©2008-2013 arabiasaudyjska.blogspot.com / Umm Latifa in Saudi Kingdom
ALL RIGHTS RESERVED / wszelkie prawa zastrzeżone
Kopiowanie i rozpowszechnianie artykułów, treści opublikowanych oraz zdjęć mego autorstwa bez mej zgody pisemnej zabronione.

Respect copy rights - they are protected.
Copying images, text published on the blog without a written permit from the author is forbidden, as well as removing name of the author and address of the blog from images published underneath. Do not commit cyber crime.


12 listopada 2009

wychodzić czy nie wychodzić za Saudyjczyka?

Uff. To jest pytanie na które nie umiem i nie śmiem udzielić odpowiedzi. Wiadomo, iż miłość nie zna granic ;-p; aczkolwiek w takim przypadku doradzałabym każdej z rodaczek BARDZO DOBRZE się zastanowić, czytać i czytać i czytać - o przepisach i prawach obowiązujących w Arabii (primo), secudno - o islamie, tertio - o obyczajach i zwyczajach.
Dobrze też wsłuchać się w siebie - co podpowiada nam nasz głos wewnętrzny czy intuicja, zwłaszcza wówczas kiedy "coś" w postępowaniu wybranka (jeszcze w kraju "zachodnim") nam nie odpowiada.
Nikt nie jest w stanie przewidzieć, czy Panie decydujące się na TEN KROK - będą szczęśliwe czy nie - stąd wszelkie proroctwa w stylu "zamknie cię w domu, przykuje do kaloryfera ;-p) wiarygodne nie są ;) - należy jednak podkreślić, że r y z y k o podejmowane przez cudzoziemkę wydającą się za Saudyjczyka jest O G R O M N E, o wiele, wiele większe niż jeśli w grę wchodziłby pan z innego kraju - w Arabii cudzoziemska żona zdana jest całkowicie na łaskę i niełaskę męża i jego rodziny.

Kilka kwestii należy bardzo dokładnie przeanalizować z mężem ("co stanie się, gdy..."):
- procedurę legalizacji małzeństwa, o tym juz na blogu było (proszę rzucić okiem na wpisy opatrzone etykietą MAŁŻEŃSTWO)
- małżeństwa międzywyznaniowe to w Arabii wyjątki; możliwe do przełknięcia kiedy nie ma dzieci i problemów związanych z ich wychowaniem (re: wiara); aczkolwiek i wówczas rodzina męża może wywierać nacisk na kobietę - w większości przypadków kierując się zapewne dobrą intencją - w kwestii nawrócenia na islam;
- kobieta może wyjechać sama z Arabii tylko wtedy, k i e d y pozwolenia na wyjazd udzieli jej mąż/sponsor;
- dzieci mają obywatelstwo saudyjskie (Arabia nie uznaje podwójnego) jak również rodzą się muzułmaninami (co wynika z samego prawa islamu);
- kobieta nie wyjedzie z Arabii sama z dziećmi, jeśli pozwolenia na to nie udzieli jej mąż (pozwolenie musi być pisemne i wydane przez należyty organ administracji publicznej);
- w przypadku rozwodu - prawo do opieki nad dziećmi przysługiwać będzie ojcu i dzieci z małżeństwa mieszanego w przypadku rozwodu - nie opuszczą Arabii Saudyjskiej (chyba że "tatusiowi" nie zależy, ale jego rodzina może wtrącić swoje 2 grosze); kobieta traci swego sponsora i musi opuścić Arabię, chyba że znajdzie pracę lub wyjdzie za mąż za mężczyznę przebywającego legalnie na terenie Królestwa - aczkolwiek w tej ostatniej sytuacji, były mąż może ograniczyć jej widzenia z dziećmi;
- jako wdowa - kobieta może występować o nadanie obywatelstwa saudyjskiego, jeśli ma dzieci i oczywiście, wniosku nie złożyła podczas trwania małżeństwa; jeśli ma syna - ten przejmuje obowiązki jej mahrama (opiekuna prawnego) dopiero w chwili ukończenia 21 roku życia (może być jej sponsorem (jeśli kobieta nie ma obywatelstwa saudyjskiego).

