©2008-2013 arabiasaudyjska.blogspot.com / Umm Latifa in Saudi Kingdom
ALL RIGHTS RESERVED / wszelkie prawa zastrzeżone
Kopiowanie i rozpowszechnianie artykułów, treści opublikowanych oraz zdjęć mego autorstwa bez mej zgody pisemnej zabronione.

Respect copy rights - they are protected.
Copying images, text published on the blog without a written permit from the author is forbidden, as well as removing name of the author and address of the blog from images published underneath. Do not commit cyber crime.


14 czerwca 2010

z cyklu lost in translation

Wiele mieszanych małżeństw doświadcza sytuacji "lost in translation", zwłaszcza kiedy komunikacja ma miejsce w języku drugim, a co gorzej w trzecim...

....M. posługuje się językiem polskim. Używam sformułowania posługuje się, albowiem nie mogę napisać, iż zna polski dobrze. Czas temu - cudne lata lenistwa we dwoje, zachorował. Obłożone gardło. Chrypa. Robił płukanki solne (podobnie do naszej saudyjska metoda ludowa). Rano wśrod chaosu towarzyszącego wybieraniu się do pracy, poprosił mnie o zalanie przygotowanej w kubku soli - wodą z czajnika, co uczyniłam. Podałam kubek i siadłam na sofie. Po sekundzie słyszę rozpaczliwy krzyk:
- UMIERŁAŚ MI?!
I choć nie umierłam, to faktycznie zamarłam i o mało co - nie skonałam ze śmiechu....
Jemu jednak nie było tak wesoło, spróbujmy, co prawda nie wrzątkiem, lecz gorącą wodą, płukać gardło....

na zdjęciu: M. pod pustynną górkę...

11 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Umm Latifo prosiłabym o wiecej tego typu opwieści :)
Anna

Monika pisze...

:D Ach te języki... Biedny mąż, jednak wyobrażam sobie, że nie sposób było zachować powagę ;)
Pozdrowionka

Umm Latifa w Królestwie Saudów pisze...

@ Anno postaram się ;)

Umm Latifa w Królestwie Saudów pisze...

@ Moniko, no biedny, biedny, od tej pory sam sobie te płukanki przygotowuje ;)...

Anonimowy pisze...

Ale się uśmiałam ... Mąż do kabaretu się nadaje z tym numerem...:-D Pewnie bezcenny jest widok cierpiącego , z którego żona, zamiast mu współczuć , to jeszcze się śmieje haha No no, Umm Latifo...Nie ładnie :-D Nie wiedziałam, że ktoś taki jak Pani może chcieć umierać ludzi, i to jeszcze z rodziny...Wstyd i hańba ! :D Ala P.

Umm Latifa w Królestwie Saudów pisze...

@ oj, pani Alu, pani Alu :D, a taką pioseneczkę pani pamięta: "Cicha woda brzegi rwie... ta ta ta ta ta ta" :D

Ewa pisze...

Piękne :) Biedny mąż :D

Umm Latifa w Królestwie Saudów pisze...

:-) Proszę jednak zwrócić uwagę: w sytuacji krytycznej - woła po polsku!

reninka pisze...

Niezle! Ale mezowi trzeba pogratulowac wytrwalosci, wszak nasza mowa ojczysta nie jest dla cudzoziemcow najlatwiejsza.
Moj M., rowniez cudzoziemiec mowiacy po polsku, zwrocil sie kiedys do mnie podejrzliwie: "Robisz ze mnie konia..."

Monika pisze...

hahaha!! to jest niesamowite!! alez mialam ubaw!
Reninka, Ty to samo!!
Mezowie z ta nauka polskiego sa uroczy, jak dzieci i mozna sie niezle posmiac;D

Umm Latifa w Królestwie Saudów pisze...

@ Reninka: :-D

"Nie wierz w czyjeś zdanie, ani go nie przyjmuj, dopóki nie przekonasz się, że jest w pełni słuszne. Postępując inaczej wyrządzasz sobie krzywdę i daleki będziesz od poznania prawdy. Traktuj ludzi z czystym sercem, bez uprzedzeń, jak ktoś, kto chce zrozumieć i słuchać, by powiększyć swoją wiedzę, i przyjąć jeśli jest słuszna, a odrzucić, jeśli jest błędna". Ibn Hazm