©2008-2013 arabiasaudyjska.blogspot.com / Umm Latifa in Saudi Kingdom
ALL RIGHTS RESERVED / wszelkie prawa zastrzeżone
Kopiowanie i rozpowszechnianie artykułów, treści opublikowanych oraz zdjęć mego autorstwa bez mej zgody pisemnej zabronione.

Respect copy rights - they are protected.
Copying images, text published on the blog without a written permit from the author is forbidden, as well as removing name of the author and address of the blog from images published underneath. Do not commit cyber crime.


14 kwietnia 2012

ach, cóż to były za targi...

Saudyjski artysta ozdabiający tradycyjny dom. 

Wybraliśmy się 2 tygodnie temu z mężem na targi promujące turystykę [lokalną, lokalną, wiz turystycznych nadal nie ma] w Arabii. Świetnie zorganizowane , stoiska - rewelacyjne projekty, przemili ludzie.
Ewenement - w targach uczestniczyły obok panów - kobiety. Były dwa samodzielne stoiska, zaś w dziale poświęconym jednej z prowincji Arabii
obok panów omawiających jej uroki, były również 2 Saudyjki. Świetny dział poświęcony tradycyjnej architekturze, rękodziełu - był nawet pan, który pokazywał jak wyrabiano cegły z gliny, słomy wypalane na słońcu.

Połączenie nowoczesnej technologii z tym cudnym powiewem tradycji, historii i kultury. Mój mąż, bywalec różnorodnych targów, stwierdził: To najlepiej i najciekawiej zorganizowane targi na jakich byłem. Brawa dla Saudi Commission for Turism & Antiquities!

Zapierająca dech miniaturka. 


Stoisko First Mulitipurpose Women Cooperation in Qassim
tu udało mi się zamienić z Saudyjkami, które w ramach stworzyszenia sprzedają swe wyroby oraz zakupić cudne tradycyjne ozdobne przepaski na głowę. 

 Od góry, od lewej:  stoisko prowincji Dżizan,  na zielono -  rekreacja w Rijadzie ,  studenci Madina College of Turism and Hospitality prezentują swe umiejętności kulinarne, i miniaturka -  projekt deweloperski.


Stoisko z tradycyjnymi saudyjskimi  "nożami" bojowymi - "dżambija", dzisiaj jako elementy stroju ceremonialnego, zawieszane na zdobionych pasach, o przepięknie zdobionych ręjojeściach i pochwach, inkrustowanych  srebrem, kamieniami.
Istne dzieła sztuki.  U stoiska - przemili iSaudyjczycy. 

40 komentarzy:

szczerze zaskoczony pisze...

Nie może być! Dwie kobiety na targach! Toż to musi być szok! Jak tak można! To niedopuszczalne! Powinny siedzieć w domu, jest tyle ciekawych zajęć, jak choćby rodzenie dzieci.
PS. Nie rozumiem skąd takie wyróżnienie, że tam były kobiety.

UMM LATIFA (in Saudi Kingdom) pisze...

Cóż, można ironizować, ale czyni to człowiek, który nie zna realiów życia tutaj. Nie było tam dwóch kobiet, w sumie zatrudnionych było na stoiskach dziewięć pań. Cztery prowadziły samodzielnie stoisko Multipurpose Women Cooperation in Qassim. Tak, w ściśle rozdzielonym płciowo Rijadzie, to duże osiągnięcie. Dwa stoiska prowadzone wyłącznie przez kobiety, oraz panie zatrudnione przy stoiskach obok mężczyzn. To wielki krok naprzód. Mnie to ogromnie ucieszyło.

szczerze zaskoczony pisze...

Jeżeli takie coś, jak piszesz "ogromnie cię ucieszyło" to życie tam, dla kobiety, musi być koszmarem. Wiem, że odpiszesz, że to nie tak, że to taka kultura itp., ale przecież sama napisałaś "ogromnie ucieszyło" więc jest ci ciężko. Nie dziwię się, po tym co przeczytałem na twoim blogu i innych blogach, nie wytrzymałbym w tym kraju, pomimo tego, że jestem facetem.

