"TO, KIM JESTEŚ, GDZIE JESTEŚ, CZYM JESTEŚ, NIE CZYNI SIĘ SZCZĘŚLIWYM LUB NIESZCZĘŚLIWYM. WAŻNE JEST TO, CO O TYM WSZYSTKIM MYŚLISZ ".

© BLOG ARABIA SAUDYJSKA © Wszelkie prawa zastrzeżone © ALL RIGHTS RESERVED ©

Wykorzystywanie opublikowanych treści i zdjęć mego autorstwa bez zgody pisemnej zabronione.

Kontakt zob. profil.

12 listopada 2009

wychodzić czy nie wychodzić za Saudyjczyka?

Uff. To jest pytanie na które nie umiem i nie śmiem udzielić odpowiedzi. Wiadomo, iż miłość nie zna granic ;-p; aczkolwiek w takim przypadku doradzałabym każdej z rodaczek BARDZO DOBRZE się zastanowić, czytać i czytać i czytać - o przepisach i prawach obowiązujących w Arabii (primo), secudno - o islamie, tertio - o obyczajach i zwyczajach. Dobrze też wsłuchać się w siebie - co podpowiada nam nasz głos wewnętrzny czy intuicja, zwłaszcza wówczas kiedy "coś" w postępowaniu wybranka (jeszcze w kraju "zachodnim") Nam nie odpowiada. Nikt nie jest w stanie przewidzieć, czy Panie decydujące się na TEN KROK - będą szczęśliwe czy nie - stąd wszelkie proroctwa w stylu "zamknie cię w domu, przykuje do kaloryfera ;-p) wiarygodne nie są ;) - należy jednak podkreślić, że ryzyko podejmowane przez cudzoziemkę wydającą się za Saudyjczyka jest OGROMNE, o wiele, wiele większe niż jeśli w grę wchodziłby pan z innego kraju - w Arabii cudzoziemska żona zdana jest całkowicie na łaskę i niełaskę męża i jego rodziny.
Kilka kwestii należy bardzo dokładnie przeanalizować z mężem ("co stanie się, gdy..."):
- procedurę legalizacji małzeństwa, o tym juz na blogu było (proszę rzucić okiem na wpisy opatrzone etykietą MAŁŻEŃSTWO)
- małżeństwa międzywyznaniowe to w Arabii wyjątki; możliwe do przełknięcia kiedy nie ma dzieci i problemów związanych z ich wychowaniem (re: wiara); aczkolwiek i wówczas rodzina męża może wywierać nacisk na kobietę - w większości przypadków kierując się zapewne dobrą intencją - w kwestii nawrócenia na islam;
- kobieta może wyjechać sama z Arabii tylko wtedy kiedy pozwolenia na wyjazd udzieli jej mąż/sponsor;
- dzieci mają obywatelstwo saudyjskie (Arabia nie uznaje podwójnego) jak również rodzą się muzułmaninami (co wynika z samego prawa islamu);
- kobieta nie wyjedzie z Arabii sama z dziećmi, jeśli pozwolenia na to nie udzieli jej mąż (pozwolenie musi być pisemne i wydane przez należyty organ administracji publicznej);
- w przypadku rozwodu - prawo do opieki nad dziećmi przysługiwać będzie ojcu i dzieci z małżeństwa mieszanego w przypadku rozwodu - nie opuszczą Arabii Saudyjskiej (chyba że "tatusiowi" nie zależy, ale jego rodzina może wtrącić swoje 2 grosze); kobieta traci swego sponsora i musi opuścić Arabię, chyba że znajdzie pracę lub wyjdzie za mąż za mężczyznę przebywającego legalnie na terenie Królestwa - aczkolwiek w tej ostatniej sytuacji, były mąż może ograniczyć jej widzenia z dziećmi;
- jako wdowa - kobieta może występować o nadanie obywatelstwa saudyjskiego, jeśli ma dzieci i oczywiście, wniosku nie złożyła podczas trwania małżeństwa; jeśli ma syna - ten przejmuje obowiązki jej mahrama (opiekuna prawnego) dopiero w chwili ukończenia 21 roku życia (może być jej sponsorem (jeśli kobieta nie ma obywatelstwa saudyjskiego)


To na razie kilka najważniejszych i największych problemów, jakie mogą, choć oczywiście nie muszą ;), się pojawić... Warto mieć jednak ich świadomość, zanim wypowie się tradycyjne TAK. A jeśli któraś z Pań zdecydowanych na "TAK" pytałaby o radę - najpierw polecałabym przyjechać legalnie (!) do Arabii, pomieszkać tu chwilkę, rozejrzeć się w sytuacji, poznać rodzinę męża, relacje w niej panujące, stosunek do nas... a dopiero potem starać się o dzieci... (więcej info w komentarzach)



zob. m.in. Cudzoziemka w Arabii; obce żony Saudyjczyków - Tara, Umm Omar - i polecam uważną lekturę całego bloga...

