©2008-2025 arabiasaudyjska.blogspot.com / Umm Latifa in Saudi Kingdom
ALL RIGHTS RESERVED / wszelkie prawa zastrzeżone
Kopiowanie i rozpowszechnianie artykułów, treści opublikowanych oraz zdjęć mego autorstwa bez mej zgody pisemnej zabronione.

Respect copy rights - they are protected.
Copying images, text published on the blog without a written permit from the author is forbidden, as well as removing name of the author and address of the blog from images published underneath. Do not commit cyber crime.


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pogoda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pogoda. Pokaż wszystkie posty

29 marca 2012

Gradobicie w Arabii

16 sierpnia 2010

a słonko bezlitośnie grzeje



źródło: www.alriyadh.com

4 maja 2010

zalało nas!

Od prawie 3 tygodni w Rijadzie kropi, pada z przerwami na przebłyski słońca. Ale wczoraj rozpętała się burza burz - po południu nagle niebo zasłoniły ciemne chmurzyska- z dnia zrobiła się noc. Potem moc wyładowań astmosferycznych - grzmiało, szalały błyskawice, rozpętała się wichura i - jak nie lunie! I jak nie zaatakuje gradem! W przeciągu godziny na naszym tarasie wody po kostki, w pomieszczeniu gospodarczym również - czyli zalało cały Rijad ;) Na niektórych ulicach stolicy deszczówka dosłownie zakryła samochody - Rijad zbudowany jest na terenie górzystym, nie ma studzienek, które odprowadzałyby z nisko położonych terenów wodę. Ogłoszono stan alarmowy, a w szkołach i uniwerstytetach - dziś dzień wolny.
Takich anomalii pogodowych w suchym centrum saudyjskiej pustyni nastarsi mieszkańcy nie pamiętają..

zdjęcie AN photo

4 grudnia 2009

tragedia w nadmorskiej Dżeddzie

w powodziach wywołanych przez ulewne deszcze w przeciągu kilku ostatnich dni zginęło min. 109 osób! Tragedia to wynik nie tylko prawie że nieistniejących systemów kanalizacji (bo któżby mógł przewidzieć iż deszcz może lać a nie tylko kropić) lecz i braku organizacji służb specjalnych a nawet absurdów takich jak: nieudzielanie (przez służby ku temu powołane) pomocy samotnym kobietom, które przebywały na ulicy (bez mahrama) czy nie-Saudyjczykom! A zatem, pomna pytaniu zadanemu kiedyś przez jednego z Czytelników - czy samotna kobieta na ulicy może liczyć na pomoc przechodniów płci męskiej - ja w to wątpię, niestety (aczkolwiek z doniesień prasowych wynika, iż znaleźli się wolontariusze - Saudyjczycy - którzy pomagali potrzebującym narażając się na pytania - dlaczego niespokrewnieni ze sobą mężczyźni i kobiety przebywają w 1 samochodzie?). I to ma miejsce w kraju, w którym zasady religii wpajane są od maleńkiego? Wstyd i to nie tylko wstyd.
Zgodnie z islamem pomocy należy (!) udzielić każdej osobie jej potrzebującej bez względu na płeć, wyznanie czy narodowość - i można wówczas ratując życie ludzkie - osobę płci przeciwnej dotkąć, przenieść, podnieść, dokonać reanimacji i zoperować!

26 lipca 2009

uff, jak gorąco...

jak uchronić się przed saudyjskimi upałami? najlepiej nie opuszczać przed zachodem słońca klimatyzowanych wnętrz ;), a jeśli już ktoś musi to zapacykować się kremem z jak największym filtrem, okulary przeciwsłoneczne na oczy i okrycie głowy. Zdecydowanie odradzam próby zmiany kolorystyki skóry... Upały rijadzkie da się jakoś znieść (o czym pisałam już wcześniej) - jest bardzo sucho. W porze letniej, która nam się w tym roku zaczęła w maju (lipiec, sierpień, wrzesień apogeum gorąca) najlepiej z półek sklepowych schodzą: woda, wszelkie napoje chłodzące, lody, jogurty, owoce i warzywa. Najprzyjemniej jest oczywiście po zachodzie słońca, da się nawet wysiedzieć z szalejącymi dziećmi (moim od razu wychodzą rumieńce na polikach) na placu zabaw... Ale ruszać się nie chce...

26 marca 2009

a u nas dziś...

o świcie rozpętała się regularna burza, z grzmotami i piorunami, a do tego rozpoczęło się wszystko gradobiciem... Przedziwna pogoda jak na tę porę roku, cudnie chłodno, jakby zima znów wróciła...