UMM LATIFA (in Saudi Kingdom) pisze...

Wszystko zależy od okoliczności oczywiście. Dla wielu kobiet życie jest tu bardzo wygodne, dla wielu bardzo ciężkie. Ogromnie cieszy mnie KAŻDY nawet mały krok Saudyjek ku = normalności. I sądzę, że każdy - kto rozumie realia życia tutaj - będzie odczuwał podobnie. Ale może faktycznie, trzeba tutaj pomieszkać, by wiele rzeczy zrozumieć.

Anonimowy pisze...

Witam Pani Mamo Latify. Tak się cieszę, że Pani powróciła do wirtualnej rzeczywistości, bo bardzo brakowało mi Pani relacji z życia w kraju tak odmiennym kulturowo od Polski. Bardzo interesuje mnie kultura i historia obszaru bliskowschodniego, a szczególnie Arabii Saudyjskiej. W sposób niezastąpiony wypełnia Pani lukę, jaka występuje w często przestarzałych, bo publikowanych z opóźnieniem materiałach. Poza tym są to zawsze pozycje obserwatorów zzewnątrz, a nie tak jak w Pani przypadku, osoby, która żyje w rodzinie z krwi i kości saudyjskiej. Obawiałam się, że zniknęła Pani stąd już na dobre, być może zniechęcona korespondencją ze złośliwymi wyznawcami 'jedynie słusznego', bo własnego punktu widzenia na odmienność innych kultur i obyczajów. Ale dostrzegam, że Pani cierpliwość pod tym względem jest niewyczerpana jak złoża ropy naftowej w kraju, do którego los skierował Pani ścieżkę :) Pozdrawiam serdecznie i niecierpliwie czekam na dalszy rozwój wypadków, co nowego w kraju, do którego tak trudno przebić się turyście. Mimo to liczę na przyszłe możliwości, że kiedyś osobiście odwiedzę ten arcyciekawy obszar. Odmienności kulturowe fascynują mnie. Zawsze warto zapoznać się z innym punktem widzenia, niekoniecznie zgadzając się z nim. Można się nie rozumieć wzajemnie, ale wzajemny szacunek to podstawa.
Natasza

Anonimowy pisze...

W kraju w którym kobiety jak na razie
mają tak wiele zakazów to na pewno pojawienie się ich na targach jest już przynajmniej malutkim znakiem ze coś się zmienia na lepsze.
Doskonale rozumiem twoją radość z tego powodu Umm Latifa i życzę ci abyś miała coraz więcej okazji do takich radości.
Wielu ludzi w PL oddaje się pasji marudzenia i gdybania i ustawicznego narzekania,gdybyś pisała jak to ci jest strasznie i okropnie itp. w KSA to byś pewnie miała od groma fanów którzy jak sądzę nie tyle ci współczuli co spełniłabyś ich oczekiwania ze jest to kraj w którym nie mozna sie odnaleźć i mozna tylko ubolewć nad swoim losem,pamietaj ze inni wiedza lepiej chociaż nigdy nie byli w kraju w którym mieszkasz.
Martyna

dziewczyna araba pisze...

Mnie tez to cieszy, ze chociaz odrobinke Saudi sie zmienia!

bardzo chciala bym zobaczyc ozdobne przepaski,

milego dnia!

Anonimowy pisze...

Witam po raz kolejny. bardzo lubię czytać Pani blog ale chciałabym też troszkę pomarudzić:)chodzi mi o zdjęcia. Jak są tak w pocztówkę ułożone to mało co widać a chciałoby się popatrzeć bo dla mnie to jedyna metoda by zobaczyć troszkę innego świata saudyjskiego :)chyba. Mogłabyś Umm Latifa zamieszczać je tradycyjnie?

Pozdrawiam z deszczowej dzisiaj Warszawy Iwona

UMM LATIFA (in Saudi Kingdom) pisze...