10 października 2009

po 5 latach

zawitałam z dziećmi do Polski, a zatem kompletnie czasu brak na internet. Jak do tej pory - moc zachwytów - ludzie, pogoda (deszcz i zimno), jedzenie :-) choć musimy uważać, albowiem okazuje się, że nawet do pewnych jogurtów dodawane są przetwory wieprzowe :-). Przepraszam za opóźnienia w publikowaniu i odpowiedziach na Państwa komentarze, ale - spędzamy moc czasu z rodziną, na spacerach i zabawach na placach zabaw. Wczoraj byliśmy na grzybach - trzyletnia Latifa znalazła prawdziwka :-). Do usłyszenia!
ps. na zdjęciu oczywiście rączka Latify sięgająca po podgrzybka (nie jest to osławiony prawdziwek) :-). Córka moja, ma po swej mamie zamiłowanie do zbierania grzybków. Jak to mówi moja Mama - "Nasza krew" ;-p.

20 września 2009

i mamy święta!

Koniec miesiąca postu - to wielkie święto zwane po arabsku 'id al-fitr - po prostu: święto przerwania postu. Ramadan to miesiąc wielu "wyrzeczeń" ziemskich przyjemności. W Arabii jest miesiącem bardzo spokojnym, może dla cudzoziemca nawet nudnym - po modlitwie magreb oznaczającej koniec postu za dnia - życiem nie tętnią ulice jak w innych krajach arabskich . Saudyjczycy i przyjezdni muzułmanie spędzają wiele czasu na modlitwach, czci oddawnej Bogu, recytacji Koranu, wysupłują z kieszeni jałmużnę i to nie tylko obowiązkowy zakat al-mal (obowiązkowa jałmużna od majątku - więcej; lecz i nadobowiązkową), dzielą posiłkami - w ramadanie kumuluje się dobro. Organizacje charytatywne (rządowe licencje) gromadzą w tym miesiącu największe kwoty, które następne przeznaczane są na wspomożenie najbiedniejszych muzułmanów na całym świecie - zakup pożywienia, sierocińce i tzw. "adopcję na odległość", budowę szkół, studni w najbardziej potrzebujących czystej wody regionach, itp. W kalendarzu muzułmanina największą wagę spośród dni ramadanowych ma ostatnie dziesięć nocy - na jedną z nich przypada tzw. Noc Przeznaczenia (więcej). Przeciętny plan dnia muzułmanina w Arabii - tego, który chce maksymalnie wykorzystać czas "ramadanowy" wygląda następująco:

świt zaczyna się post, odmawiana jest modlitwa poranna + nadobowiązkowe i
praca
południe: modlitwa zuhr + modlitwy nadobowiązkowe
popołudnie: modliwa asr
o czasie wezwania na modlitwę wieczorną magreb - przerwanie postu - posiłek zwany iftar, lekki posiłek
udanie się do meczetu na modlitwę maghreb + nadobowiązkowe
po modlitwie: obfitsze dania
noc: modlitwa nocna isza + nadobowiązkowe + modlitwy tarawih odmawiane w meczecie
po nich - odpoczynek
praca (o zmianie godzin urzędowania w ramadanie czytaj)
w ostatnich dziesięciu nocach ramadanu modlitwy tarawih są odmawiane również w okolicy 2 nad ranem
posiłek przed rozpoczęciem postu zwany sahur
i około 4 nad ranem - modlitwa poranna fadżr czyli początek postu.

To wszystko przeplatane recytacją Koranu, prośbami wznoszonymi do Boga, dobroczynnością... Kobiety, te które są w stanie ;) - uczestniczą masowo w modlitwach tarawih w meczetach. To piękne chwile, kiedy wchodząc do sali modlitewnej dla kobiet, trudno wcisnąć szpilkę... Tuż przed świętami muzułmanie rozdają jałmużnę zwaną al-fitr - pod postacią pożywienia dla najbiedniejszych (więcej).