To na razie kilka najważniejszych i największych problemów, jakie mogą, choć oczywiście nie muszą, się pojawić... Warto mieć jednak ich świadomość, zanim wypowie się tradycyjne TAK.

A jeśli któraś z Pań zdecydowanych na "TAK" pytałaby o radę - najpierw polecałabym przyjechać legalnie (!) do Arabii, pomieszkać tu chwilkę, rozejrzeć się w sytuacji, poznać rodzinę męża, relacje w niej panujące, stosunek do nas... a dopiero potem starać się o dzieci... (więcej info w komentarzach)

 zob. m.in. Cudzoziemka w Arabii; obce żony Saudyjczyków - Tara, Umm Omar - i polecam u w a ż n ą lekturę całego bloga "Arabia Saudyjska"...

Paniom zainteresowanym tematem polecam też grupę internetową założoną przez Tarę, Wives of Saudis.

28 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Suma sumarum...nie brzmi zachecajaco...powialo mi trwoga na sama mysl tak ograniczonych praw w razie gdyby malzenstwo z dziecmi mialo sie rozpasc...a to z uwagi na przyslugujaca opieke ojcu. A co gdy rozwod nastapil z winy mezczyzny(np.przemoc w rodzinie, na zonie lub dzieciach), badz nie ma on dobrego kontaktu z dziecmi, nie potrafi i nie ma mozliwosci sie nimi zajmowac jak matka(np.niemowleta)?czy kobieta nie ma zadnych szans na zatrzymanie przy sobie dzieci, jesli zgodzi sie na pozostanie w Arabii?
Czy Saudyjki tez nie moga po rozwodzie wychowywac dzieci i przejmuja je ojcowie?

Zaneta

Nina pisze...

no ale jesli nie jest sie zamezna i przyjedzie do KSA z narzeczonym - to jak beda wygladaly sprawy pobytu?
Czy od takiej kobiety tez sie wymaga mahrama i tak dalej - czy tez moze byc w miare wolna jesli chodzi o poruszanie sie w miejscach publicznych?
Na jak dlugo sttarcza wiza turystyczna?

Umm Latifa (czyli Mama Latify) pisze...

Zaneto, w przypadku cudzoziemki (a co więcej niemuzułmanki) w pierwszej opisanej przez ciebie sytuacji, nie ma żadnych szans na zatrzymanie przy sobie dzieci, nawet jeśli w rodzinie miała miejsce przemoc - opieka zostanie przyznana szybciej rodzicom męża, siostrze - czyli Saudyjskim, muzułmańskim krewnym.
Generalnie dzieci do pewnego roku życia (inny dla chłopców, inny dla dziewczynek) pozostają przy matce (Saudyjkom to prawo w pełni przysługuje) ale jeśli kobieta nie ma obywatelstwa Saudyjskiego, musi opuścić Arabię. Jeśli uda jej się zostać legalnie, i jest muzułmanką może udać się jej opiekę nad dziećmi utrzymać, ale musi oczywiście mieć zapewnione mieszkanie i też warunki finansowe dla utrzymania dzieci (nie tylko alimenty).
Co do Saudyjek, za nimi stoją RODZINY, więc mają zapewnione po rozwodzie zamieszkanie, pomoc finansową i nie tylko (w przypadku jeśli były mąż nie będzie łożył na utrzymanie dzieci). W Arabii trudno też ściągać alimenty - nie ma meldunków (Sah!).
W sytuacji przemocy w rodzinie - udowodnionej (co jest niekiedy rzeczą dość trudną ze względu na o wiele bardziej konserwatywny tryb życia i mieszkania niż w Polsce, jak również i samą mentalność - kobiety często nie zdradzają nawet bliskim, że ich "zupy były za słone"), kobieta (Saudyjka) może liczyć na przyznanie całkowitej opieki nad dziećmi (ale i tutaj ważne jest poparcie jej rodziny, a zwłaszcza ojca czy braci).
Co do "przejmowania" dzieci, przepisy prawne są jak opisane wyżej i w notce, aczkolwiek w życiu różnie bywa. Często panowie nie są zainteresowani samodzielnym wychowywaniem potomstwa, a zwłaszcza w sytuacjach kiedy ponownie się żenią - dzieci w większości przypadków wychowują matki (Saudyjki). Inna jest jednak bajka w sytuacji, kiedy żona była cudzoziemką...
Pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

