©2008-2025 arabiasaudyjska.blogspot.com / Umm Latifa in Saudi Kingdom
ALL RIGHTS RESERVED / wszelkie prawa zastrzeżone
Kopiowanie i rozpowszechnianie artykułów, treści opublikowanych oraz zdjęć mego autorstwa bez mej zgody pisemnej zabronione.

Respect copy rights - they are protected.
Copying images, text published on the blog without a written permit from the author is forbidden, as well as removing name of the author and address of the blog from images published underneath. Do not commit cyber crime.


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą małżeństwo z Saudyjczykiem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą małżeństwo z Saudyjczykiem. Pokaż wszystkie posty

13 maja 2012

chcę wyjść za mąż za Saudyjczyka? cd.

[...] . Otóż bym chciała po skończeniu 20 lat wyjść za mąż, za Araba, obywatela Arabii Saudyjskiej.Tyle, że teraz tak dużo się słyszy, że Polka wyszła za Araba, a ten ją w swoim kraju więził itp. Z tego co widzę, to jesteś takiego kogoś żoną i mieszkacie razem w Arabii [...] Jak wygląda Twoje życie w tym kraju? Kobiety tam na prawdę tak źle traktują? A tak na przyszłość gdyby moje marzenie się spełniło o ślubie z Arabem, to: Miałabym z nim wyjechać do jego kraju czy zostać z nim w Polsce? A jeżeli on by nie chciał mieszkać w Polsce, to mam pojechać? Bym miała bać się przyjechać do tego kraju? [...] 
Ponieważ komentarz został zamieszczony do wiadomości ogólnej pod artykułem "Cóż to były za targi" - niniejszym odnoszę się na łamach bloga [i tutaj mozemy sobie dyskutowac na ten temat] ...

Od czasu do czasu, otrzymuję emajle podobnej treści  na adres prywatny. I zawsze zastanawiam się - co ja mogę Paniom odpisać?  Czy jeśli napiszę: życie w Arabii to wyzwanie, któremu niewiele kobiet Zachodu jest w stanie podołać, że to za duże ryzyko, na które - z perspektywy lat, doświadczeń i obserwacji  - nie doradzam, czy to zaważy na decyzji Pań? Toż serce nie sługa. Fakt, iż mąż dobrze traktuje, nie oznacza, że wybranek serca postąpi tak samo. Nie wiem, czy trafią [trafiły] Panie na człowieka odpowiedzialnego, w którego dłonie można powierzyć swój los. Fakt, że ja czy inne kobiety - tu mieszkaja, nie oznacza automatycznie, że każda z Pań odnajdzie się w realiach i podoła wielu ograniczeniom - surowej etykiecie, diametralnie innym obyczajom i zwyczajom.

Znam kobiety [cudzoziemki], które zdecydowały się na ten krok, po czym doświadczyły tragedii. Znam

5 kwietnia 2011

Umm Wanajjan - Amerykańska Beduinka, mama 14 dzieci. O Arabii.

Umm Wanajjan jest amerykańską żoną Saudyjczyka. Nazywa się „amerykańską Beduinką”, albowiem mieszka ze swym mężem i czternaściorgiem dzieci na pustyni! Oto, co mówi o swoim życiu, małżeństwie i macierzyństwie w Arabii Saudyjskiej.

Umm Latifa: Jak długo mieszkasz w Arabii? Kiedy, gdzie i jak poznałaś swego saudyjskiego męża?
Umm Wanajjan: Assalam alaikum wa rahmatullahi wa barakatuh (pokój z wami, miłosierdzie i błogosławieństwo Allaha). Mieszkam w Arabii Saudyjskiej od 26 lat. Przyjechałam w 1985 roku, w lutym, z moim maleńkim synkiem, Wanajjan’em. Miał wtedy 10 miesięcy i dopiero co nauczył chodzić. To było przeżycie (nie cierpię latać)!
Mojego męża ujrzałam po raz pierwszy, kiedy miałam 13 lat. Robiliśmy grilla z okazji 4 lipca i zaprosiliśmy znajomego rodziny, by do nas dołączył. Zapytał, czy może przyjść z kuzynem, który przyleciał z Kalifornii. Moja mama powiedziała: „Pewnie! Im więcej tym lepiej!”. Byłam wtedy dzieckiem i nie zwracałam na nich uwagi, ale mój mężczyzna twierdzi, że tego dnia wiedział, że spotkał swoją żonę :-D. Wpadał do nas zawsze, kiedy był w mieście, i kiedy skończyłam 15 lat, zapytał, czy nie wyjdę za niego za mąż. Zgodziłam się, więc poprosił o moją rękę moją mamę. Zgodziła się, wiec zapytał mego ojczyma, a ten się upił.

Umm Latifa: Ile lat miałaś, kiedy wyszłaś za mąż? Czy łatwo było wówczas uzyskać pozwolnie na małżeństwo z saudyjskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, czy w ogóle było wymagane?
 

31 marca 2011

Saudyjski książe i siostrzenica brytyjskiego księcia!

Love story? Przepraszam, że po angielsku (ale nie mogłam się oprzeć i nie opublikować ;), ci z Państwa, którzy nie znają  mogą użyć tłumacza google (chyba, że wśród Czytelniczek znajdzie się osoba chętna do przełożenia na polski dla ogółu)  - ja teraz przekładam bardzo ciekawy wywiad dla Państwa... ;)

Pan młody jest synem Księcia Bandara, byłego ambasadora KSA w USA. Pan młody wychowywał się w Stanach...

zdjecie: INS News Agency
Saudi Prince Weds In Oxford Register Office
Oxford Times
29th March 2011

IT could have been a wedding to remember. A member of the Saudi Royal family marrying an English rose, the niece of the Duke of Northumberland. Together their families are worth multi-millions, but bizarrely, as reported yesterday, they tied the knot at Oxford Register Office, in Tidmarsh Lane, at a cost of £167. Prince Bandar Bin Khalid Bin Faisal al-Saud, a member of the super-rich Saudi Royal Family, wed Lucy Cuthbert at a ceremony attended by a handful of guests. Lucy, who shone in a thigh-length white dress with a cream jacket, is the niece of the Duke of Northumberland, whose fortune is estimated at £300m.
Her Middle-Eastern husband went for a classy European look, wearing a grey, three-piece suit with pale shirt and striped tie.
The couple arrived in a gleaming, chauffeur-driven Land Rover Discovery, but saved on the cost of a luxury limousine or romantic horse-drawn carriage, opting instead to leave the ceremony in a bus with their friends.
Lucy’s uncle, Ralph George Algernon Percy, was 229th in the 2010 Sunday Times Rich List. He owns Alnwick Castle, in Northumberland – the setting for Harry Potter’s Hogwarts – and her father Aidan owns Beaufront Castle 40 miles up the road. Khalid, 33, is destined to inherit a huge fortune. He is grandson to the Crown Prince of Saudi Arabia and heir to a share of £40bn oil wealth. Khalid is used to a more classier mode of transport than the hired £395 coach he travelled in to the wedding reception. He uses the family Airbus jet painted in the silver and blue colours of the Dallas Cowboys, his favourite American Football team. He even has landing rights at RAF Brize Norton, close to his 2,000-acre Glympton Park estate, near Woodstock. The occasion was a deliberately low-key affair, but still had a number of minders and drivers keeping watch for any sign of trouble on the pavements outside, one for an hour before the event. Lucy and her husband-to-be arrived together, heading straight inside for the half-hour ceremony in the Dexter Room at the register office in Oxford. The number of guests for the room is limited to 25 on weekdays. As they emerged into the sunlight the couple beamed with joy as family and friends threw confetti over them. Then they were straight into the “executive” coach, with personalised number plates and headed west out of the city, with the Land Rover and two Range Rovers swinging into the traffic behind it.

