (religijnym) podjęliśmy po ok. 5 m-cach związku. Nie były to standardowe oświadczyny z pierścionkiem i kolacją. Przeprowadziliśmy długą rozmowę, podczas której mój partner powiedział mi, że traktuje związek ze mnę bardzo poważnie i martwi go fakt, ze tyle czasu żyjemy w grzechu (bez ślubu). Zapytał, czy chciałabym być w przyszłości jego żoną (zaznaczając, ze to jeszcze nie są prawdziwe oświadczyny, bo do tych się lepiej przygotuje). Powiedziałam, że tak, chciałabym. Ponownie opowiedział mi o trudnościach jakie się wiążą z tą decyzją – małżeństwo Saudyjczyka z Niesaudyjką wymaga zgody z ichniejszego MSW i zapytał, czy do czasu, zanim będzie w stanie taką zgodę uzyskać zechciałabym wziąć z nim ślub tymczasowy (mój mąż jest Szyitą i tam takie rozwiązanie jest dozwolone).
Nie miałam wątpliwości, że to dobre rozwiązanie pod każdym względem:
- mój mąż nie żyje w grzechu,
- jego rodzina zaakceptowała mnie jako jego żonę i traktują mnie z największą serdecznością
- dla mnie nie wiązało się to z podpisaniem żadnych prawnych dokumentów.
Otrzymałam obrączkę i mahr, a nasz ślub tymczasowy został zawarty na okres 100 lat ;).

Umm Latifa: Saudyjczycy mają dość negatywną opinię, jeśli chodzi o poważne relacje damsko-męskie poza granicami kraju. Co sprawiło, że zaufałaś swemu mężowi? Czym się wyróżniał, czym Cię ujął?
E.: Od samego początku naszej relacji dużo czytałam nt związków z muzułmanami. Wiedziałam, że związek z Saudyjczykiem pod względem formalnym nie będzie łatwy i wiedziałam, jakie krążą o nich opinie. Nie miałam jednak żadnych wątpliwości co do intencji mojego partnera. Dlaczego? Sama nie wiem. Myślę, że poza jego sposobem bycia, traktowania innych ludzi i przede wszystkim mnie, w moim przekonaniu utwierdził mnie fakt, ze przedstawił mnie swojej rodzinie. Miałam możliwość porozmawiać z jego tatą, mamą i rodzeństwem, miałam okazje zobaczyć ich na zdjęciach i przez skypa. To przekonało mnie, ze jego intencje są poważne. Moi, zazwyczaj dość nieufni, rodzice (zwłaszcza tata) też nie mieli żadnych wątpliwości. Zaakceptowali mojego partnera jak swojego syna i często bywa, że jak dzwonią, to najpierw pytają jak on się miewa, a dopiero później ja ;)

Umm Latifa: Macie jedynie ślub religijny, na zawarcie oficjalnego musicie czekać na uzyskanie zezwolenia z saudyjskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Czy wiedza, jak trudny jest to proces nie przeraża? Co jeśli nie uda się wam go uzyskać – czy rozważacie, jesteście przygotowani na taką opcję?
E: Wiedza o problemach formalnych mnie nie przeraża, co najwyżej martwi... Jeśli nie uda nam się uzyskać oficjalnego ślubu, to oczywiście nadal będziemy razem w ramach ślubu religijnego, „papierek” nie jest nam do niczego potrzebny. Wiemy na pewno, że nie będziemy mieszkać w Arabii Saudyjskiej, więc rejestracja ślubu w ichniejszych urzędach nie jest dla mnie sprawą priorytetową.

Umm Latifa: Mieszkacie na razie w Polsce, twój mąż tu studiuje. Czy chce wrócić do Arabii, jeśli tak – dlaczego?
E: Arabia Saudyjska nie jest naszym krajem docelowym, bierzemy jednak pod uwagę możliwość zamieszkania w którymś z krajów Zatoki Perskiej.

