©2008-2013 arabiasaudyjska.blogspot.com / Umm Latifa in Saudi Kingdom
ALL RIGHTS RESERVED / wszelkie prawa zastrzeżone
Kopiowanie i rozpowszechnianie artykułów, treści opublikowanych oraz zdjęć mego autorstwa bez mej zgody pisemnej zabronione.

Respect copy rights - they are protected.
Copying images, text published on the blog without a written permit from the author is forbidden, as well as removing name of the author and address of the blog from images published underneath. Do not commit cyber crime.


28 czerwca 2012

o życiu kobiety w Arabii... wywiad dla Anny Sierant

photo: Umm Latifa




Myślę, że to dobry moment. Przed napisaniem wywiadu - Kto kryje się za zasłoną, czyli kobieta w Arabii Saudyjskiej, Ania Sierant, nadesłała mi majl [zawsze mam problem, jak poprawnie napisać to słowo - imejl, emajl, majl, mejl?] z garścią pytań. Pomyślałam, że warto podzielić się z Państwem mymi przemyśleniami i spostrzeżeniami, po dziewięciu latach w Arabii...






Anna Sierant: (1) Jak to się stało, że zamieszkała Pani w KSA?

Umm Latifa: Wyszłam za mąż za Saudyjczyka i przyjechałam do Arabii, czy - wyemigrowałam za mężem.

2) Czy mogłaby Pani opisać typowy dzień saudyjskiej kobiety?

Dzień Saudyjki oscyluje wokół domu i wielodzietnej rodziny. Kobiety w Arabii wykonują te same prace, co Polki, które decydują się na pozostanie w domu. Zmieniają pieluchy, piorą, sprzątają, gotują, robią zakupy. Czas wolny to spotkania w rozległym rodzinnym gronie, z przyjaciółkami. Podobnie wygląda dzień zamężnej Saudyjki pracującej, choć jej obowiązki domowe przejmuje gosposia. Saudyjczycy nie kwapią się do dzielenia z żonami pracami domowymi, nawet, gdy te decydują się podjąć pracę zawodową. Nudą tchnie typowy dzień nastolatki. Poza szkołą i nauką, Arabia niewiele ma im do zaoferowania. Jeśli brakuje pasji i zainteresowań, pozostaje telewizja, Internet i zakupy w centrach handlowych.

3) Czy Saudyjki uważają, że są traktowane gorzej niż mężczyźni? Czy np. przeszkadza im zakaz prowadzenia pojazdów, konieczność uzyskania zgody mahrama np. na pracę? Czy zależy to od wykształcenia, części kraju, z którego dana osoba pochodzi?

Pewien procent kobiet tak uważa, lecz jeśli zapyta mnie Pani – jaki? – nie potrafię udzielić odpowiedzi. Wykształcenie ma tu duże znaczenie, jak również status społeczny umożliwiający podróże za granice Arabii i konfrontację z realiami życia kobiet w innych krajach. Wiele zależy od stopnia religijności, czy raczej – określonej interpretacji reguł religijnych. Islam rozgranicza obowiązki kobiety i mężczyzny biorąc pod uwagę predyspozycje fizyczne i psychiczne, mężczyzna powinien być żywicielem i opiekunem, a kobieta – strażniczką domowego ogniska. Wiele Saudyjek wierzy, iż objawiony w Koranie nakaz otaczania kobiet opieką obejmuje nadzór mahrama nad niemalże każdym krokiem ich życia i są z formalnego systemu obowiązującego w Arabii zadowolone. I są to kobiety z wyższym wykształceniem. Są też i takie, które z tak szczegółową interpretacją się nie zgadzają, albowiem skutkuje ona poważnymi nadużyciami ze strony opiekunów. Nie oznacza to, że podważają słowo Boże, chcą jedynie należytej regulacji systemu prawnego.