11 lutego 2009

burze piaskowe w Arabii

są jednym z koszmarków, który chętnie wymieniłabym na ulewne deszcze, minusowe temperatury (choć przez kilka dni w roku). Wiatr niesie ze sobą drobiny piasku, który niczym natrętny, nieproszony gość wciska się na siłę do domu. Mam wrażenie, że oddycham pyłem. Wszystko wokół jest szaro-beżowe, jakby za suchą mgłą. Zamknięte wszystkie okna, a na meblach gruba powłoka kurzu. Brrr, tego nie lubię bardzooo... Całe szczęście dopadają nas tylko kilka razy w roku. zdjęcie: wzburzone piaskiem niebo nad Rijadem

16 grudnia 2008

pogoda w Arabii w grudniu

Leci nam temperatura w dół, ale jest jeszcze całkiem sympatycznie za dnia, zwłaszcza w pełnym słońcu, którym zaprawdę można się delektować. W nocy zimno i w ofertach hipermarketów pojawiają się grzejniki. W Arabii, a zwłaszcza w suchym Rijadzie, niskie temperatury przeszywają człeka do przysłowiowego szpiku, zęby szczękają kiedy świta... Ja w tym roku hartuje naszą czwórkę i nie podłaczyłam jeszcze grzejników. Trochę kiepsko mi to idzie bo dzieciaki zagilowane, ale teraz właśnie jest okres przeziębień, katarów i kaszlu. Dla ciekawych aktualnej pogody polecam Weather at BBC

9 listopada 2008

lało u nas przez tydzień, więc o pogodzie

Miało być o wyborach, o tym, co Saudyjczycy myślą o wyborze Obamy (hura), ale będzie na razie o pogodzie. W Arabii lało przez tydzień. Moje dzieci widząc pierwsze krople deszczu lecące z nieba zaciągniętego chmurami, zaczęły podskakiwać i krzyczeć: "Mama! Matar (deszcz)!". To znaczy podskakiwało i krzyczało starsze dziecko, a młodszy "ananas" starał się je naśladować. A zatem rozkoszowałam się pogodą ddżdżystą, wilgotną, chłodem (wełniane skarpety Babcinej roboty na nogi wieczorem! sic!) gorącą herbatą i prysznicem. I ten zapach powietrza po deszczu... Mój mąż wystawiając głowę przez okno na taras, co roku, gdy pada deszcz, mówi: "Jak w Polsce...". Wypadliśmy też w zeszły czwartek na pustynię (dla zorientownych "Thumama"), ale ponieważ tam korki (sic!) i ruch reguluje policja (cały Rijad w weekendy wylewa na pustynię, piknikuje, griluje, rozpala ogniska, rozstawia tradycyjne namioty, młodzieńcy szarżują samochodami po wydmach, myślę, że taki obrazek jak latem na plaży w popularnym kurorcie, tylko tutaj najpierw w oko wpadają samochody, za nimi siedzą rodziny lub kawalerzy w grupkach...) dzieci nurkowały w miękkim piaseczku tylko przez godzinę. Potem dwie wracaliśmy do domu (bez korków 20 minut). Ale i mieście może być przyjemnie, kiedy temperatury i pogoda sprzyjają by za dnia wystawić nos poza dom (nareszcie bez klimatyzacji); do tego znaleźliśmy w pobliżu niezatłoczony park "dzielnicowy", więc uczę się na nowo robić babki z piasku. Jak wyjdę z piaskownicy, to o Obamie (hura) i co myślą o nowym prezydencie USA Saudyjczycy napiszę. Obiecuję.
zdjęcie: piknik na pustyni

21 października 2008

ruszyło z pogodą i my na deptak

Trochę zaniedbałam moją "Arabię" i Czytelników, na rzecz tak przyziemnej kwestii jak żądza pieniądza. Ale wygląda na to, że będę miała niedługo dla mej przyjemności odkrywania Państwu tego, co niedostępne i tajemnicze ;-) znów więcej czasu. Ruszyło już też trochę z pogodą w Arabii. Noce mamy cudnie chłodne, w dzień idzie wytrzymać bez klimy, więc jeśli znajdzie się okazja wyciągam dzieci na spacery. Mąż podrzuca nas na rijadzki deptak samochodem, a ja po nim pchając wózek z jedną pociechą i ciągnąc za rękę drugą staram się maszerować. Deptak jest ekstra sprawą, otacza ogromny kompleks w budowie - uniwersytetów Księcia Sultana (oczywiście, podzielony na część dla kobiet i mężczyzn, uniwestytet, a nie deptak). Deptak jest szerokim, długaśnym chodnikiem okraszonym zielenią. Są tu palmy, drzewa, krzewy, kwiaty, trawa i inne rośliny. Botanikiem nie jestem... Grunt, że zielono tu. Deptak znany jest też pod nazwą "ulica ciężarnych". Lekarze w Arabii pod koniec ciąży zwłaszcza, a szczególnie jeśli dziecko się jeszcze nie przekręciło głową w dół, zalecają długie spacery. Na deptaku codziennie (głównie po modlitwie maghreb) jest sporo ludzi, najwięcej mężczyzn, biegają w sportowych ubrankach, spacerują, maszerują, ale i są też kobiety, same, z dziećmi, dwójkami lub z mężem, rodzinnie. Tutaj samotna kobieta spacerująca po zmroku nikogo nie dziwi.
na zdjęciu: marszerująca dziarsko po deptaku, bez mahrama, Saudyjka; więcej zdjęć depatku KLINKIJ 1, KLIKNIJ 2