Dziekuje za szczegolowe wyjasnienia:)
I pyatnie troche z innej beczki...czy prawda jest jak slyszal moj maz od kogos kto pracowal w Arabii, ze przebywajacy tam cudzoziemcy (nie chodzi o turystow!) nie maja prawa (bez specjalnego zezwolenia o ktore trzeba sie za kazdym razem ubiegac)przemieszczac sie swobodnie po kraju? pomiedzy regionami badz miastami...
Zaneta (ja tez pozdrawiam!)

Anonimowy pisze...

Droga Umm Latifo!
Zadam pytanie, które nurtuje nie tylko mnie. Może odpowiesz na nie w następnym poście? (:
Jak jest w przypadku, kiedy Polak ożeni się z Saudyjką?

Pozdrawiam.
Maks, 14 lat, Kraków.
P.S. Uwielbiam Pani bloga!

Umm Latifa (czyli Mama Latify) pisze...

Drogi Maksie, dziękuję za miłe słowa i cieszę się, że blog Ci się podoba. Odnośnie Twojego pytania, polecam lekturę:
Saudyjka o swoim małżeństwie z Amerykaninem
http://arabiasaudyjska.blogspot.com/2009/06/saudyjka-o-s-woim-mazenstwie-z.html
Małżeństwo Saudyjki z cudzoziemcem
http://arabiasaudyjska.blogspot.com/2008/07/wychodzc-za-m-za-cudzoziemca-punkt.html
Saudyjki a niesaudyjscy mężowie
http://arabiasaudyjska.blogspot.com/2008/11/saudyjki-niesaudyjscy-mowie.html
- tutaj odpowiadam na pyt. dot. małżeństwa Saudyjki z Polakiem
Mam nadzieję, że powyższe - zaspokoi Twą (i nie tylko Twą ;) ciekawość. Jeśli nie, pytaj dalej!
Pozdrawiam serdecznie.

Umm Latifa (czyli Mama Latify) pisze...

Zaneto, odnośnie przemieszczania się cudzoziemców po Arabii - warto wspomnieć w oddzielnym wpisie, co obiecuję - uczynię (ale nie obiecuję, że szybko ;)).
Pozdrawiam ciepło.

Umm Latifa (czyli Mama Latify) pisze...

Pani Nino, kobieta niezamężna nie może przyjechać do Arabii z Saudyjskim narzeczonym, albowiem nie ma wiz turystycznych, a co więcej obowiązuje przepis prawny - zabraniający przebywania w tzw. stanie "khulwa"
Więcej o khulwa:
http://arabiasaudyjska.blogspot.com/2008/07/khulwa-stan-odosobnienia.html
oraz powiązany troszkę odn.stróżów moralności (haja) http://arabiasaudyjska.blogspot.com/2008/08/mutawwain-policja-relijna.html
- a zatem spotykając się z narzeczonym (jeśli uda się kobiecie wjechać na teren Arabii), jej narzeczony świadom obowiązujących przepisów - naraża ją na - złamanie prawa co skutkuje wydaleniem z Arabii i zakazem ponownego do niej wjazdu.
Wyjściem z sytuacji jest zatrudnienie się w Arabii - czyli przyjazd na podstawie working visa, aczkolwiek należy pamiętać o przepisach dot. rozdziału płci. No chyba że narzeczeni razem pracowaliby np. w szpitalu czy klinice, w których rozdział płci nie obowiązuje. Jednakże i tutaj występuje ryzyko - jeśli ich nielegalny związek wyjdzie na jaw, kobieta może zostać deportowana.
Ja doradzam - przyjazd do Arabii legalny - czyli w sytuacji każdej z Pań z narzeczonym z Królestwa, wydanie się oficjalne za niego za mąż, legalny pobyt w Arabii i rozejrzenie się po okolicy; albo przyjazd na podstawie working visa + przestrzeganie wszytkich przepisów dot. rozdziału płci (!)...
O kobietach, które przyjeżdżają do pracy do Arabii (bez mahrama), myślę warto napisać oddzielną notkę. A zatem cdn.
Pozdrawiam.