Umm Latifa: Co wiedziałaś o islamie i Arabii Saudyjskiej, zanim poznałaś twego męża? Czego dowiedziałaś się od niego o jego religii i kraju? Czy sama poszerzałaś wiedzę – jeśli tak, to w jaki sposób?
E.: O islamie wiedziałam tyle, co powiedziano mi na lekcji historii, czyli kiedy mniej więcej i jak powstał, co go przede wszystkim różni od chrześcijaństwa, co go łączy itp. Były to tylko suche fakty, bez oceniania.
Nigdy nie byłam osobą myślącą stereotypowo, więc wszelkie uogólnienia typu: „każdy Muzułmanin nie wypuszcza żony z domu”, „każdy Muzułmanin jest terrorystą” były mi bardzo dalekie.
O Arabii Saudyjskiej również wiedziałam przede wszystkim z lekcji geografii – gdzie leży jaka stolica, z czego czerpie główne zyski. Wiedziałam tez, że większość kobiet ubiera się tam w czarne chusty, które zakrywają praktycznie wszystko, ale jakoś się w to nie zagłębiałam.
Po poznaniu partnera zaczęłam oczywiście więcej czytać na temat jego religii i kraju pochodzenia, zaczęłam udzielać się na forach, aby zdobyć jak najszerszy pogląd na jego kulturę, religię i różnice, które mogą się między nami ujawnić. Wiele pozyskanych informacji weryfikowałam dopytując męża – zawsze z dużym zaangażowaniem starał się mi wszystko wytłumaczyć.

Umm Latifa: Czy perspektywa życia w kraju arabskim bądź w Arabii nie przeraża – kobiety wychowanej w Europie, chrześcijanki? Czy byłaś kiedykolwiek w kraju arabskim bądź zamieszkałym w większości przez muzułmanów? 
E: Póki co z krajów arabskich odwiedziłam jedynie Egipt… Perspektywa życia w kraju arabskim z Zatoki Perskiej typu Dubaj czy Katar mnie nie przeraża, raczej fascynuje. Już nawiązałam kontakt z kilkoma Polkami, które tam stacjonują i „z pierwszej ręki” dostaję od nich informację jak wygląda tam życie Polki-Chrześcijanki. Znając siebie jestem przekonana, że czułabym się tam dobrze zarówno pod względem panującego klimatu jak i kultury. Nigdy nie byłam osobą, która lubi rzucać się w oczy, więc noszenie chusty jest dla mnie pewnego rodzaju udogodnieniem, z którego na pewno będę korzystać (uśmiech).

Umm Latifa: Jeśli chodzi o religię – jak wygląda związek chrześcijanki z muzułmaninem/ Polki z Saudyjczykiem – czy wymaga kompromisów – jeśli tak, to jakich? Co zmieniło się w Twoim życiu, kiedy poznałaś swego męża? Czy czujesz, że musiałaś coś zmienić wbrew swej woli?
E: Póki co moim jedynym kompromisem, który wynika z różnic kulturowo-religijnych było ograniczenie spożycia wieprzowiny i jest to jedynie efekt mojego lenistwa – nie mam ochoty gotować w dwóch garnkach (uśmiech).  Wszystkie święta religijne, zarówno chrześcijańskie jak i muzułmańskie, obchodzimy wspólnie. Nawet moi teściowe składają mi życzenia z okazji „moich” świąt.

Umm Latifa: Wychowanie dzieci, choć jeszcze ich nie macie – czy rozmawialiście o tym, co będzie, kiedy się pojawią? Czy twój mąż chce by były wychowywane na muzułmanów?
E: Nasze dzieci będą muzułmanami wychowanymi w poszanowaniu dla wszystkich religii. Nie było pod tym względem żadnych sporów.

Umm Latifa: Czy poznałaś rodzinę Twego męża? Jak cię przyjęli? Jak wyglądało pierwsze spotkanie? Czy czujesz się w pełni akceptowana?
E: Pierwsze spotkanie z rodziną mojego męża było póki co tylko wirtualne. O ile dobrze pójdzie osobiście poznam ich w to lato.
Ich reakcja była bardzo pozytywna. Od samego początku dostaję od nich ogromna dawkę ciepła i akceptacji. Nigdy nie czułam się gorsza ze względu na inne pochodzenie czy religię. Po ogłoszeniu ślubu tymczasowego jego rodzice zaczęli się do mnie zwracać „dear daughter”