Zakaz prowadzenia samochodów nie ma nic wspólnego z islamem – wielu uczonych w religii to podkreśla, aczkolwiek są tacy, którzy podtrzymują, że kobiety w Arabii nie powinny siadać za kółkiem – albowiem narazi je to na niebezpieczeństwo, doprowadzi do szerzenia demoralizacji, zwiększy tłok na autostradzie, przysporzy problemów organizacyjnych, i tym podobne. I są Saudyjki, które te poglądy podzielają. Z drugiej strony zwiększa się w Królestwie grupa kobiet – jak i mężczyzn, którzy domagają się przyznania paniom prawa do samodzielnego prowadzenia wozów - rosną koszty życia, Saudyjki chcą jak i często - muszą podejmować się prac zarobkowych, wielu nie odpowiada bycie wożoną przez niespokrewnionego z nimi mężczyznę. Co ciekawe, Beduinki od lat prowadzą samochody po pustyni i nikt za to nie sadza ich w więzieniu ani nie skazuje na karę chłosty.  
Co do obowiązku wydawania zgody mahrama na podejmowanie pracy, z wypowiedzi Saudyjek pojawiających się w prasie wynika, że został zniesiony.

4) Jak wygląda to wyrażenie zgody przez mahrama? Podpisuje on jakieś papiery, odwiedza urząd?

Może to być podpisanie formularza, przedłożenie pisma sporządzonego własnoręcznie przez mahrama, czasami konieczne jest osobiste stawiennictwo. Pamiętam – moje pierwsze zdziwienie, gdy parę lat temu, jeden z lokalnych uniwersytetów organizował kurs arabskiego dla cudzoziemek. Podczas dopełniania formalności, powiadomiono mnie, że muszę przedłożyć pismo zawierające odręczną zgodę mego mahrama (od cudzoziemek, które przybyły do Arabii do pracy –pracodawcy] na podjęcie nauczania. Z kolei w instytucji, do której obecnie uczęszczam – zgody takowej przestawiać nie trzeba.

5) Co, i czy w ogóle coś, zszokowało Panią najbardziej w relacjach damsko-męskich w Arabii? Czy rzeczywiście tak jest, że głowa rodziny rządzi silną ręką, a kobieta siedzi cicho jak mysz pod miotłą, czy to stereotypowy obraz arabskiej familii, jaki mają ludzie Zachodu? Czy też może trudno stwierdzić, bo sprawy rodzinne pozostają w rodzinie :)

Ograniczenie interakcji społecznej kobiet i mężczyzn jest w Arabii większe niż w jakimkolwiek innym kraju na świecie. Dotyczy to nawet przestrzeni osobistej – panowie i panie powinni mijać się z daleka, a sprzedawca w sklepie podaje resztę tak, by nie dotknąć kobiecej dłoni. Bardzo cenię reguły saudyjskiej etykiety w relacjach damsko-męskich, przede wszystkim te, które wynikają z zasad islamu. Jest kilka reguł dotyczących oficjalnego rozdziału płci, które trudno mi zrozumieć po dziś dzień – jak na przykład zakaz wstępu dla kobiet do niektórych instytucji państwowych, czy wymóg stawiennictwa mahrama w sądzie – wraz z kobietą, niemożność podejmowania się przez kobiety kończące studia prawnicze reprezentowania klientów w salach sądowych, podczas gdy w innych miejscach publicznych takich jak szpitale kobiety od lat pracują ramię w ramię z mężczyznami, a w centrach handlowych, w których kupują w 99 % kobiety za ladą stoją w 99,9% mężczyźni. Islam zabrania przebywania sam na sam, na osobności niespokrewnionych kobiet i mężczyzn, a w wielu saudyjskich domach zatrudnienie znajdują – legalnie - azjatyckie gosposie i nijak powiązani węzłami krwi kierowcy zazwyczaj z krajów trzeciego świata.

Co do układu sił w rodzinie, trudno stwierdzić autorytatywnie. Saudyjczycy nie będą ogłaszać wszem i wobec, że siedzą pod pantoflem żony, choć z relacji męża wiem, iż bywa, że trzęsą białymi thobami przed połowicami. Relacje rodzinne to kwestie bardzo indywidualne, pozostają w obrębie wysokich murów okalających saudyjskie domy, aczkolwiek obraz Saudyjki siedzącej w domu niczym mysz pod miotłą to stereotyp. Wiele Arabek, które poznałam, to kobiety o silnym charakterze i wielkiej woli, bynajmniej nieusunięte w cień przez mężów czy ojców.