Maria pisze...

Ja bym nikomu nie polecala slubu z saudyjczykiem bez formlanej zgody jego kraju na takowe malzenstwo.
Co do obywatelstwa to pewno jak si enie mieszka w arabii wersje bywaja rozne (z tego co po blogach mozna wyczytac) poza tym dokopalam sie tez do angielskiej wersji "ustawy o obywatelstwie saudyjskim""11- Saudis are not permitted to acquire any foreign citizenship without the permission of the Prime Minister." za http://www.moi.gov.sa/wps/wcm/connect/013736004d4dabd78143bd065d67d3ac/EN_saudi_nationality_system.pdf?MOD=AJPERES&CACHEID=013736004d4dabd78143bd065d67d3ac
poza tym z tego co czytalam na blogu Tary Um Omar to co niektorzy czlonkowie rodziny krolewskiej maja podwojne obywatelstwa "Little wonder then that Prince Al-Waleed, who holds Lebanese citizenship because of his mother,...." czyli nie jest to niemozliwe aczkolwiek na pewno bardzo trudne dla zwyklego smiertelnika. Podobnie jak uzyskanie obywatelstwa saudyjskiego przez kogos kto nie jest zona saudyjczyka (bo te maja stosunkowo najlatwiej) teoretycznie mozliwe jak w podanym linku praktycznie juz nie koniecznie

Maria pisze...

co do przemieszczania sie cudzoziemcow to z tego co wiem kiedys bylo tak ze twoj sponsor musial ci wystawic pozwolenie ze wolno ci sie udac do innego miasta w arabii (dotyczylo to nawet umrah czy wizyty w medynie) teraz jak ma sie iqame mozna jezdzic normalnie po arabii. Kobieta i tak nie ma wielkiego pola do popisu bo zawsze potrzebuje faceta zeby ja gdzies zawiozl nawet na lotnisko ;)

Anonimowy pisze...

Chodzilo mi o przemieszczanie sie mezczyzn cudzoziemcow z zonami czy bez, nieistotne :) choc interesujacy jest i temat przemieszczania sie kobiet, Saudyjek lub nie.

Zaneta

Jolanta pisze...

Wynika z tego, że trzeba dużo odwagi, żeby wyjść za Saudyjczyka, i ogromnej pewności jego i siebie. Sprawy nie ułatwia fakt, że Saudyjczycy są bardzo przystojni ;-)

Pozdrawiam serdecznie

Anonimowy pisze...

Mi sie zawsze Arabowie podobali... a najbardziej z Arabii, Egiptu i Algerii;)
To tacy "prawdziwi faceci";)

Anonimowy pisze...