Święta trwają trzy dni, jednak tylko pierwszego dnia odmawiania jest modlitwa świąteczna (salat al-'id; więcej) około godz. 7-8 rano, meczety znów pękają w szwach. Modlitwa jest bardzo krótka, imamowie wygłaszają kazania, w zwyczaju jest przekąsić coś przed modlitwą - nawet jednego daktyla, toż zakończył się post... Ale i nie do końca - wielu Saudyjczyków po świętach zacznie znów pościć - jest to tzw. post sześciodniowy zalecany, nadobowiązkowy, którego bardzo wiele osób tu przestrzega, ze względu na obiecaną przez Boga nagrodę (więcej o poście 6dniowym)

Ale dzisiaj świętujemy, dzieci pękają od słodyczy, wieczorem udamy się na pokaz ogni sztucznych, który rozpocznie się około 21... Saudyjczycy spędzają święta podobnie jak Polacy - w gronie rodzinnym - czas spotkań z dalekimi krewnymi, przy suto zastawionych stołach, z świątecznymi podarunkami i słodkościami dla dzieci. Aha - nie ma zwyczaju przesyłania sobie kartek pocztowych z życzeniami, dzisiaj życzenia tym, z którym Saudyjczycy nie zobaczą się w święta przesyłane są sms'em.

Ale teraz za oknem CISZA (godz. 15), choć w naszej dzielnicy nigdy nie jest głośno, ale nawet odgłosu przejeżdzających samochodów nie słychać. Jakby żywej duszy nie było... Tylko ptaszki ćwierkają... Ruch zacznie się dopiero po modlitwie wieczornej...

Wszystkim świętującym Czytelnikom
- "kullu 'am wa antum bikhair" - wszystkiego najlepszego z okazji świąt!

autorem internetowej kartki jest Peter Gould.

Polecane: kiedy muzułmanom można składać życzenia i jak ;)

14 września 2009

rejs

Zdjęcie uchwycone podczas jednej z mych pierwszych wypraw po Arabii - w nadmorskiej miejscowości Khobar. Fajnie miasto o spokojnej, wakacyjnej lecz bezturystycznej atmosferze...

cudzoziemka w Arabii

Proszę Pań, ponieważ od czasu do czasu otrzymuję na email prywatny pytania dot. przyjazdu KOBIETy - cudzoziemki do Arabii, w niniejszej notce będę odpowiadać. Mile widziane są komentarze Pań przebywających w Arabii - dzielmy się z "nowicjuszkami" swoimi doświadczeniami!

Mam dwojke malych dzieci - czy dziewczynki tez obowiazuje jakis specjalny stroj ? Moja coreczka ma 9 miesiecy i nie bardzo wiem jak mialabym ja tam ubierac.
Dzieci nie obowiązuje żadna etykieta ubraniowa. Dzieci ubiera się w to, co podoba się rodzicom i w to, na co rodziców stać, jak również w zależności od pogody, czyli tak jak dookoła świata. W Rijadzie jest mnóstwo sklepów oferujących odzież dziecięcą - od marek światowych do tych mniej znanych ale całkiem fajnych jakościowo i cenowo.

Czy w mall'ach (cos w rodzaju Galerii Handlowych) jest miejsce w ktorym moglabym nakarmic corke piersia ? Mala nie toleruje butelek, a nie wyobrazam sobie co 2-3 godziny biegac na autobus zeby zdazyc do domu na karmienie.
Może Pani udać się w kierunku toalet, tam znajdują się zazwyczaj (w dużych mallach) dwa pomieszczenia oddzielone od siebie, jedno to przebieralnie, drugie to pomieszczenie z toaletami. W przebieralniach można śmiało karmić, w "przedziałach" są miejsca siedziące. Można też udać się do sali modlitw dla kobiet, usiąść dyskretnie i karmić też dyskretnie (chodzi o nieeskponowanie piersi). Z biegiem czasu nabiera się wprawy, i daje się karmić nawet w miejscach publicznych (oczywiście nie wszystkich) np. w parku. Polecam nosidełka - chusty (tutaj widziałam tylko w Mothercare) - wielka pomoc w sytuacjach, w których trudno znaleźć przebieralnie w mallu ;) (przebieralnie dla kobiet są tylko w większych "renomowanych" mallach).
Przypominam też w Arabii nie ma transportu publicznego - w stylu tramwaje, autobusy, metro. Są co prawda "autobusy" publiczne ale to jest śmiech na sali - mini vany, ilość mikroskopijna i tylko dla mężczyzn. Środkiem transportu dostępnym poza samochodem prywatnym są tylko taksówki (poza miastami - samolot, 1 linia kolejowa) - zob. czy kobieta może jechać sama taksówką. Kampusy zapewniają niekiedy transport kobietom, autobusy wyjeżdzają i kolekcjonują o określonych godzinach.