6) Gdyby było to w Pani mocy, co zmieniłaby Pani w Arabii, by uczynić życie kobiet łatwiejszym?

Na pewno zaczęłabym od wprowadzenia minimalnego wieku uprawniającego do zawarcia małżeństwa, nad którym wedle doniesień lokalnej prasy obradują obecnie władze. Następnie usiadłabym z Saudyjkami przy okrągłym stole i zadała im pytanie – jakich zmian pragną. Wedle mej oceny, jest tak dużo kwestii do uregulowania, że nie w sposób ich tu streścić. Chciałabym, by kobiety w Arabi miały większy i realny wpływ na swe życie.

7) Media zachodnie często nazywają Arabię Saudyjska "największym więzieniem kobiet na świecie". Czy zgodziłaby się Pani z tym stwierdzeniem, czy jednak jest to "lekka" przesada? Czy mogłaby Pani wskazać, w czym życie Saudyjki jest łatwiejsze niż Polki?

Nie tylko media nazywają w ten sposób Arabię, same Saudyjki nim się posługują. Jeśli odniesiemy do hasło to swobody przemieszczania, przekraczania granic czy wyboru, jest zasadne. Z drugiej strony są w Arabii kobiety, które nie wyobrażają sobie życia w innych realiach czy według innych reguł. To ich kraj, ich religia, wiara, tradycja, obyczaje i zwyczaje. Otaczane opieką przez rodziny, nie muszą opuszczać rodzinnych domów i żyć na własny rachunek po ukończeniu edukacji. Ba – to jest w Arabii nieprzyjęte, niespotykane. Klasa wyższa i średnia żyje bardzo wygodnie, - przede wszystkim kobiety, których opiekunowie to mężczyźni o głębokich kiesach i wielkich sercach.

8) Co jest najgorszą przeszkodą, najtrudniejszą sprawą w byciu kobietą w Arabii?

Uzależnienie kobiet od opiekuna płci męskiej, wciąż mała ilość instytucji działających na rzecz obrony i ochrony praw kobiet oraz niewystarczające zaplecze socjalne dla tych, które mahrama nie mają – wdów, rozwódek. Ich życie w Arabii jest ciężkie, jeśli nie wywodzą się z zamożnych rodzin.

9) Czy, mimo że jest Pani muzułmanką, nie była Pani zaskoczona widokiem kobiet w czarnych abajach, zakrytych od stóp do głów? Czy zdarza się, by jakaś Saudyjka odkrywała twarz, a nawet - włosy? Czy jest to raczej rzadko spotykane? Jak jest to odbierane przez otoczenie?

To było dziwne uczucie, ale nie – nie określiłabym go mianem zaskoczenia, raczej zaciekawienie, fascynacja. Nakazy islamu dotyczące kobiecego przyodziewku są bardzo precyzyjne, choć sam Koran dość ogólnie o nich wspomina, to reguluje je tradycja – sunna pierwszych muzułmanek. Saudyjki przywdziewają abaje i nikaby wychodząc z domów - gdy udają się do miejsc publicznych, w których nie panuje rozdzielność płci. Dwadzieścia pięć lat temu nie uświadczylibyśmy na ulicach Rijadu kobiety bez zasłony na twarzy. Dzisiaj ujrzymy je w wielkich metropoliach, w centrach handlowych, szpitalach. Większość z nich to cudzoziemki, Arabki z ościennych krajów, a między nimi – Saudyjki, one stanowią nikły procent w tej grupie, przynajmniej w Rijadzie. Dżeddah jest bardziej liberalna, czy może raczej mniej konserwatywna – wedle tego, co mówią sami Saudyjczycy. Odsłonięcie twarzy na prowincji jest niespotykane. Warto podkreślić, iż przeciętna Saudyjka nie postrzega abaji ani nikabu jako utrudnienia, ciężaru czy jarzma na nią narzuconego. Wręcz przeciwnie, często widuję kobiety, które nie odsłaniają twarzy nawet w miejscach, do których wstęp mężczyznom jest zabroniony, a wśród Beduinek znajdziemy takie, które twarzy nie odsłaniają nawet przed mężem. Śmiem twierdzić, iż przeważający procent kobiet w Arabii zakrywa się – powodując wiarą, ite, które to czynią doświadczają ogromnej dozy szacunku. Ważna jest też bardzo opinia publiczna - należyte prowadzenie się matki jest niejako gwarantem, iż córka podąży jej śladem. To są oczywiście pewne uogólnienia, nie wszyscy Saudyjczycy myślą jednotorowo.