"A arabom podobają się niebieskookie blondynki i zielonookie szatynki i potem mają zdrowe i często nawet mądre dzieci" ( któreś tam prawo biologii genetycznej )
Natura jest strasznie chytra , ale ryzyko bardzo duże, chyba za duże ( tym bardziej , że są ładni /bo zdaje się , ze o to chodzi/ kiedy są młodzi, a w ciepłym klimacie ludzie szybciej się starzeją.
Ja jestem z Dolnego Śląska , a mój mąż z Małopolski. Jak tam pierwszy raz pojechałam to był dla mnie wystarczający szok kulturowy , a to tylo 300km, oni mają trochę inną metalnośc gdybym miała tam mieszkać i chodzić co niedziela do kościoła i jeść rosół z makaronem i gadać bez przerwy z jego rodziną o tym co mnie nie interesuje i słuchać jego nadętych znajomych /dumnych , że są z Krakowa albo ktoś z rodziny tam mieszka/ słowem gdybym musiała się pzystosować do czegoś co mi nie do końca odpowiada - to bym zrezygnowała /mimo dużego uczucia i atrakcyjności fizycznej męża, znacznie większej niż 5 arabów , bo nie dość , ze jest brunetem to ma niebieskie oczy/.

Podsumowując:
W aspekcie zwiększenia różnorodności genetycznej ludzkości i posiadania silnych, zdrowych dzieci- małżeństwo z Arabem ma sens jak najbardziej.
Ale w imię wolności jednostki, zachowania swojej tożsamości, przyzwyczajeń, dla własnej wygody to raczej odradzam , chyba że jest się osobą bardzo silną, ale elastczną , która łatwo sie przystosowuje, a w czasie pobytu w dalekim kraju będzie się starać jak najwięcej nauczyć i zaobserwować tak jak to robi Pani UMM LATIFA

Pozdrowienia
Marita

Anonimowy pisze...

e tam, zaraz kazdy Polak albo Arab taki przystojny.
Wszedzie tacy sami.
A ja mam brazowe wlosy i oczy i wciaz powodzenie u jednych i drugich;) hehe

Anonimowy pisze...

Umm Latifa, a czy Ty widzisz, że są jakieś szanse, że Polka znajdzie pracę w KSA? Czy jednak jest bardzo trudno? Tak na dłuższy wyjazd bez pracy (co najmniej 3 miesięczny), żeby się przekonać czy chcę czy nie chcę tam żyć, raczej mnie nie stać.
Ela

Anonimowy pisze...

Droga Umm Larifo!
Dzięki za odpowiedź. Mam jeszcze jedno pytanie. Nie tęsknisz czasem za świętami Bożego Narodzenia, za rodzinną wiligią, zapachem choinki... ?

Maks

Umm Latifa (czyli Mama Latify) pisze...

Elu, odnośnie pracy w Arabii - poszukiwane są lekarki, pielęgniarki, panie specjalizujące się w "dbaniu o urodę" - fryzjerki, kosmetyczki. Polecam rzucenie okiem na portal www.bayt.com - tam można szukać ofert pracy, jest to obecnie jeden z najlepszych portali pośrednictwa pracy. Powodzenia!

Umm Latifa (czyli Mama Latify) pisze...

Maksie, za samymi świętami "Bożego Narodzenia" - nie tęsknię - co wynika z tego, iż nie wierzę, iż Bóg narodził się pod postacią Jezusa (wg islamu Jezus był po prostu kolejnym Prorokiem wysłanym przez Boga do nas) i nie widzę uzasadnienia nawet w religii chrześcijańskiej by święta takowe obchodzić ;-); natomiast za wyjątkową atmosferą 24 grudnia - oczywiście, że tak! Spotkania w rodzinnym gronie, tradycje przygotowywania określonych potraw (ten karpik smażony i kapusta z grochem ;), zapach choinki i obieranych pomarańczy (to za czasów PRLu ;) - wszystko jest częścią mojego dzieciństwa i młodości - którą wspominam zawsze z rozrzewnieniem i łezką w oku! To były piękne chwile!

Anonimowy pisze...