22 marca 2011

Małżeństwo na...100 lat!


Umm Latifa: Czy mogłabyś powiedzieć: kim jesteś i dlaczego zdecydowałaś się na udzielenie wywiadu?
E: Jestem pracownikiem dużej firmy telekomunikacyjnej. Moja praca polega przede wszystkim na analizie danych i wyciąganiu z nich wniosków. Zdecydowałam się udzielić wywiadu, aby dostarczyć danych osobom, które na podstawie ich braku, bądź na podstawie dostępu tylko do danych stereotypowych, wyciągają negatywne wnioski na temat ludzi pochodzenia arabskiego.

Umm Latifa: Kiedy i gdzie spotkałaś swojego męża? 
E: Mojego męża poznałam półtora roku temu w Polsce… w autobusie ;).

Umm Latifa: Jak długo znałaś go, zanim podjęliście decyzję o małżeństwie? Jak się oświadczył? 
E: Decyzję o ślubie (religijnym) podjęliśmy po ok. 5 m-cach związku. Nie były to standardowe oświadczyny z pierścionkiem i kolacją. Przeprowadziliśmy długą rozmowę, podczas której mój partner powiedział mi, że traktuje związek ze mnę bardzo poważnie i martwi go fakt, ze tyle czasu żyjemy w grzechu (bez ślubu). Zapytał, czy chciałabym być w przyszłości jego żoną (zaznaczając, ze to jeszcze nie są prawdziwe oświadczyny, bo do tych się lepiej przygotuje). Powiedziałam, że tak, chciałabym. Ponownie opowiedział mi o trudnościach jakie się wiążą z tą decyzją – małżeństwo Saudyjczyka z Niesaudyjką wymaga zgody z ichniejszego MSW i zapytał, czy do czasu, zanim będzie w stanie taką zgodę uzyskać zechciałabym wziąć z nim ślub tymczasowy (mój mąż jest Szyitą i tam takie rozwiązanie jest dozwolone).
Nie miałam wątpliwości, że to dobre rozwiązanie pod każdym względem:
- mój mąż nie żyje w grzechu,
- jego rodzina zaakceptowała mnie jako jego żonę i traktują mnie z największą serdecznością
- dla mnie nie wiązało się to z podpisaniem żadnych prawnych dokumentów.
Otrzymałam obrączkę i mahr, a nasz ślub tymczasowy został zawarty na okres 100 lat ;).

Umm Latifa: Saudyjczycy mają dość negatywną opinię, jeśli chodzi o poważne relacje damsko-męskie poza granicami kraju. Co sprawiło, że zaufałaś swemu mężowi? Czym się wyróżniał, czym Cię ujął?
E.: Od samego początku naszej relacji dużo czytałam nt związków z muzułmanami. Wiedziałam, że związek z Saudyjczykiem pod względem formalnym nie będzie łatwy i wiedziałam, jakie krążą o nich opinie. Nie miałam jednak żadnych wątpliwości co do intencji mojego partnera. Dlaczego? Sama nie wiem. Myślę, że poza jego sposobem bycia, traktowania innych ludzi i przede wszystkim mnie, w moim przekonaniu utwierdził mnie fakt, ze przedstawił mnie swojej rodzinie. Miałam możliwość porozmawiać z jego tatą, mamą i rodzeństwem, miałam okazje zobaczyć ich na zdjęciach i przez skypa. To przekonało mnie, ze jego intencje są poważne. Moi, zazwyczaj dość nieufni, rodzice (zwłaszcza tata) też nie mieli żadnych wątpliwości. Zaakceptowali mojego partnera jak swojego syna i często bywa, że jak dzwonią, to najpierw pytają jak on się miewa, a dopiero później ja ;)

Umm Latifa: Macie jedynie ślub religijny, na zawarcie oficjalnego musicie czekać na uzyskanie zezwolenia z saudyjskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Czy wiedza, jak trudny jest to proces nie przeraża? Co jeśli nie uda się wam go uzyskać – czy rozważacie, jesteście przygotowani na taką opcję?
E: Wiedza o problemach formalnych mnie nie przeraża, co najwyżej martwi... Jeśli nie uda nam się uzyskać oficjalnego ślubu, to oczywiście nadal będziemy razem w ramach ślubu religijnego, „papierek” nie jest nam do niczego potrzebny. Wiemy na pewno, że nie będziemy mieszkać w Arabii Saudyjskiej, więc rejestracja ślubu w ichniejszych urzędach nie jest dla mnie sprawą priorytetową.

Umm Latifa: Mieszkacie na razie w Polsce, twój mąż tu studiuje. Czy chce wrócić do Arabii, jeśli tak – dlaczego?
E: Arabia Saudyjska nie jest naszym krajem docelowym, bierzemy jednak pod uwagę możliwość zamieszkania w którymś z krajów Zatoki Perskiej.

Umm Latifa: Co wiedziałaś o islamie i Arabii Saudyjskiej, zanim poznałaś twego męża? Czego dowiedziałaś się od niego o jego religii i kraju? Czy sama poszerzałaś wiedzę – jeśli tak, to w jaki sposób?
E.: O islamie wiedziałam tyle, co powiedziano mi na lekcji historii, czyli kiedy mniej więcej i jak powstał, co go przede wszystkim różni od chrześcijaństwa, co go łączy itp. Były to tylko suche fakty, bez oceniania.
Nigdy nie byłam osobą myślącą stereotypowo, więc wszelkie uogólnienia typu: „każdy Muzułmanin nie wypuszcza żony z domu”, „każdy Muzułmanin jest terrorystą” były mi bardzo dalekie.
O Arabii Saudyjskiej również wiedziałam przede wszystkim z lekcji geografii – gdzie leży jaka stolica, z czego czerpie główne zyski. Wiedziałam tez, że większość kobiet ubiera się tam w czarne chusty, które zakrywają praktycznie wszystko, ale jakoś się w to nie zagłębiałam.
Po poznaniu partnera zaczęłam oczywiście więcej czytać na temat jego religii i kraju pochodzenia, zaczęłam udzielać się na forach, aby zdobyć jak najszerszy pogląd na jego kulturę, religię i różnice, które mogą się między nami ujawnić. Wiele pozyskanych informacji weryfikowałam dopytując męża – zawsze z dużym zaangażowaniem starał się mi wszystko wytłumaczyć.

Umm Latifa: Czy perspektywa życia w kraju arabskim bądź w Arabii nie przeraża – kobiety wychowanej w Europie, chrześcijanki? Czy byłaś kiedykolwiek w kraju arabskim bądź zamieszkałym w większości przez muzułmanów? 
E: Póki co z krajów arabskich odwiedziłam jedynie Egipt… Perspektywa życia w kraju arabskim z Zatoki Perskiej typu Dubaj czy Katar mnie nie przeraża, raczej fascynuje. Już nawiązałam kontakt z kilkoma Polkami, które tam stacjonują i „z pierwszej ręki” dostaję od nich informację jak wygląda tam życie Polki-Chrześcijanki. Znając siebie jestem przekonana, że czułabym się tam dobrze zarówno pod względem panującego klimatu jak i kultury. Nigdy nie byłam osobą, która lubi rzucać się w oczy, więc noszenie chusty jest dla mnie pewnego rodzaju udogodnieniem, z którego na pewno będę korzystać (uśmiech).