Czy w KAS sa jakies specjalne zalecenia, zeby uwazac na pajaki, jaszczurki i inne okropienstwa?
W Rijadzie jest dość czysto i jak domniemywam w kampusach o wiele czyściej niż poza nimi, jeśli chodzi o robactwo. Najbardziej dokuczać mogą karaluchy, które w Arabii są ogromne, ale wszystko zależy gdzie się mieszka i na którym piętrze. Wątpię by były w kampusach. Za największe utrapienie uważam moskity, małe i wściekłe, przed którymi należy się chronić zwłaszcza nocą w miesiącach zimnych, stąd też we wszystkich domach w oknach mamy specjlane moskitiery. Latem nie dokuczają, upał je wykańcza. Niektóre dzielnice Rijadu są regularnie przed moskitami pryskane. Jaszczurki czasami się pojawiają, ale są małe i nieszkodliwe. Na pustyni należy uważać na skorpiony i węże.

Gdzie najlepiej kupowac abaje?
W Rijadzie abaje można kupić w wielu miejscach, najtańsze znajdzie się na loklanych bazarach (ja swoje kupuję w sklepiku na Al-Owais souq, zdjęcie jest w notce Konfiskujemy abaje), tylko tu trzeba się targować i abaję można kupić do 100 SR. Abaje dostępne są też w sklepach typu Carrefour, HyperPanda, Geant, Al-Jazera itp. w działach z odzieżą damską (ale tu kiepsko z jakością i wzorem). W mallach są bardziej ekskluzywne (cenowo i jakościowo).

Czy nie bede miala problemow, jesli bede chodzic w abaii kupionej w ZEA ? Ona wyglada inaczej niz ta saudyjska.

Abaja to abaja, nie będzie mieć Pani zadnych problemów.


Czy lepiej dla Europejki ubierac sie tylko w abaje, czy dla swietego spokoju (i moim zdaniem wygody) kupic rowniez niqab?
Nie musi pani nosić niqabu, abaja wystarczy. Mile widziany będzie szal na głowę (można kupić w sklepach z abajami, które oferują wszystkie akcesoria związane z zewnętrznym odzieniem). Polecam lekturę: >konfiskujemy abaje i komentarzy do tej notki; zdjęcia cudzoziemek w Rijadzie w abajach TU. Nic nie stoi też na przeszkodzie by założyła Pani niqab, jeśli idea anonimowości Pani się podoba. Proszę podejść do tego na luzie ;), nie stresować się zbytnio. Nikt nie będzie Pani "klasyfikował" jako "bardziej muzułmańskiej od muzułmanek", spotkać się to może jedynie z uznaniem - przynajmniej ze strony muzułmanów, Saudyjczyków.


pozwiązane: >PRZYJAZD DO ARABII - PYTANIA
zob. też notki opatrzone etykietą CUDZOZIEMIEC W ARABII, OBYCZAJE, i oczywiście polecam lekturę całego bloga...

Umm Latifa też człowiek


Proszę Państwa, Umm Latifa to też człowiek (do tego mama 2 maleńkich dzieci z trzecim w drodze) i ma prawo czuć się zmęczona, wziąć kilka chwil oddechu, może zachorować (nie daj Boże) itp, itd - toteż proszę o wybaczenie, jeśli Państwa komentarze nie pojawią się na blogu z dnia na dzień a na emaile kierowane na adres prywatny nie odpowiem z prędkością światła. Starać się będę z całych sił, ale rodzina i zdrowie priorytetem. Proszę zatem o cierpliwość, a jeśli coś mi umknie - przypominanie o zaległościach. Z góry dziękuję!