Dziękuję za komentarze ;).

Pani Iwono - proszę o wybaczenie, w ten sposób jest po prostu szybciej [postaram się składniej zdjęcia grupować] A ja niestety, w piętkę gonię ;).

Pani Nataszo, dziękuję pięknie. I cóż mi dodać - w cierpliwości ćwiczę się nieustannie. Arabia to dość dobre miejsce na ów trening ;). Ale... pokłady ropy nie są niewyczerpane ;).

Martyno, otóż to. Zwłaszcza, że w poprzednim roku głośno było o fatwie, zabraniającej kobietom pracy za ladą [kasą] - było o tym na blogu. Toteż oficjalne zatrudnienie kobiet obok mężczyzn [ba w obrębie jednego stoiska] na targach organizowanych przez oficjalną organizację państwową o czymś świadczy. Nie omieszkałam pogratulować tego Saudyjczykom reprezentującym na targach Komisję.

Dziewczyna Araba: Pstryknę zdjęcie opaskom, pstyknę.

rudzin pisze...

W sprawie kobiet na targach, pewnie będzie tak jak już pisałaś wcześniej w sprawie prawa jazdy, zaczęło się poprawiać a potem ponownie trzy kroki w tył. Czego Tobie i innym nie życzę. Szybkiej drogi do normalności!

UMM LATIFA (in Saudi Kingdom) pisze...

@ Rudzin: Pozwolam sobie jednak na większą nutę optymizmu w tej kwestii ;). I nie tracę nadziei, że przed kresem dni mych, ujrzę jednak na ulicach Rijadu oficjalnie Saudyjkę za kółkiem. [nieoficjalnie widziałam ;)].

Anonimowy pisze...

Umm Latifa jakie wybaczenie ??? To była tylko taka nieśmiała prośba. jeśli jest niewykonalna to trudno wezmę szkło powiększające ;) i tak naparwde bardzo dziekuję za to, że się Pani w ogółe chce dzielić z nami tym światem :) życzę jak najlepszego tygodnia Iwona

UMM LATIFA (in Saudi Kingdom) pisze...

Pani Iwono, dziękuję za zrozumienie, proszę spróbować z powiększeniem 'obrazu' w ustawieniach przeglądarki. Troszkę rozmazuje co prawda, ale powiększa ;).

blaubeere pisze...

ciekawy blog - wow wiadomosci taki inne niecodzienne i co najwazniejsze prawdziwe -- obserwujemy?

Anonimowy pisze...

Umm Latifo, mam link który ukazał się w internecie:
http://kobieta.wp.pl/kat,65524,title,Kobieta-skazana-za-nieposluszenstwo-wobec-ojca,wid,14406214,wiadomosc.html
Czy wogóle opisuje się tekie sytacje w gazetach w AS? czy ludzie wiedzą o takich przypadkach? Jak kobiety z Twojego kręgu na takie rewelacje reagują? Co myślą o tym, że mając np. 30-40 lat mają opiekuna? Jak Ty postrzegasz to, że Twój mąż jest Twoim opiekunem?
Wies

Iwona z KSA pisze...

Świetne te targi, szkoda że w Al-Khobar tak niewiele się dzieje. I świetne zdjęcia, Umm Latifo :)
A jeśli chodzi o krok Saudyjek ku normalności, to mile zaskoczyły mnie ostatnio zaobserwowane zmiany w sklepach. W HyperPanda kilka kas oznaczonych: Tylko dla rodzin, obsługują kobiety. W LuLu w dziale z damską bielizną przy kasie siedzi kobieta. A jeszcze kilka miesięcy temu obsługa była całkowicie męska. Mnie też bardzo to ucieszyło :)
Pozdrawiam serdecznie.

UMM LATIFA (in Saudi Kingdom) pisze...

O proszę, dziękuję pięknie Iwono za te informacje - zwłaszcza, że z pierwszej ręki i naocznego świadka. Ja czekam na kobiety za ladą w rijadzkich supermarketach.
Pozdrawiam równie serdecznie.