Umm Latifa: Jeśli chodzi o religię – jak wygląda związek chrześcijanki z muzułmaninem/ Polki z Saudyjczykiem – czy wymaga kompromisów – jeśli tak, to jakich? Co zmieniło się w Twoim życiu, kiedy poznałaś swego męża? Czy czujesz, że musiałaś coś zmienić wbrew swej woli?
E: Póki co moim jedynym kompromisem, który wynika z różnic kulturowo-religijnych było ograniczenie spożycia wieprzowiny i jest to jedynie efekt mojego lenistwa – nie mam ochoty gotować w dwóch garnkach (uśmiech).  Wszystkie święta religijne, zarówno chrześcijańskie jak i muzułmańskie, obchodzimy wspólnie. Nawet moi teściowe składają mi życzenia z okazji „moich” świąt.

Umm Latifa: Wychowanie dzieci, choć jeszcze ich nie macie – czy rozmawialiście o tym, co będzie, kiedy się pojawią? Czy twój mąż chce by były wychowywane na muzułmanów?
E: Nasze dzieci będą muzułmanami wychowanymi w poszanowaniu dla wszystkich religii. Nie było pod tym względem żadnych sporów.

Umm Latifa: Czy poznałaś rodzinę Twego męża? Jak cię przyjęli? Jak wyglądało pierwsze spotkanie? Czy czujesz się w pełni akceptowana?
E: Pierwsze spotkanie z rodziną mojego męża było póki co tylko wirtualne. O ile dobrze pójdzie osobiście poznam ich w to lato.
Ich reakcja była bardzo pozytywna. Od samego początku dostaję od nich ogromna dawkę ciepła i akceptacji. Nigdy nie czułam się gorsza ze względu na inne pochodzenie czy religię. Po ogłoszeniu ślubu tymczasowego jego rodzice zaczęli się do mnie zwracać „dear daughter”

Umm Latifa: A jak zareagowali Twoi bliscy i znajomi na związek z Saudyjczykiem?
E: Zanim przedstawiłam mojego partnera moim rodzicom, traktowali ten związek jako cos abstrakcyjnego, jednak gdy przyprowadziłam go do domu, to była to niemal miłość od pierwszego wejrzenia ;)
Najbardziej zaskoczył mnie mój tata, którego zawsze postrzegałam jako osobę bardzo nietolerancyjną, a który już od dłuższego czasu powtarza nam uparcie, że zegar biologiczny tyka ;)

Umm Latifa: Jakiej rady udzieliłabyś kobietom, które są w związku z Saudyjczykiem lub/i rozważają z nim małżeństwo?
E: Hmm, trudno powiedzieć. Każdy człowiek jest inny i nie wiem, czy moje doświadczenia mogą mieć jakiekolwiek przełożenie na życie kogoś innego. Każdej jednak kobiecie wchodzącej w jakikolwiek związek należy chyba radzić, aby nie patrzyła na swojego partnera przez pryzmat różowych okularów. W przypadku związków mieszanych dodatkowa rada, to poznanie kultury i religii oraz zasad, którymi w życiu kieruje się partner aby już na początku można było szukać kompromisów lub się wycofać.

Umm Latifa: Może chciałabyś coś jeszcze dodać?
E: Chyba tylko to, że jestem bardzo szczęśliwa i tego samego życzę każdej osobie żyjącej na tym świecie ;)

Serdecznie dziękuję Ci, E. za chęci i czas poświęcony na odpowiedzi. 
E. zgodziła się odpowiedzieć na Państwa pytania, pod warunkiem, iż nie będą naruszać granicy prywatności. Można je zadawać w formie komentarzy do niniejszego wywiadu.

9 marca 2011

wielożeństwo raz jeszcze...

Ciekawy artykuł - w nawiązaniu do niedawnej wymiany komentarzy z Miśką17 (pod: http://arabiasaudyjska.blogspot.com/2011/03/soneczne-wyroznienie.html) - ukazał się w Arab News:
- czy koncept 1 mąż + >1 żona może zdać egzamin? 
Saudyjki nie chcą być kolejnymi żonami.
Jednak wiele z nich nie chcąc, musi... godzić się na ten los. 
A Saudyjczycy mają zupełnie nieciekawą opinię jako mężowie... Czy to tylko znów media (?)

11 października 2010

obce żony Saudyjczyków - Laylah z Finlandii

autorką zdjęcia jest Laylah
oto jej Blue Abaya (Niebieska Abaja)

Thank you Laylah for the willingness to share your thoughts and experiences with our readers.

Laylah pochodzi z Finlandii (jest autorką bloga Blue Abaya). Przyjechała do Królestwa do pracy w charakterze pielęgniarki w jednym z rijadzkich szpitali. Jej kontakt z Arabią Saudyjską i Saudyjczykami skutkował – przyjęciem islamu, odnalezieniem pokoju i miłości...




- Jak długo mieszkasz w Arabii?
Od prawie trzech lat.

- Pracujesz jako pielęgniarka w jednym z rijadzkich szpitali. Co sprawiło, że przyjechałaś do Arabii, wybrałaś ją jako miejsce pracy?
Zawsze interesowała mnie kultura Bliskiego Wschodu, zwłaszcza historia. Jako nastolatka przeczytałam książkę o Arabii Saudyjskiej, zafascynowała mnie a jednocześnie mną wstrząsnęła. Od tego czasu zawsze miałam to dziwne uczucie, że pewnego dnia tam pojadę, chciałam tam pojechać i zobaczyć na własne oczy jak wygląda rzeczywistość. Lata później, kiedy zaczynałam studia pielęgniarskie, zdałam sobie sprawę, jak mogę to marzenie zrealizować.

9 października 2010

ankieta 1 - wychodzić czy nie za Saudyjczyka



Ankieta 1: 
czy po lekturze bloga doradzał(a)byś kobiecie Zachodu małżeństwo z Saudyjczykiem?


Swoją opinię wyraziło 135 osób.

Absolutnie nie:  42 (31%)

Raczej nie, ryzyko jest za duże, zwłaszcza, jeśli kobieta wyjedzie do Arabii: 27 (20%)

Tak, jeśli to dobry człowiek, ale mieszkaliby na Zachodzie, byle nie w KSA: 30 (22%)

Tak, czemu nie: 32 (23%)

Nie mam zdania: 7 (5%)


Dziękuję wszystkim za udział w ankiecie. 

30 sierpnia 2010

obce żony Saudyjczyków - Susie of Arabia

Z serii wywiadów z obcymi żonami Saudyjczyków, przeprowadzanych we współpracy z Tarą Umm Omar. Oryginał pojawił się na jej blogu. Przekład na polski Umm Latifa.  Thank you Susie! 