9 września 2009

kontrola urodzin w Arabii Saudyjskiej czyli

o antykoncepcji w odpowiedzi na pytanie p. Niny:
"Jak w islamie wyglada sprawa anktykoncepcji? Czy w AS mozna dostac srodki antykoncepcyjne bez problemu?"

Odnośnie zasad islamu i tego, w jaki sposób reguluje kwestię antykoncepcji, polecam lekturę następujących orzeczeń (fatw) uczonych muzułmańskich:
antykoncepcja z punktu wiedzenia islamu
kiedy antykoncepcja jest dozwolona
tabletki antykoncepcyjne
stosunek przerywany, prezerwatywa

Oczywiście, fatwy przedstawiają kwestię islam a antykoncepcja, co do tego jak przestrzegają tych zasad muzułmanie (Saudyjczycy), to wiadomo - jedni tak, inni nie. Jak to ludzie ;).

W Arabii Saudyjskiej (większe miasta) naturalne środki antykoncepcyjne czyli prezerwatywy są ogólnie dostępne, w Rijadzie można je kupić nawet w dziale kosmetycznym w Carrefourze. Bez problemu otrzyma się je w aptekach i nie trzeba przestawiać umowy małżeńskiej ;-) czy zaświadczeń lekarskich. Recepty wymagane są jedynie, tak jak i w innych krajach, przy zakupie hormonalnych tabletek antykoncepcyjnych. Lekarze/lekarki w szpitalach i klinikach nie czynią problemów z wypisaniem recepty na takowe (nie wiem, jak wygląda to w państwowych ale może mi się uda dowiedzieć).

Cd.. w odpowiedzi na dalsze pytanie p. Niny (zob. komentarze).

Jeśłi chodzi o przypisanie środków antykoncepcyjnych kobiecie niezamężnej, wszystko zależy od sumienia lekarza, jak również i okoliczności (tabletki antykoncepcyjne, hormonalne przypisywane są nie tylko w celu uniemożliwienia zapłodnienia). Każda kobieta, każdy mężczyzna rejestrując się w szpitalu w kartotece podaje informację odnośnie stanu cywilnego, ale wiele małżeństw np. nie jest od razu rejestrowanych w urzędach, toteż jeśli kobieta prosi o środki antykoncepcyjne "bez powodu" zależy od sumienia, przekonań lekarza. Generalnie w kliniach rządowych jeśłi kobieta nie jest mężatką i nie ma przyczyn zdrowotnych, które uzastadniałyby przyjmowanie hormonów, tabletek antykoncepcyjnych nie przypisuje się. Inaczej sytuacja ma się z mężatkami, tutaj nie czyni się problemów. (Informacja otrzymana od Saudyjki, pracującej w klinice rządowej). Oczywiście, dla chcącego nic trudnego, i zawsze można dostać to, czego się chce, choć niekoniecznie zgodnie z regułami.

Na pytanie Marity: "A jak jest u Was z zapłodnieniem in vitro?":
Odnośnie zapłodnienia in-vitro metoda ta jest stosowana (na blogu jest film o lekarce, która pracuje w klinice zajmującej się leczeniem bezpłodności i in-vitro metodę stosuje), ale jako metoda ostateczna oczywiście, jeśli inne metody leczenia nie dają rezultatów. Odnośnie stanowiska islamu nt. in-vitro, czytaj. Chciałabym dodać, iż istnieją różne odmiany metody in-vitro, i tutaj nie orientuję się, czy wszystkie są w Arabii stosowane. In-vitro w Arabii też regulują określone reguły (wykluczone są matki-surogatki, zapłodnienie "poza małżeńskie" nawet jeśli nasienie należy do byłego męża).

Polecane: poród w Arabii Saudyjskiej

6 września 2009

różaniec w Arabii Saudyjskiej?


Zdjęcie zrobione w okresie zimowym, toteż pan ma na sobie thob (suknię) z grubszego materiału w szarym kolorze. W jednym ręku komórka, w drugim - sibha (lub masbaha)- rodzaj muzułmańskiego "różańca", który służy celom (razem lub osobno ;):
a) religijny: odliczaniu słów zikru czyli określonych formuł wychwalających Boga - 99 razy stąd też sibha liczy 33 lub 99 koralików; użycie sibha nie jest obowiązkiem religijnym czy wymogiem islamu;
b) relaksacyjny: przesuwanie koralików łagodzi skołatane nerwy;
c) swoistej "mody" głównie cechującej panów, sibha wyrabiane są z różnych materiałów - od zwykłego plastiku, kolorowych szklanych kulek, bursztynu, drzewa sandałowego po szlachetne kamienie... Ceny mogą sięgać nawet 6 tys. USD, a antycznych znacznie więcej...