Mam jeszcze takie pytanie...jak w Arabii traktuje sie cudzoziemke (muzulmanke lub nie) w wypadku gdy zostaje onawdowa po Saudyjczyku? czy tez ma sie spodziewac wydalenia z kraju, skoro pozostala bez sponsora, oraz zabrania jej dzieci przez rodzine meza? czy dostaje moze jakies srodki na zycie co miesiac i mieszkanie i moze spokojnie dalej przebywac w kraju i wychowywac tam dzieci? dzieki i milych wakacji, korzystaj z ostatnch dni i z komunikacji publicznej poki mozesz ;)

Zaneta

Umm Latifa (czyli Mama Latify) pisze...

Zaneto, troche o tym już było w notce i komentarzach - ogólnie wdowa - jeśli posiada dzieci - może się ubiegać o obywatelstwo saudyjskie i zalegalizować w ten sposób swój pobyt na terenie KSA - jeśli jej dzieci są małe i syn nie może być jej mahramem (prawnym opiekunem, warunek ukończenie przez niego 21 roku życia). Zabranie dzieci - pewnie, że mogą saudyjscy krewni męża próbować, zależy od relacji rodzinnych; jeśli kobieta jest niemuzułmanką jest to więcej niż pewne, że dzieci trafią do muzułmańskich krewnych (chyba że ci się nie będą interesować). Środki do życia? - być może - organizacje charytatywne lub emerytura po mężu.. Teoretycznie krewni męża powinni ją i dzieci utrzymywać, są i takie przypadki, jak również odmienne... Polecam ciekawą lekturę historii
- Dżamili, rozwódki
http://taraummomar.blogspot.com/2009/06/former-saudi-wife-speaks-out.html
- Amerykanki - wdowy po Saudyjczyku
http://taraummomar.blogspot.com/2009/04/widowed-in-saudi-arabia-part-1-and-2.html
i cd
http://taraummomar.blogspot.com/2009/04/widowed-in-saudi-arabia-part-3-and-4.html
i staram się korzystać, korzystać na MAXA :)
Pozdrowienia!

Anonimowy pisze...

Droga Umm Latifo, czy jeżeli Saudyjczyk pracuje w firmie rodzinnej i chcąc swojej ukochanej pokazać Arabię, oraz zaprezentować ją swojej rodzinie - za zgodą obu stron oczywiście, to czy istnieje możliwość zatrudnienia jej na powiedzmy miesięczny, dwumiesięczny kontrakt? Wiem, że ona musi być odpowiednio stara, czyli po 35 roku życia ;) I kolejny wopros - czy wówczas może ona mieszkać w rodzinnym domu jego jako gość rodziny - matki, sióstr, oczywiście w strefie kobiet, czy też w specjalnym "miasteczku" dla ludzi Zachodu?

Pozdrawiam
Nadia

Umm Latifa (czyli Mama Latify) pisze...

Nadio, wszystko jest możliwe... ;) Doradzać tu nie mogę, ja zgodnie z literą prawa...

Anonimowy pisze...