Susie of Arabia, Amerykanka po 50tce, której saudyjski mąż po 30 latach małżeństwa (w Stanach) decyduje się wrócić z rodziną do swego kraju. Susie od  2007 roku mieszka w Dżeddzie. Prowadzi dwa blogi: Susie's Big Adventure oraz Susie of ArabiaOto co mówi o sobie, swoim małżeństwie z Saudyjczykiem i życiu w Arabii.

- Jesteś żoną Saudyjczyka?
Tak, jesteśmy razem 32 lata… .

- Od kiedy mieszkasz w Arabii? 
 
Przenieśliśmy się do Dżeddy w Arabii Saudyjskiej około 2,5 roku temu, jestem nadal nowicjuszką w porównaniu z żonami Saudyjczyków, które poznałam.

10 lipca 2010

niefrasobliwi "meżowie i tatusiowie" też tu są

Wśród Saudyjczyków zdarzają się panowie niefrasobliwi, delikatnie mówiąc. Wg Przewodniczącego Awasir - Stowarzyszenia Opieki Społecznej Rodzin Saudyjskich Za Granicą - w 19 krajach - do tej pory panowie "zapomnieli" o ponad 1,500 żonach (oczywiście z punktu widzenia prawa saudyjskiego są to małżeństwa nielegalne) i dzieciach (90%  - Jemen, Syria, Bahrain, Jordania, Maroko, Liban, Egipt). Wiele opuszczonych rodzin znajduje się w ciężkiej sytuacji, głównie ze względu na niezalegalizowane małżeństwa, stąd kobiety zwracają się do ambasad saudyjskich z formalnymi skargami. Te trafiają do Awasir, która to organizacja poddaje je weryfikacji. Problemem jednak w tym, iż wiele małżeństw zawieranych jest w tajemnicy, a sami Saudyjczycy ukrywają fakt, że poza granicami kraju - mają żony i dzieci. Wg przewodniczącego Awasir, Arabia Saudyjska przeznacza miliony rijali na zapomogi, umożliwia relokację i ułatwia procedury nadawania obywatelstwa (dzieciom zapewne - przyp. Umm Latifa), prowadzi programy doradcze, zapewnia doradztwo prawne i organizuje programy aklimatyzacyjne.  Inne formy pomocy to edukacja, kursy, opieka zdrowotna, zapewnienie mieszkania i moralne wsparcie..

Rada dla pań - nie być zbyt łatwowierną, jeśli faktycznie serce rozgorzało uczuciem do pana z Królestwa. Nie każdy godzien zaufania, i duża doza dystansu zalecana!


na podstawie artykułu opublikowanego w Okaz/SG

Powiązane na blogu: wakacyjna żona

27 czerwca 2010

małżeństwo z Saudyjczykiem - prawo

Dementując doniesienia prasy i mediów poza Arabią ;) - nowe przepisy prawne regulujące małżeństwa między Saudyjczykami a cudzoziemcami - nie zostały jeszcze wprowadzone. Szura zarządziła dalszą analizę propozycji zmian specjalnie powołanemu ku temu komitetowi. Kiedy proces analizy się zakończy, otrzymamy produkt finalny.

Zakaz zawierania małżeństw z cudzoziemcami/kami obowiązuje w Królestwie od 38 lat, aczkolwiek pod określonymi warunkami można uzyskać od Ministra Spraw Wewnętrznych dyspensję (pozwolenie na zawarcie małżeństwa z cudzoziemcem/cudzoziemką). Poniżej najbardziej aktualne informacje z prasy lokalnej na temat p r o p o z y c j i zmian.


The proposed law stipulates that marriage be conducted in accordance with Shariah rules and that the foreign spouse meet health requirements, and gives courts in the Kingdom the right to certify any such marriage after ensuring that all conditions are met. The Kingdom’s representatives abroad would conduct the same tasks should the marriage be contracted outside the country. The proposals also include a range of penalties for marriages conducted in breach of conditions, such as barring offenders from receiving any fund or credit loans or government grants.
Saudi Gazette reported on June 26 that the new law would permit Saudi women to marry non-Saudis born in the Kingdom to a Saudi mother or parents both of non-Saudi nationality, on the condition that prospective husbands have legal residence, birth certificates from the department of Civil Status, and have lived in the Kingdom for at least 15 years, sources have said.
The law would also bar ministers, Shoura members, and employees of the ministries of Defense and Interior, Saudi Intelligence Service, National Guard and military manufacturers from contracting marriage with non-Saudis. Government employees of Outstanding rank will also be barred.
Sources said that breaches of the law would be penalized with fines of up to SR100,000, barring the non-Saudi spouse from entering the Kingdom, and the annulment of residency status and deportation if the spouse is already present in the country.
Więcej: Saudi Gazette

Również:
Awasir warns of dangers of marrying foreigners
Panel to study law on marriages between Saudis and foreigners

na rysunku satyrycznym napis: "Zezwolenie na sprowadzanie pracowników z Tadżykistanu"
źródło www.alriyadh.com

21 lutego 2010

nowe prawo saudyjskie dot. zawierania małżeństw

"Powiadomiono mnie o nowym prawie saudyjskim w którym napisano, że tylko rodzina królewska może brać za żony kobiety pochodzace np. z Europy- czy to prawda?"
Nie jest to prawda. Prawdą jest, iż nowe przepisy dotyczące małżeństw z cudzoziemkami (cudzoziemcami) są opracowywane (>WIĘCEJ), aczkolwiek nadal nie jest jasne, jakie zmiany zostaną wprowadzone ze względu na sprzeczne informacje ukazujace się na ten temat w saudyjskich mediach. Tym nie mniej dla członków rodziny królewskiej formalności dotyczące zawarierania małżeństw z obcokrajowcami nie są aż tak restrykcyjne jak dla przeciętnego Saudyjczyka. Zezwolenia wydawane są przez Ministerstwo Spraw  Wewnętrznych, którego głową jest obecnie Książe Naif bin Abdul-Aziz.

Zainteresowanych tematem odsyłam do lektury wszystkich artykułów opatrzonych etykietą Małżeństwo, polecam też zajrzeć do komentarzy.  

12 listopada 2009

wychodzić czy nie wychodzić za Saudyjczyka?

Uff. To jest pytanie na które nie umiem i nie śmiem udzielić odpowiedzi. Wiadomo, iż miłość nie zna granic ;-p; aczkolwiek w takim przypadku doradzałabym każdej z rodaczek BARDZO DOBRZE się zastanowić, czytać i czytać i czytać - o przepisach i prawach obowiązujących w Arabii (primo), secudno - o islamie, tertio - o obyczajach i zwyczajach.
Dobrze też wsłuchać się w siebie - co podpowiada nam nasz głos wewnętrzny czy intuicja, zwłaszcza wówczas kiedy "coś" w postępowaniu wybranka (jeszcze w kraju "zachodnim") nam nie odpowiada.
Nikt nie jest w stanie przewidzieć, czy Panie decydujące się na TEN KROK - będą szczęśliwe czy nie - stąd wszelkie proroctwa w stylu "zamknie cię w domu, przykuje do kaloryfera ;-p) wiarygodne nie są ;) - należy jednak podkreślić, że r y z y k o podejmowane przez cudzoziemkę wydającą się za Saudyjczyka jest O G R O M N E, o wiele, wiele większe niż jeśli w grę wchodziłby pan z innego kraju - w Arabii cudzoziemska żona zdana jest całkowicie na łaskę i niełaskę męża i jego rodziny.