Dla zainteresowanych: The Art and History of the Muslim Rosary

2 września 2009

rozmowę z obcym mężczyzną (kobietą) w Arabii

można uskutecznić, ale... Jeśli chcą się Państwo dowiedzieć jak islam reguluje rozmowy damsko-męskie; polecam lekturę Fatwy 1; Fatwy 2. Polecam na samym początku lekturę, albowiem te przekłady wyjaśniają etykietę obowiązującą również w Arabii Saudyjskiej. Muzułmanki mogą rozmawiać z obcymi im mężczyznami, mogą z nimi korespondować, odpowiadać na pytania - pod warunkiem, iż konwersacja czy emaile nie będą zahaczać o sprawy prywatne czy celem ich będzie flirt. Oczywiście reguły religije to jedno, a życie drugie. Muzułmanin/ka też człowiek i błądzić może (choć nie powinno się, nie powinno ;).

Czy w Arabii Saudyjskiej wypada kobiecie rozmawiać z obcym mężczyzną, odezwać się do niego? Pewnie że tak poniżej podam przykłady.
1. Pan na ulicy pyta mnie o godzinę. Mogę odpowiedzieć i tyle, jak się zacznie dopytywać ile mam lat, dzieci i skąd jestem - kończę rozmowę.
2. Z sprzedawcą rozmawia się o cenie, zaletach i wadach towaru.
3. Z lekarzem kobieta omawia wszelkie aspekty stanu zdrowia jej lub dzieci (w moim przypadku jeśli lekarz był mężczyzną lub pani doktór kiepsko władała angielskim, mąż pomagał i rozmawiał. Podczas np. wizyt ciążowych mąż zgłębiał w dyskusjach z panią doktór wyniki badań usg, i inne interesujące go kwestie).
4. Z przedstawicielem handlowym, reprezentantem firmy omawia sprawy biznesowe (czy to w realu czy przez telefon; od niedawna w centrach obsługi telefonicznej różnych firm, urzędów zaczęto zatrudniać też kobiety i one rozmawiają z mężczyznami).
5. Praca w szpitalu: w klinikach, szpitalach prywatnych nie ma rozdziału płci (saudyjska etykieta - wizyty u lekarza poród w Arabii Saudyjskiej; czy są w Arabii ginekolodzy) a zatem lekarze i lekarki, pielęgniarze, pielęgniarki, służby administracyjne - są obu płci i rozmawiają między sobą (niekiedy rozmowa wykracza poza granice "etykiety" :-)). Każda osoba zatrudniana w szpitalu państwowym (nie wiem jak jest w prywatnych) otrzymuje informator w którym wykłada się, jak wyglądać ma współpraca z płcią przeciwną (np. nie wolno przebywać sam na sam w zamkniętym, odizolowanym pomieszczeniu; większość pokoi ma okna wychodzące na korytarz - widać co się w środku dzieje, często pracuje się przy otwartych drzwiach - re. administracja). Mój mąż pracował w dużym szpitalu rządowym (administracja), razem z nim w departamencie pracowały Saudyjki, miał sekretarkę (kobietę z Filipin). Saudyjki (obie niezamężne) przypuściły atak nie wiedząc że zajęty ;), a kiedy wydało się do tego, że żona "obca", padło pytanie zabarwione wyrzutem: "Ale dlaczego cudzoziemka?!". Zatem z "koleżanką z pracy" można rozmawiać.
6. W małych klinikach prywatnych też rozdział płci nie obowiązuje - rozmawia się "normalnie"...
7. Saudyjczycy zatrudniają w swoich domach pracowników: kierowców, ogrodników (płeć męska), pomoce domowe (piękna ;) - z nimi każdy domownik normalnie się komunikuje.
8. Z życia wzięte: w jednym z hiperkarketów organizowany był program rozrywkowy dla dzieci plus mini konkurs dla mam (kobiet znaczy się). Pan prezenter zadaje pytanie ku grupce kobiet wśród których stoję: "Jak brzmi dawna nazwa Bahrajnu". Stojący w mym pobliżu starszy Saudyjczyk, patrzy na mnie i mówi cicho: "Dilamun". Odpowiadam, że jestem cudzoziemką nie rozumiem... A on na to: "No mów, Dilamun!" (rozumiem teraz, że tak brzmi dawna nazwa Bahrajnu). Grzecznie zatem podnoszę rączkę i mówię głośno "Dilamun!". Pan z mikrofonem krzyczy: Świetnie, wygrała pani żelazko". Dziękuję Panu podpowiadającemu, a potem biegnę do męża i proszę by poszedł do niego i dłużej podziękował. Panowie zagłębiają się w miłej rozmowie :), ja cieszę się artykułem gospodarstwa domowego.
9. W restauracjach pracują mężczyźni - zamówienie można normanie złożyć czy to kelnerowi czy mężczyźnie za ladą...
10. W TV pracują panowie i panie, prowadzą wywiady z przedstawicielami obu płci rozmawiają z pracownikami.