Umm Latifo, od prawie 2 lat jestem muzułmanką-Polką, wychowaną w Polsce. Jestem również żoną saudyjczyka, mieszkamy na razie osobno-ja w Polsce, gdyż On przygotowuje dla nas mieszkanie w Arabii Saudyjskiej, posiadamy oficjalne pozwolenie od rządu Arabii na nasze małżeństwo i mój pobyt w Arabii. Mam w związku z tym do Ciebie pytania, otóż co się stanie ze mną oraz moimi dziećmi w przyszłości jeżeli mój mąż umrze? Kto będzie moim mahramem,kto może nim być i jakie prawa odnośnie mojej osoby i dzieci będzie mieć-czy ktoś z rodziny męża czy może nie będę musiała mieć mahrama jeżeli jestem cudzoziemką, wolałabym aby mahramem nie był ktoś z męża rodziny a szczególnie nie ktoś kogo nie znam (muzułmanką! Alhamdulillah )?Czy mogę być pewna po śmierci męża, że dzieci zostaną ze mną czy trafią one do rodziny męża?Jak to wszystko będzie wyglądało,jakie są możliwości,czy mogę wpłynąć jakoś na utrzymanie opieki i pozostanie w Arabii bez problemów?Oboje z mążem zdecydowaliśmy, że Inshallah będę pracować.Na początku będziemy wynajmować mieszkanie ale zamierzamy w krótce zacząć budować własne.Jeżeli nie będę (jeszcze) miała obywatelstwa jak to będzie wyglądało oraz jak jeżeli już będę je miała? Czy to prawda, że o obywatelstwo mogę starać się i dostać dość łatwo, jeżeli urodzę dziecko a jeżeli nie będziemy mieć jeszcze dzieci i taka tragedia się wydarzy o co będzie ze mną?Dodam jeszcze iż rodzina mojego męża przyjęła nasze małżeństwo ciepło i zostałam zaakceptowana :)Alhamdulillah:)Nie oceniaja mnie z punktu mojego pochodzenia ale z faktu iż jestem muzułmanką i wiem , że z niecierpliwościa czekają aby mnie poznać.Z siostrą męża już mamy kontakt, mimo iż się jeszcze nie spotkałyśmy.Dostałam również w prezencie od nich piękną abaję oraz inne ciuszki :).Odpowiedz mi proszę najdokładniej jak potrafisz, to moja przyszłość :) Pozdrawiam ciepło ,Aisha

Umm Latifa (czyli Mama Latify) pisze...

salam alaykum, Aiszo - odpowiedzi na Twoje pytania - są w notce powyżej i komentarzach do niej. Co się stanie z Tobą i dziećmi po śmierci męża oraz inne kwestie co do których masz obawy - musisz omówić z mężem, scenariusze są tak różne że należy to ustalać z mężem bezpośrednio. Ja wszystkie informacje na ten temat już umieściłam na blogu (zob. też wpoisy opatrzone etykietą MAŁŻEŃSTWO). Przykro mi, że nie mogę bardziej pomóc. Pozdrawiam również!

Anonimowy pisze...

Szanowne Panie zainteresowane malzenstwem z Saudyjczykiem np. studentem ;) - ostatnio pojawily sie w prasie saudyjskiej informacje o planach poluzowania polityki dot. pozwolen na malzenstwa Sudyjczykow z cudzoziemkami. Polecam link http://arabnews.com/?page=1&section=0&article=131614&d=22&m=1&y=2010.
Ciekawe co z tego wyniknie... Ania

Umm Latifa (czyli Mama Latify) pisze...

Pani Aniu, dziękuję ogromnie za aktualności i proszę o więcej! Nie wiem jednak czy można się "cieszyć" - niestety jest duże prawdopodobieństwo, iż informacje zamieszczone w tym artykule są nieprawdziwe, jeśli nie wszystkie to na pewno część. Pisze o tym Tara (Umm Omar) na swoim blogu:
http://taraummomar.blogspot.com/2010/01/breaking-news-saudi-government-will.html?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+FutureHusbandsAndWivesOfSaudis+(Future+Husbands+And+Wives+Of+Saudis)
Z tego co wiem, Tara będzie się próbować skontaktować z autorem artykułu lub Arab News aby sprawę "wyprostować".

Anonimowy pisze...

zawsze chciałam zapytać kogoś kto jets bliżej tej kultury jak to jest w kwestii pierwszego razu, w jaki sposób weryfikuje się dziewictwo 'panny młodej' i co np. jeśli jest dziewicą, ale nie ma kałuży krwi, co wtedy?

Pozdrawiam

"Nie wierz w czyjeś zdanie, ani go nie przyjmuj, dopóki nie przekonasz się, że jest w pełni słuszne. Postępując inaczej wyrządzasz sobie krzywdę i daleki będziesz od poznania prawdy. Traktuj ludzi z czystym sercem, bez uprzedzeń, jak ktoś, kto chce zrozumieć i słuchać, by powiększyć swoją wiedzę, i przyjąć jeśli jest słuszna, a odrzucić, jeśli jest błędna". Ibn Hazm