Kilka kwestii należy bardzo dokładnie przeanalizować z mężem ("co stanie się, gdy..."):
- procedurę legalizacji małzeństwa, o tym juz na blogu było (proszę rzucić okiem na wpisy opatrzone etykietą MAŁŻEŃSTWO)
- małżeństwa międzywyznaniowe to w Arabii wyjątki; możliwe do przełknięcia kiedy nie ma dzieci i problemów związanych z ich wychowaniem (re: wiara); aczkolwiek i wówczas rodzina męża może wywierać nacisk na kobietę - w większości przypadków kierując się zapewne dobrą intencją - w kwestii nawrócenia na islam;
- kobieta może wyjechać sama z Arabii tylko wtedy, k i e d y pozwolenia na wyjazd udzieli jej mąż/sponsor;
- dzieci mają obywatelstwo saudyjskie (Arabia nie uznaje podwójnego) jak również rodzą się muzułmaninami (co wynika z samego prawa islamu);
- kobieta nie wyjedzie z Arabii sama z dziećmi, jeśli pozwolenia na to nie udzieli jej mąż (pozwolenie musi być pisemne i wydane przez należyty organ administracji publicznej);
- w przypadku rozwodu - prawo do opieki nad dziećmi przysługiwać będzie ojcu i dzieci z małżeństwa mieszanego w przypadku rozwodu - nie opuszczą Arabii Saudyjskiej (chyba że "tatusiowi" nie zależy, ale jego rodzina może wtrącić swoje 2 grosze); kobieta traci swego sponsora i musi opuścić Arabię, chyba że znajdzie pracę lub wyjdzie za mąż za mężczyznę przebywającego legalnie na terenie Królestwa - aczkolwiek w tej ostatniej sytuacji, były mąż może ograniczyć jej widzenia z dziećmi;
- jako wdowa - kobieta może występować o nadanie obywatelstwa saudyjskiego, jeśli ma dzieci i oczywiście, wniosku nie złożyła podczas trwania małżeństwa; jeśli ma syna - ten przejmuje obowiązki jej mahrama (opiekuna prawnego) dopiero w chwili ukończenia 21 roku życia (może być jej sponsorem (jeśli kobieta nie ma obywatelstwa saudyjskiego).

To na razie kilka najważniejszych i największych problemów, jakie mogą, choć oczywiście nie muszą, się pojawić... Warto mieć jednak ich świadomość, zanim wypowie się tradycyjne TAK.

A jeśli któraś z Pań zdecydowanych na "TAK" pytałaby o radę - najpierw polecałabym przyjechać legalnie (!) do Arabii, pomieszkać tu chwilkę, rozejrzeć się w sytuacji, poznać rodzinę męża, relacje w niej panujące, stosunek do nas... a dopiero potem starać się o dzieci... (więcej info w komentarzach)

 zob. m.in. Cudzoziemka w Arabii; obce żony Saudyjczyków - Tara, Umm Omar - i polecam u w a ż n ą lekturę całego bloga "Arabia Saudyjska"...

Paniom zainteresowanym tematem polecam też grupę internetową założoną przez Tarę, Wives of Saudis.

12 lipca 2009

obce żony Saudyjczyków - Tara, Umm Omar

Arabia Saudyjska jest jednym z najbardziej tajemniczych krajów świata. Do całkiem niedawna, ludzie nie posiadali wiele wiedzy o życiu w Królestwie, a zwłaszcza o życiu kobiet, Saudyjek. Kobieta z Zachodu, która decyduje się na ślub z Saudyjczykiem i przeprowadzkę do Arabii często uznawana jest za osobę, która straciła rozum. Dzięki temu wywiadowi chcę pokazać, kim są cudzoziemskie żony Saudyjczyków, jak wygląda ich życie w Arabii oraz interakcje z Saudyjczykami. Pierwszego wywiadu zgodziła się mi udzielić Tara, Umm Omar, z którą - znamy się z internetowej przestrzeni...


-->
Umm Latifa: Czy mogłabyś w kilku słowach się przedstawić?
Tara: Nazywam się Tara, Umm Omar (Mama Omara), mieszkam w Arabii Saudyjskiej, w Rijadzie z moim mężem, Saudyjczykiem i synem.


UL: Skąd pochodzisz?
T: Z Ameryki.


UL: Zainteresowania, hobby?
T: Lubię czytać Koran, książki, podróżować. Prowadzę dwa blogi (m.in. Future Husbands and Wives of Saudis, ktory gorąco polecam wszystkim zainteresowanym tematem - update: maj 2019, blog został usunięty z przestrzeni internetowej przez autorkę).


UL: Jak wyglądało twoje życie przed przyjazdem do Arabii?
T: Zajmowałam się domem i dzieckiem, pomagałam mojej mamie czy to w domu, czy podwożąc ją tam, gdzie chciała. Niezbyt ekscytujące, spokojne życie, ale to lubię, alhamdulilaah (dzięki Bogu).


UL: Kiedy i jak poznałaś męża?
T: Przez przyjaciół, którzy zaaranżowali nasze małżeństwo. Po raz pierwszy spotkałam go w Bahrajnie, w 2002 roku.


UL: Jak długo znałaś go, zanim podjęliście decyzję o ślubie?
T: Mego męża poznawałam przez rok zanim się pobraliśmy w 2002 r., ale w rzeczy samej zobaczyłam go po raz pierwszy w Bahrajnie. Spędziliśmy tam razem jeden dzień w towarzystwie naszych znajomych, i to mi wystarczyło by podjąć decyzję o ślubie.


UL: Czy mąż powiedział ci, że chce abyście żyli w Arabii Saudyjskiej; jeśli tak, kiedy to zrobił?


23 czerwca 2009

kolejne 4 konsultantki Szury

Rząd saudyjski mianował kolejne cztery kobiety na konsultantki Komisji Doradczej (Szura), planując zwiększyć ich liczbę do 12. Na razie sugestiami z panami dzielić się będzie siedem Saudyjek. Jest to kolejny krok w polityce króla Abdullaha, mający na celu zwiększenie udziału kobiet w życiu politycznym Królestwa, modernizację rządu jak również udział w pracach Komisji reprezentantów różnych grup społecznych (zwiększono liczbę miejsc przypadających szyitom z dwóch do pięciu).
Pierwsze sześć kobiet mianowano na konsultantki w 2006 r. na skutek międzynarodowych nacisków. Wg Mohammeda al-Zulfah, byłego członka Komisji, ich rola ograniczała się do reprezentacji na zagranicznych konferencjach oraz spotkaniach, bez większego wpływu na decyzje podejmowane przez Szurę. Kobiety generowały również większe koszty, albowiem w każdej podróży zagranicznej towarzyszyć musiał im mąż lub inni krewny (>mahram). Według Khatun Al-Fasi, historyka i profesor jednego z uniwersytetów rijadzkich dla kobiet, obecne konsultantki nominacje przyjęły pod warunkiem zagwarantowania im poważniejszego udziału w pracach Komisji, jak również zwolnienia z udziału w zagranicznych konferencjach. Wszystkie wywodzą się z liberalnych, zamożnych rodzin. Asija al-Aszaikh jest założycielką oraz dyrektorem firmy dewelopersko-konsultacyjnej w Dżeddzie, Maha al-Monif - lekarzem, Mai al-Issa - pracownikiem administracyjnym uniwerstytetów dla kobiet; Al-Dżohra al-Angari jest jedną z założycielek Narodowego Stowarzyszenia na rzecz Ochrony Praw Człowieka. Panie nie są jednak pełnoprawnymi członkami Szury, ich sugestie panowie mogą - lecz nie muszą - brać pod uwagę. Na zdjęciu opublikowanym przez jedną z lokalnych gazet, Saudyjki podczas spotkania z królem Abdullahem.