Odsłonięcie włosów przez Saudyjkę w miejscu publicznym to rzadkość, zazwyczaj czynią to młode dziewczęta i to tak – by spod szala wydostawał się kosmyk. Tu sądzę warto zaznaczyć, iż uczeni w islamie dzielą się na dwie grupy odnośnie okrywania twarzy – tych, którzy uznają je za obowiązujące i tych, którzy wierzą, iż jest to rzecz zalecana, lecz nie przymusowa. Co do obowiązku okrywania włosów przez kobiety są jednomyślni.

10) Arabia zaskoczyła Panią pozytywnie czy negatywnie? Czego najbardziej się Pani obawiała przed przyjazdem?

Miałam wiele obaw – leciałam praktycznie w nieznane. Jak się odnajdę w tym diametralnie innym kraju, znanym tylko z opowieści, czy uda mi się przystosować, zaklimatyzować? Jak ułożą się relacje z rodziną męża? Pierwsze wrażenia były bardzo pozytywne – z punktu widzenia wyznawczyni islamu jak i cudzoziemki dołączającej do saudyjskiej rodziny. To była radość, oczarowanie, odkrywanie, poznawanie nowego świata. Bycie w nim. Rozczarowania pojawiły się – co normalne - w miarę upływającego czasu oraz gromadzonego bagażu doświadczeń i obserwacji. Chciałabym widzieć Arabię – idealnym krajem podążającym drogą środka.

11) Większość mieszkańców Zachodu widzi Saudyjki jako biedne, sponiewierane osoby, bez żadnych praw, i o te prawa walczyć nieumiejące. Czy nie jest to po prostu kolejny stereotyp? Osoby, które przywołuje Pani na blogu - fotografki, artystki, a nawet kobiety-pilotki i jedna księżniczka zdają się temu przeczyć :)

Fakt, że widzimy Saudyjki spowite w czerń, nie oznacza, że są to istoty bez charakteru, godności, ambicji, siły woli i ducha. Kobiety w Arabii starają się realizować swoje marzenia, pasje i są takie, którym dzięki wsparciu rodziny oraz zapleczu finansowemu to się udaje. Kończą uniwersytety, prowadzą firmy, inwestują na giełdzie, pracują w szpitalach, biurach prawnych, szkołach, piszą książki. Hanadi Al-Hindi pilotuje samoloty saudyjskiego księcia. Młodziutka Dalma Ruszdi Malhas jest pierwszą Saudyjką, która zdobyła olimpijski brąz w Letnich Igrzyskach Olimpijskich Młodzieży w Singapurze. Tagrid Al-Bagszi, Ola Hidżazi malują przepiękne, intrygujące obrazy. Nura Al-Fajiz zapisała się na kartach historii jako pierwsza wiceminister ds. edukacji kobiet. Dr Salwa Al-Hazza jest wybitną okulistką.

