Saudi Woman na swoim blogu publikuje zdjęcia pstryknięte w czwartek po północy na jednej z najbardziej "rozrywkowych" ulic Rijadu, at-Tahlia (OBEJRZYJ TU). Pstrykanie zdjęć przez kobietę - wiezoną przez kierowcę, nocą i to mężczyznom - większość Saudyjczyjków uzna za zachowanie niegodne damy, zaś ci żądni rozrywki - odbiorą jako zaproszenie do zawarcia bliższej znajomości. Nic zatem dziwnego, że jeden z fotografowanych panów wyciągnął transparent z numerem swego telefonu komórkowego, a kobieta robiąca zdjęcia budziła powszechne zainteresowanie...
Ja zaś siedząc w dzień weekendowy przed jednym z rijadzkich popularnych dużych centrów handlowych, oczekując męża - obserwowałam saudyjskich młodzieńców i ich... próby wdarcia się do centrum (młodzianów bez rodzin nie wpuszcza się, granice wieku nie są stricte zdefiniowane, a zatem zależy od "harisa" przy wejściu) - miejsca, w którym można popatrzeć na dziewczęta... Dwaj panowie - elegancko wyprasowane thoby i chusty, buciki na glanz - przykleili się do kobiet eskortowanych przez jednego mężczyznę - strażnik zapewne pomyślał, że to 1 rodzina... Po parkingu szaleli nastolatkowie w zdezelowanych lub całkiem niczego sobie samochodach, puszcząjąc muzykę na full, wywieszając się z okien i wystając z otwieranych dachów... Coś tam krzyczeli, machali rękoma, szaliczkami, czasami dobiegł pisk hamulców... Ot, takie rozrywki...
Ciekawy artykuł dla anglojęzycznych: Young Saudis join hands to repair negative image
Ciekawy artykuł dla anglojęzycznych: Young Saudis join hands to repair negative image