Umm Latifa: A jak zareagowali Twoi bliscy i znajomi na związek z Saudyjczykiem?
E: Zanim przedstawiłam mojego partnera moim rodzicom, traktowali ten związek jako cos abstrakcyjnego, jednak gdy przyprowadziłam go do domu, to była to niemal miłość od pierwszego wejrzenia ;)
Najbardziej zaskoczył mnie mój tata, którego zawsze postrzegałam jako osobę bardzo nietolerancyjną, a który już od dłuższego czasu powtarza nam uparcie, że zegar biologiczny tyka ;)

Umm Latifa: Jakiej rady udzieliłabyś kobietom, które są w związku z Saudyjczykiem lub/i rozważają z nim małżeństwo?
E: Hmm, trudno powiedzieć. Każdy człowiek jest inny i nie wiem, czy moje doświadczenia mogą mieć jakiekolwiek przełożenie na życie kogoś innego. Każdej jednak kobiecie wchodzącej w jakikolwiek związek należy chyba radzić, aby nie patrzyła na swojego partnera przez pryzmat różowych okularów. W przypadku związków mieszanych dodatkowa rada, to poznanie kultury i religii oraz zasad, którymi w życiu kieruje się partner aby już na początku można było szukać kompromisów lub się wycofać.

Umm Latifa: Może chciałabyś coś jeszcze dodać?
E: Chyba tylko to, że jestem bardzo szczęśliwa i tego samego życzę każdej osobie żyjącej na tym świecie ;)

Serdecznie dziękuję Ci, E. za chęci i czas poświęcony na odpowiedzi. 
E. zgodziła się odpowiedzieć na Państwa pytania, pod warunkiem, iż nie będą naruszać granicy prywatności. Można je zadawać w formie komentarzy do niniejszego wywiadu.

18 marca 2011

"Jestem z was dumny!"

zdjęcie SPA
- oświadczył Król Abudllah, Strażnik Dwóch Świętych Meczetów w telewizyjnym przemówieniu do narodu, wyemitowanym przez saudyjskie stacje telewizyjne, odnosząc się do powstrzymania się przez Saudyjczyków od masowych akcji protestacyjnych, oczekiwanych 11 marca. 

"W pamięci narodowej należy zachować, że jesteści strażnikami jedności narodowej. Zawsze jesteście w moim sercu. Od Allaha i od was czerpię moją siłę i determinację" - zaznaczył Król

W uznaniu lojalności poddanych, ekipa rządząca wygospodarowała w budżecie pakiet sojalny w wysokości 500 mld rijali saudyjskich (sr). Środki przeznaczone zostaną na:

• jednorazową wypłatę dwóch miesięcznych pensji wszystkim pracownikom rządowym, w tym członkom armii, plus jednorazowy bonus dla studentów uczących się za granicą na koszt rządu w wysokości dwóch miesięcznych stypendiów
• wypłatę zasiłków dla bezrobotnych, w wysokości 2000 SR/miesięcznie, od początku miesięczny zasiłek dla bezrobotnych z SR2, 000 osób bezrobotnych od 26 listopada 2011 (będzie to pierwszy dzień muzułmańskiego kalendarza funkcjonującego w KSA)
• ustanowienie płacy minimalnej dla pracowników rządowych w wysokości 3,000 sr/miesięcznie
• 250 mld sr - na budowę 500.000 mieszkań w kraju.
• utworzenie w przeciągu 3 miesięcy komisji antykorupcyjnej, na czele której stanie były członek Organu Doradczego (Szura), Muhammad Abdullah Al-Sharif. Kiomisja będzie mieć za zadanie walkę z korupcją na poziomie organów administracji państwowej i odpowiadać będzie bezpośrednio przed Królem.
• 16 mld sr dla Ministerstwa Zdrowia, na rozwój i rozbudowę nowych klinik i szpitali w całym kraju.
• zwiększenie limitu pożyczek z 300 tyś - na 500 tyś. sr - na budowę domów w ramach Real Estate Development Fund.
• zwiększenie limitu pożyczek udzielanych szpitalom prywatnym z 50 mln sr do 200 mln sr.
• utworzenie 60.000 nowych miejsc pracy dla wojskowych w ramach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.
• wzrost wynagrodzeń personelu wojskowego
• rozwój General Presidency for Scholarly Research and Ifta, między innymi poprzez utworzenie 300 nowych miejsc pracy
• 200 mln SR na rzecz Komisji Promomowania Cnoty i Zapobiegania Występkom (zwanej inaczej policją religijną) - na rzecz umocnienia i rozbudowy sieci przedstawicielstw w całym kraju
• utworzenie 500 nowych miejsc pracy w Ministerstwie Przemysłu i Handlu i Przemysłu w celu nadzoru cen rynkowych 