11. Na razie nie przychodzi mi więcej na myśl, ale podsumowując: rozmowa powinna być zasadna, żadne tam tetatet i fju bździu ;).

Aha, jeśli z kobietą jest mężczyzna ciężar rozmowy spoczywa na nim (może za wyjątkiem rozmów u lekarza), choć to zależy od relacji małżeńskich... Ale jeśli chcemy żeby wyglądało przyzwoicie, to rozmawia z mężczyzną z mężczyzna. Jeśli kobieta jest sama lub samodzielnie załatwia sprawy - zob. punkty powyżej. Wiek też ma znaczenie, inaczej jeśli próbuje do kobiety odezwać się nastolatek inaczej mężczyzna stateczny... A tak podsumowując: wszystko zależy od człowieka, na ile jest konserwatywny na ile liberalny...

Ps. Niedawno po raz pierwszy byłam świadkiem, podczas zakupów w hipermarkecie, nawiązania flirtu przez Saudyjczyka z Saudyjką. Mam obserwacyjnego nosa, a i pan dziwnie się kręcił i rozglądał... No i dogadali się przy stoisku z warzywami...

31 sierpnia 2009

czy Saudyjki mają swoje imiona?

Musiałam od razu wyjaśnić - oczywiście że tak! Każda z Saudyjek ma SWOJE własne imię - proszę przejrzeć wpisy opatrzone etykietą WYBITNE SAUDYJKI. Kunja (CZYTAJ) o której wspomniałam na blogu to zwrot grzecznościowy taki jak odpowiednik "Pani" czy "Pan" używanego w Polsce przed imieniem lub nazwiskiem osoby nam nieznanej lub mało znanej (czy bliżej - odpowiednik rosyjskiego patronikum tworzonego od imienia kobiety a następnie imienia jej ojca np. Jekatierina Iwanowna). Do osób nam bliskich, dobrze znanych - rodziny czy znajomych zwracamy się "normalnie" - po imieniu. Moja teściowa ma swoje imię, ale z racji szacunku dla niej i jej wieku zwracam się do niej używając jej kunji. Bracia męża w rozmowie adresują mnie "Umm Latifa" w oznace szacunku... Ja do męża zwracam się po "imieniu" i mój mąż do mnie również - nie "kunjujemy się" ;)... Po imieniu mąż "tyka" swoich krewnych, znajomych i przyjaciół, kunji używa kiedy rozmawia z osobami starszymi (m.in. krewnymi też - np. do swoich ciotek) lub mało mu znanymi. Do dzieci zwraca się używając ich imion (tak jak w Polsce ;) nikt do 3 letniego Kuby nie zwróci się "Panie Jakubie"...)

Aha, kwestia "kunji" nie dotyczy tylko i wyłącznie kobiet, tak samo "nas" jak i panów.

Mam nadzieję, że to trochę wyjaśnia kwestię indentyfikacyjną, bo już się przeraziłam, że niejasno piszę... I uff, dobrze, że zadałam Państwu pytanie o informacje wywołujące zdziwienie, można jeszcze kilka spraw wyprostować :).

© BLOG ARABIA SAUDYJSKA 2008-2009 © Wszelkie prawa zastrzeżone © ALL RIGHTS RESERVED

Wykorzystywanie opublikowanych treści i zdjęć mego autorstwa bez zgody pisemnej zabronione.

kontakt - zob. profil