15 września 2008

czy w Arabii Saudyjskiej prognozują pogodę

Oczywiście, że tak. Arabia jest ogromna i pogoda na całym obszarze jest odmienna i czasami zmienna (bez porównania z pogodą w Polsce, oczywiście). W Rijadzie jest dość monotonnie, latem gorąco i w sumie podaje się głównie wysokość temperatur, ale zdarzają się burze piaskowe (chmury piachu i kurzu wzniecanego przez silny wiatr, drobiny wciskają się wszędzie, nawet w naszym mieszkaniu czuć w powietrzu zapach piasku, pfe). W porze "zimowej" jest ciekawiej, temperatura spada, jest cudownie chłodno, potem zimno i bardzo zimno, i zdarza się, że pada deszcz.
Kilka dni temu w górzystej miejscowości Taif, spadł grad. Zimną na wyżej położonych górzystych terenach (przeważnie na północy) pada śnieg, a temperatury w nocy są niskie, zimno przeszywa kości do szpiku...
W niektórych rejonach w porze deszczowej,
zwłaszcza wówczas gdy opady są naprawdę intensywne zdarzają się powodzie. W samym Rijadzie w 2003, 2004 roku lało tak, że na ulicach (Rijad położony jest na pagórkach) tworzyły się jeziora i utykały w nich samochody, a panowie w podwiniętych sukienkach brodzili do 'brzegu'.
Są tu rejony górzyste, nadmorskie, pogoda na północy Arabii różni się od tej na południu, a na wschodzie od tej na zachodzie... Najbardziej monotonnie jest u nas, w centrum pustynnego obszaru...
Więcej:
TEMPERATURY I PORY ROKU

16 sierpnia 2008

prawo nakazuje odetchnąć od upału

Fatima Sidiya; Arab News
Dżeddah: Minister Pracy, Ghazi Al-Gosaibi wezwał pracodawców do podjęcia niezbędnych środków mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa pracownikom. Prawo pracy zabrania pracodawcom wymagania od zatrudnionych Saudyjczyków jak i cudzoziemców pracy w warunkach zagrażających życiu i zdrowiu. Według artykułu 122 prawa pracy, pracodawca zobowiązany jest do troski o stan zdrowia pracowników, a zwłaszcza latem, kiedy temperatury w miejscach takich jak place budów przekraczają za dnia 50 stopni Celsjusza. Firmy zatrudniające pracowników do prac poza klimatyzowanymi wnętrzami nie mogą wymagać od nich pracy między godz. 12 a 15, w lipcu i sierpniu (najgorętsze miesiące w Arabii). Godziny te mogą zostać nadrobione dzięki nocnym zmianom. [...] Mimo ostrzeżeń i apeli, niektóre firmy lekceważą obowiązujące przepisy prawne, wymagając od pracowników pracy w powyższych godzinach.
Mimo ostrzeżeń i apeli, niektóre firmy lekceważą obowiązujące przepisy prawne, wymagając od pracowników pracy w powyższych godzinach.

1 lipca 2008

LATO

jest bardziej niż upalne.. Temperatury w ciągu dnia przekraczają 50 stopni, w nocy oscylują międy 45-48 stopniami Celsjusza.. Gdyby nie wszechobecna klimatyzacja, podejrzewam, że wszyscy leżelibyśmy przez całe dnie, unikając najmniejszego ruchu. Pranie schnie w przeciągu 15 minut... Z kranu z zimną wodą płynie ciepła (w Arabii używa się term do ogrzewania wody w domach, latem w ogołe ich nie używamy).

Ten, kto może, ucieka z Arabii do chłodniejszych krajów lub wyjeżdza do tych części Arabii, w których temperatury są niższe (np. górzysty Taif, Abha).

Rijad latem pustoszeje, Saudyjczycy wywożą żony i dzieci do rodzinnych miejscowości, wiosek. Jeśli chodzi o lokalną turystykę, zaczyna się dopiero rozwijać, aczkolwiek przez wzgląd na rosnącą inflację, wyjazd całej rodziny (2+4, plus często babcia), stanowi znaczny koszt w budżecie. Ceny w nadmorskich kurortach nie są przyjazne średnio-zamożnym obywatelom, stąd opcja wysłania dzieci i żony na "wieś" jest jedną z najbardziej popularnych przez wzgląd na niskie koszta.