Dekret królewski kładzie również nacisk na intensyfikację saudyzacji sektora prywatnego, oraz zawiera zalecenie dla mediów do powstrzymania się od krytyki przywódców religijnych.

15 marca 2011

nominacja do The Tribute Award!

Wow. 
Miło mi bardzo - dziękuję Misfits za nominowanie Arabii Saudyjskiej do 


tym bardziej, iż jest to jedyny polskojęzyczny blog (jak na razie) :). 

Dla zainteresowanych: nominacje kończą się jutro (możecie zatem nominować swoje ulubione blogi prowadzone przez muzułmanki, nie mogłam nie skorzystać z tej okazji - i nie dodać do polskiej grupy autorek bloga Muzułmanki), 

od 17go marca do 19 marca (włącznie)
będzie trwało głosowanie na łamach bloga: 
ogłoszenie wyników 20 marca ;). 

14 marca 2011

Mirra

ENGLISH VERSION

Mirra (termin pochodzi od aramejskiego murr, "gorzka".) "Dawcy mirry" to niskie cierniste krzewy, rosnące na skalistym terenie - między innymi w Arabii Saudyjskiej, Jemenie. Podobnie jak kadzidło, jest wytwarzana przez drzewa w reakcji na nacięcią kory. Mirra - żywica wypływająca z drzewa ma konsystencję woskową i delikatną, później kruszeje, staje się twarda, błyszcząca - niekiedy przeźroczysta, o gamie barw od żółci po ciepłe bursztyny aż po ciemne brązy. Mirra w czasach starożytnych była bardzo wartościowa, porównywalna ze złotem. Używana była jako składnik perfum, kadzidło, stosowana w medycynie. Dzisiaj mirrę możemy znaleźć jako składnik płynów antyseptycznych do płukania gardła, past do zębów, środków do leczenia chorób dziąseł, ran - ze względu na jej działanie antyseptyczne. Polecana jako środek przeciwbólowy do zębów, może być stosowana jako maść na siniaki, bóle i zwichnięcia (na podstawie: wikipedia).

Saudyjki używają mirry do przyrządzania maseczek kosmetycznych, toników i płynów do higieny intymnej - te stosują głównie podczas miesiączki. 

Kwałki mirry są zawsze dokładnie myte przed użyciem.

MASECZKA: 1 łyżka stołowa tahiny + 1 / 2 łyżki mirry (pokruszonej), wymieszać dobrze, nakładać na twarz - efekt ściągania skóry, usuwa nadmiar oleju, zwalcza wypryskisię zachować na twarzy - dobry dla miejsca, usuwa nadmiar oleju.

TONIK - 1 mała butelka wody, 1-2 szt. (jasne kawałki są najlepsze) mirry, umyć pod bieżącą wodą, zostawić w butelce, dobrze wymieszać (potrząsając) aż się rozpuści, nakładać wacikiem na oczyszczoną twarz - efekt sciągania skóry, po godzinie umyć twarz wodą.

PŁYN DO HIGIENY INTYMNEJ: Rozpuścić 2 duże kawałki mirry w 1 litrze wody, poczekać aż się rozpuszczą, myć intymne części ciała w trakcie miesiączki. Należy zużyć w ciągu 2 tygodni (w lodówce do 4 tygodni). Niektóre kobiety odczuwają zaczerwienienie i swędzenie intymnych części ciała (działania niepożądane).

9 marca 2011

wielożeństwo raz jeszcze...