Są Saudyjki, które domagają się zmiany sytuacji kobiet. Wiele czyni to piórem, Eman An-Nafjan publikuje na łamach swego bloga odważne artykuły. To inteligentna i charyzmatyczna kobieta. Obserwuje jej zmagania od dnia, w którym pojawiła się w internetowej przestrzeni. Intryguje Hala Al-Dosari, która udzieliła mi niezwykle interesującego wywiadu o życiu Saudyjki w Królestwie. Są kobiety, które zabiegają o poprawę sytuacji kobiet – w sposób kontrowersyjny wedle części społeczeństwa saudyjskiego – jak Manal Al-Szarif, założycielka ruchu „Naucz mnie prowadzić, bym mogła o siebie dbać”. Manal w maju ubiegłego roku siadła za kierownicą i ruszyła ulicami saudyjskiego miasta domagając się zniesienia zakazu prowadzenia aut. Taka forma konfrontacji, protestu jest w Arabii niemile widziana – tym bardziej ze strony kobiety. Manal została aresztowana, a przed karą chłosty uratował ją akt ułaskawienia przez króla, który jak wyczytałam zabronił również aresztowania kobiet za prowadzenie wozów. Wadżiha Huwajder założyła lata temu nieformalne Stowarzyszenie na rzecz Ochrony i Obrony Praw kobiet w Arabii Saudyjskiej. Samar Badawi w trakcie batalii z ojcem o zgodę na zawarcie małżeństwa, trafiła do więzienia oskarżona przez niego o nieposłuszeństwo. Ona też podjęła się prób zmiany sytuacji kobiet. Saudyjki mają swoje bohaterki, imion wielu z nich nie znamy. Moc kobiet nie ośmiela się na jawną konfrontację, wystąpienie wbrew tradycjom, zwyczajom, prawom.

12) Czy można powiedzieć, że sytuacja kobiet w Arabii polepsza się? Czy może jest gorzej i gorzej? Czy jest szansa, i przyzwolenie społeczne, na zniesienie systemu z mahramem i zakazu prowadzenia auta?

Sytuacja poprawiła się i to znacznie odkąd wstąpił na tron król Abdullah - postrzegany jest jako władca wielkiego serca. W wywiadzie z Barbarą Walters w 2005 roku rzekł: „Mocno wierzę w prawa kobiet. Moja matka jest kobietą. Moja siostra jest kobietą. Moja żona jest kobietą”. Kobiety są pełnoprawnymi członkiniami szury – organu doradczego. Choć wśród 180 foteli, przeznaczono dla kobiet tylko 11, to ogromny krok naprzód. We wrześniu 2011 na mocy decyzji króla nadano Saudyjkom pełne prawa wyborcze - mogą startować w wyborach do władz municypalnych, jak i głosować. Tworzone są dla kobiet nowe miejsca pracy. Budowane są nowe szkoły, uniwersytety - zawiadują nimi kobiety dla kobiet. W urzędach publicznych powstają działy obsadzane przez płeć piękną. Co do zniesienia systemu mahrama i zakazu prowadzenia samochodów, są głosy za, jak i przeciw… Rodzą się internetowe kampanie, pojawiają artykuły prasowe, media odgrywają tu ogromną rolę. W Arabii mieszkam relatywnie krótko, ale doświadczam wielu zmian na lepsze, dlatego nie tracę optymizmu i wierzę, że moje córki zasiądą pewnego dnia za kierownicą.

13) Czego najbardziej brakuje Pani w Arabii, a co kojarzy się z Polską?

Polskę odnajduję w każdym produkcie „made in Poland”. Odbieram polskie stacje telewizyjne, mam w domu polskie książki – choć tych zawsze za mało... Nad łóżkiem niedawno zawiesiłam obraz młodej polskiej malarki – maki na tle łąki. Kojarzą mi się z dzieciństwem spędzanym u dziadków na wsi. Wczoraj na półce stanął bociek z drewna przyleciał do nas w paczce. Brakuje najbliższych – rodziny i starych przyjaciół - choć jesteśmy w internetowym kontakcie, są dni, gdy chce się pójść do Mamy, obejrzeć film z Siostrą, czy wsiąść do pociągu i odwiedzić Babcie. Brakuje polskiej przyrody, nasyconego zapachem zieleni powietrza… Brakuje tramwajów i autobusów… Brakuje wielu rzeczy.

14) Czy chciałaby Pani coś dodać?