 Ci, którzy o budżet się nie troszczą, wyjeżdzają z rodzinami przeważnie do Egiptu (wielu z zamożniejszych Saudyjczyków ma w Egipcie wykupione mieszkania na własność), Indonezji, Malezji. W krajach tych zakryta Saudyjka nie wywołuje zdziwienia ani zainteresowania, przez wzgląd na wspólny mianownik islamu, i Saudyjczycy czują się tam bardzo komfortowo.

satyra Saudi Gazette

24 czerwca 2008

wysiew... chmur w Arabii Saudyjskiej

Saudi Gazette DŻEDDA – Saudyjskie centrum Meteorologii i Ochrony Środowiska wprowadza ambitny projekt wywoływania sztucznych deszczy w południowej prowincji Asir. Saleh Al-Szahri, Dyrektor Generalny Centrum, oświadczył, iż eksperyment przeprowadzono w poprzednim miesiącu w zachodniej i południowej części Królestwa. Zaopatrzenie w wodę w Królestwie wzrosło z 222 milionów m2 w 1970 r. do około 2,130 milionów m2 obecnie. Wg Al-Szarq Al-Awsat, zużycie wody do nawadniania terenów wzrosło z 6,120 do 19,074m2. Arabia Saudyjska, w której średnie opady deszczu wynoszą około 100 mm rocznie, polega głównie na odsalanej wodzie morskiej i jest największym jej producentem na świecie. Odsalanie wody morskiej kosztuje Arabię około miliarda rijali saudyjskich rocznie, 4 rijale na m2 wody pitnej. […] Mimo iż badania przeprowadzone w ostatnich dwóch dekadach udowodniły efektywność programu, metody „wysiewu chmur” wymagają przeprowadzanie dalszych badań naukowych. Saudi Arabia podpisała w 1986 r. porozumienie ze Światową Organizacją Meteorologiczną (WMO) na przeprowadzenie saudyjskiego eksperymentu w dziedzinie fizyki chmur. Do przeprowadzenia wybrano Uniwersytet Wyoming w Stanach Zjednoczonych; eksperymenty i badania przeprowadzono w Abha (Arabia) i okolicznych regionach, powiedział Al-Szahri. Al-Szahri również podkreślił, iż zasięgano konsultacji uczonych muzułmańskich odnośnie metod wywoływania sztucznych deszczy, i wg uczonych procedura ta jest dozwolona. Koszt zależy od wielu czynników takich, jak klimat, logistyka, rodzaj chmur, metody „wysiewania”, obszar docelowy oraz czas trwania projektu. Z przeprowadzonych badań wynika, że „wysiewanie chmur” nie ma wpływu na zdrowie i środowisko, albowiem ilość środków chemicznych jest niewielka i wykorzystywana nad dużym obszarem geograficznym. „A zatem, ich koncentracja w deszczu, jest bardzo niska”, zaznaczył Al-Szahri. na zdjęciu: zachmurzone niebo nad Rijadem, widok bardzo rzadki

9 czerwca 2008

uff, jak gorąco...

Joe Avancena; Saudi Gazette;
przekład Umm Latifa
DAMMAM – Klimat w Arabii Saudyjskiej ulega ociepleniu i przed końcem wieku, średnia temperatura w Królestwie wzrośnie o 4,2 stopnie Celsjusza, wg Faisala M. Al-Zawad, przewodniczącego sekcji Prognozy Pogody w Kierownictwie Meteorologii i Środowiska, Ministerstwa Obrony Narodowej i Lotnictwa we Wschodniej Prowincji. Obliczenia Zawada bazują na danych historycznych dot. temperatur w Arabii od 1961 roku do dnia dzisiejszego. “Obecnie średnia roczna temperatura w Arabii wynosi 25,676 stopni Celsjusza, do 2010 wzrośnie do 29,891”. “Wzrost temperatury będący wynikiem wzmożonej emisji dwutlenku węgla oraz gazów cieplarnianych, wpłynie znacząco na gospodarkę Arabii, wzrost zapotrzebowania na energię, styl życia, produkcję i konsumpcję”, stwierdził Zawad.
"Nie wierz w czyjeś zdanie, ani go nie przyjmuj, dopóki nie przekonasz się, że jest w pełni słuszne. Postępując inaczej wyrządzasz sobie krzywdę i daleki będziesz od poznania prawdy. Traktuj ludzi z czystym sercem, bez uprzedzeń, jak ktoś, kto chce zrozumieć i słuchać, by powiększyć swoją wiedzę, i przyjąć jeśli jest słuszna, a odrzucić, jeśli jest błędna". Ibn Hazm