Ciekawy artykuł - w nawiązaniu do niedawnej wymiany komentarzy z Miśką17 (pod: http://arabiasaudyjska.blogspot.com/2011/03/soneczne-wyroznienie.html) - ukazał się w Arab News:
- czy koncept 1 mąż + >1 żona może zdać egzamin? 
Saudyjki nie chcą być kolejnymi żonami.
Jednak wiele z nich nie chcąc, musi... godzić się na ten los. 
A Saudyjczycy mają zupełnie nieciekawą opinię jako mężowie... Czy to tylko znów media (?)

8 marca 2011

POSZUKUJĘ!

wśród Czytelniczek bloga - kobiet (jak Dzień Kobiet ;) to dzień kobiet ;), które były (zależy mi na informacjach o różnicach i kwestiach, które wpłynęły na rozstanie) lub są w związkach (nieformalnych) z Saudyjczykami w celu przeprowadzenia wywiadu. 
Pełna anonimowość zapewniona! 
Proszę o kontakt przez formularz kontaktowy w menu pod nagłówniem bloga lub email podany w profilu.


7 marca 2011

"Król Abdullah tak, Haia nie"

wg notatki umieszczonej pod zdjęciem opublikowanym przez Arab News - przedstawiciel "haja" w konfrontacji z Ministrem Kultury i Informacji co do kwestii nieprzestrzegania tradycji islamu przez dziennikarki podczas targów. 

- oświadczył wzburzony komentator artykułu opublikowanego w Arab News -"Khoja blasted, women writer reviews decision on book signing". Khoja (czyt. Chodża) to saudyjski Minister Kultury i Informacji, który swoją obecnością zaszczycił coraz bardziej popularne rijadzkie Targi Książki. Pierwszego dnia targów doszło do incydentu wywołanego przez grupę konserwatystów - do dziś dnia nie jest jasne, czy byli to oficjalni przedstawiciele "policji religijnej" czy "woluntariusze" - którzy w obecności Ministra - w sposób niegrzeczny pouczali odwiedzających, przechwycili mikrofon, nawołując kobiety do należytego zakrywania się oraz zachowania, strasząc konsekwencjami - pobytem w piekle. Agresja "agitatorów" została ukrócona przez służby porządkowe, a Minister Khoja ewakuował się tylnymi drzwiami.


6 marca 2011

zakaz demonstracji

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych w Arabii ogłosiło wczoraj, nawiązując do deklaracji z 2008 roku, że wszelkie publiczne zgromadzenia i demonstracje stanowią naruszenie porządku publicznego i zagrożenie dla ładu i bezpieczeństwa, są "sprzeczne z zasadami szariatu oraz saudyjskimi zwyczajami i tradycjami, prowadzą do rozpowszechniania się chaosu oraz zamieszania w kraju, wywołują przelew krwi, niszczenie dobr prywatnych i państwowych" - dlatego też są niedozwolne. Służby bezpieczeństwa mogą podjąć wszelkie środki zmierzające do ukrócenia jakichkolwiek prób grupowego prostestu... Obywatele mogą - w sposób kulturalny, wykorzystując metodę dialogu - formułować swoje żadania np. na piśmie.

Tymczasem na facebooku grupa Saudyjczyków rozpoczęła zbieranie podpisów pod petycją domagającą się przyznania Saudyjkom prawa do prowadzenia samochodów. Chcą zebrać 15 000 podpisów, i przedstawić władzom propozycję wprowadzenia procedur umożliwiających kobietom bezpieczną jazdę.

uaktualnienie 10.03. Prince Alwaleed bin Talal said on Wednesday that lifting the ban on women’s driving would be a quick first step to reduce the Kingdom's dependence on millions of foreign workers.
Prince Alwaleed said the Kingdom could send some 750,000 foreign drivers home if women could drive.
"A lot of Saudi women want to drive their car in line with strict regulations and wearing a headscarf. But now they need a driver ... This is an additional burden on households," he said. "The Saudi society wants fewer foreign laborers ... so why the hesitation, why this hesitation (with women driving cars)?" he said. The ban could only be lifted by the government in consultation with the country's top Islamic scholars... (no właśnie, tutaj się wszystko kończy, jeśli kobieta nie może pracować wg "topu' za kasą, zapewne za kółkiem też nie przystoi, a prawda jest taka). 