16 czerwca 2009

małżeństwo z Saudyjczykiem a polityka władz Królestwa

BINTUN: mam pytanie odnośnie małżeństwa z Saudyjczykiem. w książce Iwony Taidy Drózd pt. "Życie codzienne w Abu Zabi", poruszony został ciekawy temat odnośnie małżeństw obywateli ZEA z cudzoziemkami. A mnianowicie, w przypadku takiego małżeństwa, mężczyzna ten traci prawa do wszelkiego rodzaju dotacji obejmujących pomoc młodemu małżeństwu, m.in. spłaty przez państwo kupna domu. prawo to zostało wprowadzone po tym jak doszło do chorej sytuacji. Podobno machr tamtejszych kobiet sięgał tak niebotycznych sum, że coraz wiecej mężczyzn decydowało się na małżeństwo z cudzoziemką. A obywatelki ZEA pozostawały niezamężne. Obecne prawo ustala maksymalny mahr oraz gwarantuje ulgi "rdzennym" małżeństwom, co ustabilizowało sytuację. chciałam zapytać czy władze królestwa również prowadzą taka polityke odnośnie małżeństw mieszanych?
Dziękuję Bintun za pytanie. Jeśli chodzi o małżeństwa mieszane, Arabia Saudyjska zdecydowanie jest im na NIE, zarówno jeśli chodzi o prawo oraz obyczaje - przeważająca część społeczeństwa nie pochwala (a zwłaszcza jeśli chodzi o małżeństwo Saudyjki z cudzoziemcem).

Mimo to, jak widać, są Saudyjczycy i Saudyjki, którzy idą za głosem serca (a często i rozumu ;), i wybierają żony czy mężów spoza granic Królestwa (zob.: Saudyjka o swoim małżeństwie z Amerykaninem).

Istnieje przepis prawny zabraniający ożenku z cudzoziemcami/kami; wielu Saudyjczyków Żeni się za Granicami. Aby legalnie się pobrać, należy otrzymać dyspensję od Ministra Spraw Wewnętrznych oraz spełnić określone warunki. Czytaj: małżeństwo cudzoziemki z Saudyjczykiem; małżeństwo z Saudyjczykiem - formalności.

Otrzymanie dyspensy nie jest sprawą łatwą i cały proces może zabrać od kilku miesięcy do kilku-kilkunastu (!) lat. Kilkanaście - to sprawdzian dla naprawdę zdeterminowanych! Większe trudności związane z otrzymaniem pozwolenia napotykają Saudyjki, również więcej problemów, utrudnień kreują dla takich par saudyjskie przepisy. ( małżeństwo Saudyjki z cudzoziemcem)
 Saudyjskie prawo nie określa maksymalnego ani minimalnego mahru ("wiana" wypłacanego pannie młodej przez pana młodego. Państwo nie dotuje też młodych małżeństw. Istnieją jednak na terenie Arabii organizacje charytatywne, które część środków przeznaczają m.in. na dofinansowywanie młodych małżeństw. W przyszłym miesiącu w Dżeddzie ma odbyć się masowy ślub, weźmie w nim udział około 1000 par. Będzie to dziesiąta taka impreza, organizowana raz w roku przez dżeddańską organizację dobroczynną na rzecz małżeństw. Młodzi otrzymują nieoprocentowane pożyczki (ok. 2 mln saudyjskich rijali ma być rozdzielonych) oraz prezenty (meble, sprzęt AGD) od biznesmenów i bizneswomen. [Saudi Gazette] 

Wątpliwym jest, by organizacje takie dofinansowywały małżeństwa z cudzoziemkami... Saudyjczyk, który pojmie za żonę cudzoziemkę, generalnie nie musi skakać w Arabii przez płotki (chyba że zmagać się jedynie z biurokracyjną ośmiornicą) ani nie jest przez prawo dyskryminowany. Dzieci z urodzenia nabywają obywatelstwo Saudyjskie, żona ma prawo do ubiegania się o nie po spełnieniu określonych warunków, ma prawo do bezpłatnej opieki lekarskiej. Problemy mogą oczywiście napotkać cudzoziemskie żony (nawet Arabki, czy muzułmanki) w nowej rodzinie, jeśli ta - zwłaszcza matka męża czyli teściowa - nie akceptuje wyboru syna. Wiele problemów pojawić się też może, jeśli małżeństwo się rozpadnie. Ale to temat na odrębny post.

 Powiązane z tematem małżeństwa na blogu:
Kto ma wybrać - jak żenią się Saudyjczycy
jak Saudyjczykowi wpada w oko przyszła żona
obce zony Saudyjczyków - Tara, Umm Omar

Polecam też zainterowanym tematem świetny blog Tary, Umm Omar: FUTURE HUSBANDS AND WIFES OF SAUDIS

23 maja 2009

nie czyń z jej ciała dzieła sztuki

Maram Taibah, Saudyjka studiująca graphic design w Dar Al-Hikma College w Arabii Saudyjskiej przeciwko przemocy wobec kobiet.






zob. też ZA CO SAUDYJKI ZASŁUGUJĄ NA LANIE

8 stycznia 2009

małżeństwo z Saudyjczykiem - formalności c.d.

W związku z pojawiającymi się pytaniami dot. małżeństwa z Saudyjczykiem, postanowiłam zebrać je w jednym miejscu (tutaj znaczy się). Wpis, jeśli będą nowe pytania, będzie uzupełniany. Polecam też wszystkim Paniom lekturę bloga Tary, Umm Omar (link w kolumnie po prawej stronie bloga, update: maj 2019, blog został przez autorkę, Tarę, usunięty).
P 1: Jestem katoliczką czy istnieje możliwość uzyskania zgody na ślub z Saudyjczykiem bez konieczności zmiany religii na islam czy jednak muszę ewentualnie przejść na islam a następnie będzie rozpatrzona prośba o wydanie pozwolenia na ślub ze mną.

Aby ożenić się z Saudyjczykiem nie musi Pani zmieniać swojego wyznania, aczkolwiek w obecnej dobie "zniechęcania" Saudyjczyków ogólnie do małżeństw z cudzoziemkami (nawet muzułmankami), może stanowić to dodatkowe utrudnienie.

P 2: Jeżeli Saudyjczyk otrzyma zgodę w sądzie polskim na ożenek z obywatelką polską i ślub odbędzie się w USC to taki dokument będzie zaakceptowany w Arabii Saudyjskiej czy również nie

To zależy. Jeśli potem mąż Pani (Saudyjczyk) otrzyma zezwolenie na małżeństwo w Arabii (nawet post factum, czyli po ślubie cywilnym w RP), to dokument zostanie uznany. Bez zezwolenia nie, nie będzie Pani uznawana za żonę, którą można legalnie sprowadzić do Arabii (małżeństwo zawarte niezgodnie z prawem saudyjskim nie jest ważne), aczkolwiek Państwa dzieci będą miały z urodzenia obywatelstwo saudyjskie.