Arabia jest krajem ogromnie fascynującym, niezwykłym, aczkolwiek niezwykle trudnym do przystosowania – zwłaszcza dla kobiety wychowanej w innej kulturze. Chciałabym doradzić wszystkim przyjeżdżającym do pracy do Arabii - wiz turystycznych Arabia wciąż nie wydaje, aby starannie przygotowali się na konfrontację z realiami życia. Znajomość tradycji, obyczajów, reguł islamu, otwartość i niezmierzone pokłady cierpliwości i pokory. Bez tego ani rusz.

27 czerwca 2012

przerażajace zoo


Laylah z Finlandii, pisząca o Arabii, umieściła na swym blogu - przerażający artykuł o prywatnym "zoo"  na obrzeżach Rijadu, terenie parku rozrywkowego "Fantasy Land". 

[dość specyficzne  - w internecie pojawiły się wyrywkowe tłumaczenia artykułu Lejli, pomijające fragmenty objaśniające - w jaki sposób islam nakazuje traktować zwierzęta...]

Toteż odsyłam  do lektury pełnej, oryginalnej wersji artykułu, jednocześnie zwracając z prośbą o przyłączenie do akcji ratowania zwierząt. 

24 czerwca 2012

"Kto kryje się za zasłoną, czyli kobieta w Arabii Saudyjskiej"

Polecam lekturę artykułu, do którego przemaglowała mnie - między innymi ;) - Anna Sierant. Poniżej fragment, link do całości podaję na końcu.

* * * 
Największe na świecie więzienie kobiet”, „Saudyjskie kobiety i ryby głosu nie mają”, „Czego nie wolno kobietom w Arabii Saudyjskiej?” – grzmią tytuły wielu publikacji, opisujących życie w Królestwie. O tym, jak jest naprawdę opowiedziały nam cudzoziemki, mieszkające w kraju nad Zatoką Perską.
 Arabia Saudyjska to bliskowschodnie państwo, islamska monarchia absolutna, zawiadywana obecnie przez króla Abdullaha bin Abdulaziza Al Sauda. Polakom sam władca, jak i Królestwo, kojarzyć się mogą z syjamskimi bliźniaczkami Darią i Olgą, których rozdzielenia dokonano w Rijadzie. Inne powiązania to ropa naftowa, bogaci szejkowie i… niegodna pozazdroszczenia sytuacja kobiet. Jak wygląda ta ostatnia kwestia w rzeczywistości?
Przede wszystkim rodzina
 - Trudno powiedzieć, jak wygląda dzień przeciętnej Saudyjki. Podobnie, jak trudno byłoby mówić o typowym dniu Polki. Wszystko zależy od sytuacji rodzinnej, miejsca zamieszkania, zainteresowań danej kobiety – mówi Laylah, mieszkająca w Arabii Finka. Do Królestwa przyjechała, by pracować jako pielęgniarka. Wybór nie był przypadkowy – kultura tego państwa fascynowała ją od dawna. Z czasem przeszła na islam i poznała swojego przyszłego męża. A skoro o mężu mowa – rodzina to dla mieszkanki Królestwa Saudów podstawa. – Saudyjki spędzają ze swoimi krewnymi znacznie więcej czasu niż ich europejskie czy amerykańskie koleżanki. Każdego tygodnia odwiedzają swoich rodziców, dziadków, rodzeństwo – wyjaśnia Laylah.
Podobnie wypowiada się Umm Latifa, czyli Mama Latify, Polka, która przeprowadziła się do Arabii Saudyjskiej w 2003 roku. – Wyszłam za mąż za Saudyjczyka i przyjechałam do Arabii, czyli – wyemigrowałam za mężem – wyjaśnia. I dodaje: – Kobiety w Arabii wykonują te same prace, co Polki, które decydują się na pozostanie w domu. Zmieniają pieluchy, piorą, sprzątają, gotują, robią zakupy. Nudą tchnie typowy dzień nastolatki. Poza szkołą i nauką, Arabia niewiele ma im do zaoferowania. Jeśli brakuje pasji i zainteresowań, pozostaje telewizja, Internet i zakupy w centrach handlowych.
 Czy w saudyjskiej rodzinie to mężczyzna zawsze jest tym, który rządzi silną ręką? – Dom jest domeną kobiety, w tej dziedzinie wszystkie decyzje leżą w jej gestii. Natomiast za całą resztę najczęściej odpowiada mąż i ojciec – mówi Carol – amerykańska Beduinka, jak sama siebie nazywa. Tej kobiecie kariery pozazdrościć może niejedna osoba. Przez 20 lat pracowała w CIA, była pracownicą ambasady amerykańskiej w Pakistanie i właśnie tam poznała swojego przyszłego saudyjskiego męża. Jak dodaje z uśmiechem Carol, gdy poznała arabskiego dyplomatę, wiodła szczęśliwe życie singielki i zakochanie to ostatnia rzecz, której by się spodziewała. 
Jeśli przyjmiemy, że polscy panowie rzadko pomagają swym wybrankom w obowiązkach domowych, z Saudyjczykami w tej kwestii jest jeszcze gorzej. – Saudyjczycy nie kwapią się do dzielenia z żonami pracami, nawet, gdy te decydują się podjąć pracę zawodową – mówi Umm Latifa. Okazuje się bowiem, że niemało Saudyjek działa w sferze publicznej.
Są lekarkami, pielęgniarkami, nauczycielkami, fotografkami, artystkami, są nawet dwie kobiety-piloci. Jednak Arabia Saudyjska to kraj, w którym cały czas sytuacja przedstawicielek płci żeńskiej nie jest najłatwiejsza, a nawet – trudna.