Wiecej: http://arabiasaudyjska.blogspot.com/2009/06/kobiety-arabii-wkrotce-za-kokiem.html

psychologicznie

Od kiedy wrócił do Arabii król Abdullah, Rijad spowiły saudyjskie plakaty i zdjęcia króla i jego za(na)stępców. Choć czas celebracji z okazji powrotu dawno się zakończył, drukarnie nadal drukują plakaty (mój mąż od 5 dni stara się odebrać projekt zlecony jednej z rijadzkich drukarni - priorytety są inne). Te rozwieszane są na budynkach firmowych - w ten sposób wielkie znaczące w Rijadzie firmy uwidaczniają wszem i wobec swą lojalność wobec władców i dla nich poparcie - w tym "newralgicznym" czasie. 

słoneczne wyróżnienie

W przeciagu kilku dni otrzymałam aż trzy gerberowe słoneczne wyróżnienia: od Mammy Ammara, która polskim okiem obserwuje Jordanięod Lulu'ah, która zaczarowaną karawaną przemierza Maroko oraz od Arabelli, która opisuje swoje życie na łamach ArabellaMix. (uaktualnienie 11 marca: słoneczne wyróżnienie otrzymałam również od Zakochanej13 marca: otrzymuję też kwiatka od Karoliny z Jasmin World; 33 marca: od Umm Hurajra).

Nagrody to jedna z rzeczy, które mnie uszczęśliwiają, albowiem są dowodem na to, że wkład naszej pracy jest doceniany i ma sens!

A zatem przystępuję dalej do procedury postępowania z wyróżnieniem, i piszę co jeszcze czyni mnie szczęśliwą: szczęśliwa jestem gdy doświadczam dobra i umiem trwać w teraźniejszości, zbytnio nie oglądając się na przeszłość ani nie wyczekując przyszłości. Poza tym szczęście przynosi mi spełnienie i święty spokój :). Szczęśliwa jestem również wówczas, kiedy wiem, że udało mi się coś zmienić na lepsze. Czy to w ramach swego ja :) czy otaczającego mnie świata.... No i szczęśliwa jestem, kiedy robię to co lubię ;) i czytam interesujące i miłe komentarze.

3 marca 2011

sytuacja kryzysowa w regionie

Ambasada RP w Rijadzie umieszcza na swej stronie taką oto informację: 

WAŻNA INFORMACJA DLA POLAKÓW
W ARABII SAUDYJSKIEJ, JEMENIE I OMANIE


W związku z zagrożeniem powstania sytuacji kryzysowej w regionie prosimy Państwa o unikanie przebywania w dużych skupiskach ludzkich i informowanie na bieżąco placówkę o zaistniałych niebezpiecznych sytuacjach.


Telefony kontaktowe:

Ambasada RP w Rijadzie, Arabia Saudyjska: +966-1-4549274 wew. 112 (24 godz.)
Telefon konsularny kom.: +966-548807718 (24 godz. - kontakt w j. pol.)

Konsulat Honorowy RP w Dżeddzie: +966-2-6493762
Tel. komórkowy: +966-505617855 (Konsul Honorowy - kontakt w j. ang.)
Tel. komórkowy: +966-551695399 (pan Edward - kontakt w j. ang.)

Konsulat Honorowy RP w Maskacie, Oman: +968-24580580
Tel. komórkowy: +968-99202133 (pani Aurelia - kontakt w j. pol.)

Konsulat Honorowy RP w Adenie, Jemen: +967-2-242222/240677
Tel. komórkowy: +967-711714199 (Konsul Honorowy - kontakt w j. ang.)


czy w Arabii będzie rewolucja? 

Nawet sami Saudyjczycy w to wątpią... 


"Nie wierz w czyjeś zdanie, ani go nie przyjmuj, dopóki nie przekonasz się, że jest w pełni słuszne. Postępując inaczej wyrządzasz sobie krzywdę i daleki będziesz od poznania prawdy. Traktuj ludzi z czystym sercem, bez uprzedzeń, jak ktoś, kto chce zrozumieć i słuchać, by powiększyć swoją wiedzę, i przyjąć jeśli jest słuszna, a odrzucić, jeśli jest błędna". Ibn Hazm