 P 3: Co dzieję się gdy otrzymujemy odpowiedź odmowną z urzedu, czy możemy na jakieś podstawie sie odwoływać? Czy oznacza to, ze choć saudyjczyk wyraża chęc poślubienia cudzoziemki nie może tego zrobić do końca życia, nie może sie sprzeciwić. 

Można się odwoływać. Faktem jest, że otrzymanie pozwolenia na małżeństwo (same formalności mogą trwać miesiącami jak i latami) jest potwornie trudne, ale jak widać wszystko jest możliwe. Proszę tutaj zaufać mężowi, to On, jako odpowiedzialny za "walkę" z tymi formalnościami, musi o wszystko dokładnie się wywiedzieć. Polecam raz jeszcze blog Tary (Umm Omar), wiem że Tara była w podobnej sytuacji (aczkolwiek była/jest muzułmanką).

  P 4: Kolejne pytanie odnośnie obywatelstwa dzieci, co jeśli nasze dziecko ma obywatelstwo inne niż saudyjskie, i czy można wnioskować o paszport dl a dziecka jeśli nasze małżeństwo nie jest legalne wg prawa saudyjskiego. 

Saudyjczycy nie uznają podwójnego obywatelstwa, co oznacza, że oficjalnie Saudyjczyk nie może być jednocześnie obywatelem innego państwa, zatem mogą wymagać zrzeczenia się obywatelstwa innego niż saudyjskie. Nie jestem niestety tutaj biegła w tych przepisach, myślę, że Tara mogłaby na ten temat więcej powiedzieć.

P 5: Jakie oficjalne warunki musi spełnić kobieta, by zostać żoną Saudyjczyka? 

Nie ma żadnych oficjalnych, formalnych wymogów co do przyszłej żony Saudyjczyka... Nie otrzyma zezwolenia pan, który będzie chciał za żonę pojąć żydówkę, lub/i legitymującą się paszportem izraelskim.

zob.
małżeństwo cudzoziemki z Saudyjczykiem

19 listopada 2008

wielu Saudyjczyków żeni się za granicami...

by uciec przed zbytnio rządzącymi się pierwszymi saudyjskimi żonami...

Zein 'Anbar, 16 listopada 2008, Saudi Gazette; przekład Umm Latifa


Dżedda – Rekomentacje Organu Doradczego, Szoura, dotyczące zobligowania Saudyjczyków mających za żony cudzoziemki do przejęcia pełnej odpowiedzialności za swoich podopiecznych (żony) i dzieci, spotkały się ze sprzeciwem tych, którzy chcieliby wprowadzenia większych restrykcji wobec małżeństw mieszanych.
Rekomendacje dotyczą sytuacji w których Saudyjski mąż lub/i ojciec nie jest w stanie utrzymać swoich podopiecznych (cudzoziemskiej żony i dzieci z nią powitych - przyp. Umm Latifa) i ci (żona, dzieci) skorzystać mogą z pomocy Charytatywnej Organizacji na rzecz Opieki nad Saudyjskimi Rodzinami Za Granicą.
Są Saudyjczycy, którzy chcieliby wprowadzenia absolutnego zakazu małżeństw z cudzoziemkami. Wskazują na rosnącą liczbę niezamężnych kobiet w Arabii [...] oraz na fakt, iż przedsięwzięcie to wymaga dodatkowych kosztów, podczas gdy Saudyjska (pierwsza) żona i dzieci są zaniedbywane.
Amal Abdullah uważa, że wiele domów doświadcza kruchej stabilizacji, kiedy mężczyzna bierze za żonę cudzoziemkę. Według Amal, związane jest to z tzw. "drugą młodością", i rozdziela ojca a jego dzieci (z pierwszą żoną). "Jestem zdziwiona, że Szoura nie wprowadziła większych restrykcji dotyczących Saudyjczyków, którzy za granicami kraju biorą za żony cudzoziemki. Oczywiście, każdy ma prawo do małżeństwa, ale należy dokładnie przeanalizować konsekwencje tego kroku", zaznacza.
Umm Abdul Rahman nie ukrywa rozczarowania decyzją Szoura'y. "Miałyśmy nadzieję, że Organ Doradczy jednogłośnie wypowie się na korzyść surowszej kontroli małżeństw zawieranych za graniami Arabii (przez Saudyjczyków - przyp. tłum.), aby zapobiec ich tragicznym skutkom. Są z tym związane kwestie zapewnienia należytego wychowania dzieci i stabilności psychicznej," zaznacza.
Umm Abdul Rahman opowiada historię krewnego, który ożenił się z kobietą (wziął drugą żonę - przyp. Umm Latifa) z jednego z krajów arabskich, bez wiedzy swojej rodziny. Jego nieustanne podróże i wzrost wydatków wzbudziły podejrzenia i jego małżeństwo wyszło na jaw. Choć koszt zawarcia małżeństwa za granicą (wiano wręczane kobiecie - przyp. Umm Latifa) jest mniejszy niż w Królestwie, wydatki ponoszone przez mężczyznę podczas każdej podróży były znaczne. Pod presją rodziny, rozwiódł się z drugą żoną.
Umm Abdul Rahman wierzy, że rekomendacje Szoura'y powinny zostać poddane ponownej analizie, a małżeństwa zwierane przez Saudyjczyków za granicami Arabii surowszej kontroli, aby uchronić Saudyjczyków przed finansową eksploatacją.
Halah Muhammad opowiada historię małżeństwa swego ojca z Arabką. "Kiedy mój ojciec przeszedł na emeryturę, wciąż toczył boje z moją mama. Zaczął podróżować... Moi bracia obawiali się, że może zostać wykorzystany za granicą i ich obawy okazały się słuszne. Pewnego dnia nasz ojciec oświadczył, że ożenił się z inną kobietą za granicą szukając stabilizacji, jakiej nie mógł doświadczyć z naszą matką. Cała rodzina mówiła o tym małżeństwie, ale mimo presji wywieranej na mego ojca, by rozwiódł się z drugą żoną zaczął mieszkać z nią w jej kraju przez dłuższe okresy czasu, zaniedbując całkowicie moją matkę. Moja matka nie wniosła o rozwód, ponieważ moja najmłodsza siostra była nadal niezamężna i matka obawiała się, że rozwód negatywnie odbije się na jej studiach i przyszłości".
Stronnicy twierdzą, że małżeństwo nie powinno brać pod uwagę narodowości, i że małżeństwa mieszane scalają związki między ludźmi. Zauważają również, iż większość Saudyjczyków, którzy biorą za żony cudzoziemki, to mężczyźni w podeszłym wieku lub niepełnosprawni. Młodsi Saudyjczycy uważają, że ożenek z cudzoziemką jest mniejszym wydatkiem i jest bardziej stabilny, albowiem po ślubie Saudyjki zbytnio się rządzą, za wiele wymagają i wolą pracę od małżeństwa.
Inni z tym się nie zgadzają, przez wzgląd na gorzkie doświadczenia... Khalid, podczas podróży z przyjaciółmi do jednego z krajów arabskich, poznał pewną rodzinę i otrzymał od niej zaproszenie na wizytę. Mieli 25-letnią córkę. "Wówczas nie myślałem o małżeństwie, i wróciłem do Arabii. Rodzina prosiła mnie, abym przywiózł im różne rzeczy podczas następnej wizyty, więc kupowałem im prezenty. Podczas jednej podróży, poprosiłem ojca dziewczyny o jej rękę i zgodził się od razu. Problemy zaczęły się, kiedy powiadomiłem o tym moją rodzinę... Odmówiłem zerwania zaręczyn i odsunąłem się od rodziny. Po pewnym czasie, moja narzeczona zaczęła podczas rozmów telefonicznych pytać o majątek mych rodziców, ich zasobność i o to, jak zamierzam łożyć na jej utrzymanie. W końcu zerwałem zaręczyny, albowiem byłoby to małżeństwo z wyrachowania. Doradzałbym młodym Saudyjczykom by brali za żony Saudyjki, albowiem one są cierpliwe i gotowe dzielić ciężary finansowe."