16 czerwca 2012

BREAKING NEWS: Książe Naif nie żyje



W dniu dzisiejszym Saudyjczyków zelekryzowała wiadomość o nagłej śmierci księcia Naifa bin Abdulaziza al-Sauda [76 l.], następcy tronu. Książe umarł poza granicami Arabii w trakcie pobytu w  jednym ze szwajcarskich szpitali. Pogrzeb odbędzie się w niedzielę, w Mekce.
Król  Abdullah [l. 89], który w przeciągu dziewięciu miesięcy stracił dwóch braci [książe Sultan], musi teraz podjąć decyzję - kto następny? Prawdopodobnie będzie to książe Salman [76], Minister Obrony. 

9 czerwca 2012

4 czerwca 2012

tama nie ta sama

Saudyjczyk kontemplujący przy rijadzkiej tamie wstrzymującej - jak widać na zdjęciu wody moc [od marca do maja doświadczaliśmy w Arabii niesamowicie ulewnych deszczy]. Wypadając na piknik Arabowie zabierają ze sobą a) piknikową matę lub kocyk; b) termos z herbatą lub kawą; c)  'coś na przekąskę". Ach, i charakterystyczne podpórki... . 


Okolice rijadzkiej tamy - kwiecień 2011





kwiecień 1012...


2 czerwca 2012

no i mamy Saudyjki za kasą i ladą

copy rights Umm Latifa

Pewna ogólnoświatowa sieć perfumerii obecna w Arabii - już wymieniła obsługę na całkowicie piękną. 
Panie w abajach sprzedają, podają, doradzają, inkasują. 
Na witrynie stoiska z perfumami i kosmetykami - w jednej z rijadzkich galerii 
zawisła tabliczka: tylko dla rodzin. 

Dzień Saudyjski na UWM w Olszytnie

Dobry pomysł, by zintegrować studencką młódź.



"Nie wierz w czyjeś zdanie, ani go nie przyjmuj, dopóki nie przekonasz się, że jest w pełni słuszne. Postępując inaczej wyrządzasz sobie krzywdę i daleki będziesz od poznania prawdy. Traktuj ludzi z czystym sercem, bez uprzedzeń, jak ktoś, kto chce zrozumieć i słuchać, by powiększyć swoją wiedzę, i przyjąć jeśli jest słuszna, a odrzucić, jeśli jest błędna". Ibn Hazm