ciekawy komentarz Tary, Umm Omar, Amerykanki, żony Saudyjczyka:
Bossy Saudi Wives

28 października 2008

rozwódka prosi o pozostanie w Królestwie

Arab News; Badea Abu Al-Naja, przekład Umm Latifa


Mekkah. 30-letnia Arabka, była żona Saudyjczyka, zwróciła się z prośbą do władz o pomoc w pozostaniu na terenie Arabii Saudyjskiej i wiedzeniach z dziećmi. Zainab przybyła do Królestwa Saudów 11 lat temu i wyszła za mąż za Saudyjczyka. "Sześć miesięcy temu, mój mąż brutalnie mnie pobił i wygonił z domu. Udałam się na policję, która wezwała mego męża na przesłuchanie. Zaprzeczył wszystkiemu i zeznał, że to ja go pobiłam. Potem się ze mną rozwiódł." Zainab jest matką pięciorga dzieci, najstarsze ma 10 lat, a najmłodsze 10 miesięcy. "Powiedziałam policji, że mam dziecko, które karmię piersią. Poprosili mego męża aby je mi przyniósł, to uczynił następnego dnia. Przez dwa miesiące mieszkałam w domu opieki z moim dzieckiem. Potem mój wuj przyjechał by mi pomóc, wynajął mieszkanie w Mekce. Po miesiącu musiał opuścić Arabię, a ja musiałam wyprowadzić się z mieszkania. Przez miesiąc mieszkałam u ciotki mego byłego męża". Zainab dodaje, że nie widziała swoich dzieci przez cały ten okres. "Co gorsza, kiedy mój wuj wyjechał, mój były mąż złożył skargę na policji, że utrzymywałam zabronione kontakty ze sponsorem mego wuja. Sprawę przedłożono Generalnej Komisji Dochodzeniowo-Śledczej, która oczyściła mnie z zarzutów. Miesiąc temu, mój wuj wrócił i próbował mi pomóc opuścić dom opieki, ale władze nakazały mu przynieść dokument od policji zezwalający na opuszczenie domu opieki. Kiedy mój wuj udał się na policję, tam z kolei polecono mu przynieść zezwolenie od Generalnej Komisji Dochodzeniowo-Śledczej. W tym czasie, władze Mekki wydały decyzje o mojej deportacji, albowiem upłynęła ważność mojej iqamy (zezwolenie na pobyt). Kiedy przyszedł nakaz deportacji, władze d/s paszportów zwróciły się z pytaniem do policji, czy mają wydalić mnie samą czy z dzieckiem. Ta debata ciągnie się od pięciu miesięcy. W tym czasie, złożyłam wniosek do sądu o opiekę nad dwójką z moich pięciorga dzieci, które mają pięć i sześć lat". Zainab przedłożyła również swoją sprawę w Narodowym Towarzystwie Praw Człowieka (NSHR), które wspiera ją w jej walce o uzyskanie opieki nad wszystkimi dziećmi, albowiem nowa żona jej byłego męża znęca się nad nimi. NTPCz poprosiło władze o zaniechanie procedur deportacji dopóki sąd nie rozpatrzy jej sprawy". "Ja tylko chcę uzyskać opiekę nad moimi dziećmi, i odnowić moją iqamę lub mieć nowego sponsora", mówi Zainab. Dr. Ibrahim Al-Zamzami, prawnik, zaznaczył, że dzieci które karmione są piersią nie mogą być oddzielone od matek i powinny przebywać z nimi przez cały okres karmienia piersią (islam zaleca karmienie dzieci piersią do 2go roku życia - przyp. Umm Latifa). Dr Al-Zamzami, zaznacza, że cudzozoziemcy nie mogą być deportowani jeśli są stronami spraw sądowych w toku. Dodaje, że cudzoziemki, które były żonami Saudyjczyków, mogą wnosić o pozostawienie przy nich dzieci na czas toczących się spraw o opiekę nad nimi".

16 sierpnia 2008

wakacyjna żona...

Dżakarta – Kiedy Saudyjczycy wybierają się latem na wakacje do Indonezji, wzrasta liczba małżeństw turystycznych. Według urzędników, saudyjscy turyści biorą za żony miejscowe kobiety na czas wakacji, kiedy wakacje się kończą, panowie wracają do swoich domów, zapominając o wakacyjnych żonach.

Faraj Al-Dawseri, pracownik Ambasady Saudyjskiej, odpowiedzialny za sekcję d/s obywateli Królestwa, informuje o przypadku czterech młodych Saudyjczyków, którzy wzięli za żony cztery Indonezyjki w Bandon, 220km od Dżakarty. Saudyjczycy zaznaczyli, iż małżeństwa są nieoficjalne, albowiem nie wystąpili z wnioskiem o zezwolenie na ślub z cudzoziemką do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Arabii Saudyjskiej i w zamian małżeństwa zostały zalegalizowane przez imama meczetu w obecności ojca dziewcząt. Mężczyźni oświadczyli, że nie oszukali swego teścia, albowiem powiadomili go, że małżeństwa zostają zawarte tylko po to, by "uchronić się przed pokusą". Również zaznaczyli, że podjęli wszelkie środki ostrożności, aby nie powić potomstwa, albowiem małżeństwa były jedynie "turystyczne".

Al-Dawseri zaznacza, iż w Indonezji są tysiące dzieci opuszczonych przez saudyjskich ojców (za: Al-Watan). Wiele spraw nie zostaje zarejestrowanych albowiem ofiary nie zgłaszają się do Ambasady. Ambasada stara się ułatwić kontakty między Saudyjczykami a opuszczonymi żonami i dziećmi. Al-Dawseri zaznacza, iż wzrost takich małżeństw związany jest z ofertami "swatów" ofiarujących swe usługi przybyszom z Zatoki w zamian za wynagrodzenie. Swaci mają przy sobie zdjęcia kobiet i klienci mogą wybrać żonę już za 2000 rijali saudyjskich (za: Al-Watan). – Saudi Gazette

O małżeństwie "czasowym" (muta) w świetle islamu

satyra gazeta al-Riyadh
"Nie wierz w czyjeś zdanie, ani go nie przyjmuj, dopóki nie przekonasz się, że jest w pełni słuszne. Postępując inaczej wyrządzasz sobie krzywdę i daleki będziesz od poznania prawdy. Traktuj ludzi z czystym sercem, bez uprzedzeń, jak ktoś, kto chce zrozumieć i słuchać, by powiększyć swoją wiedzę, i przyjąć jeśli jest słuszna, a odrzucić, jeśli jest błędna". Ibn Hazm