R pisze...

Ja w KSA nie mieszkam, ale sądzę, że praca na kasach w supermarkecie jest bardzo ciężka, kasjerki spotykają się z nieuprzejmością, nie mogą swobodnie korzystać z toalety - a wiadomo jak baba... (opisuję sytuację w Polsce). Ja kasjerką nie jestem, ale potrafię sobie wyobrazić, jak widzę ludzi w kolejce z 6-pakami 2 litrowego napoju i kasjerka ile dziennie takich rzeczy w pozycji siedzącej może przenieść... Chyba to lepiej, że męska ręka siedzi za kasą.
A jak to wygląda z wyższymi stanowiskami w Arabii? Przecież są też inne zawody: nauczyciele, lekarze, pielęgniarki, ..., oglądając zdjęcia słynnych polskich bliźniaczek syjamskich, które dzięki uprzejmości Króla leczono w Riyadzie, widziałam tam damską obsługę.
Trochę to głupie, że wielka radość kobiety spotyka bo mogą na kasie pracować...
W jednym z wpisów zamieszcza Pani filmik z saudyjką oprowadzającą po swoim domu, o ile się nie mylę jest dziennikarką? (już nie pamiętam), i opowiada, że kończyła studia z wieloma kobietami a niewiele z nich poszło do pracy, bo po prostu nie chciało.
Mój A... rozpoczął niedawno nowe studia i wybrał mój kierunek (słodkie co :)) no i wymieniliśmy się stronkami o naszych uczelniach, i tak przeglądam kierunki, patrze a tam zdjęcie saudyjki opisane z takim umiłowaniem, że napisała super pracę magisterską i oh i ah... i męska publika szaleje haha
Czy mogłaby Pani opisać jak to wygląda z pracą wśród kobiet na wyższych stanowiskach?

Jolanta pisze...

W takim razie także masz, Umm Latifo, relację drugiego naocznego świadka :-))
Dziewczyny w HyperPanda w Kobar są sprawne, kompetentne i miłe. Pracują w sekcji dla rodzin, ale samotnych panów też nie wypędzają ;-)
Mój mąż, wielki zwolennik emancypacji kobiet - na własnej skórze poznał, co oznacza kobieta świrująca w domu - zawsze korzysta z tych kas.
Od ładnych kilku miesięcy na kasach pracują kobiety w supermarkecie na osiedlu, ale to się chyba nie liczy - bo firma bardzo promuje zatrudnienie kobiet i dużo Saudyjek pracuje. Na ostatnim firmowym kiermaszu obsadę większości stanowisk stanowiły kobiety.
Mówiąc szczerze, nie jestem za tym, żeby kobiety pracowały na kasach, bo to praca po prostu bardzo ciężka - trzeba przerzucać tony towaru dziennie, ale skoro chcą.
Panie pojawiły się również w innych sklepach w pobliskim mallu i radzą sobie naprawdę dobrze.
Pozdrawiam

UMM LATIFA (in Saudi Kingdom) pisze...

Zgodzę się absolutnie, że praca ciężka, i też nie chciałabym siedzieć przy kasie, moją radość wywołuje fakt, że stwarza się dla kobiet miejsca pracy [zarobkowania] i możliwość wyboru. Jak również - o przełamanie tych społecznych barier - niechęci Saudyjczyków do podejmowania się prac 'mniej godnych' [albowiem wiele zawodów jest nadal tak postrzeganych], którymi do niedawna parali się cudzoziemcy.
NIe wszystkie Saudyjki ukończyły studia wyższe...

Iwona z KSA pisze...

Jeśli chodzi o pracę "na kasie" to oczywiste, że jest ona ciężka. W HyperPanda jest to tak rozwiązane, że pan pakujący zakupy do reklamówek (bo w KSA przy każdej kasie jest pakowacz, klient nigdy tego sam nie robi) przy kasie, w której obsługuje kobieta dodatkowo jeszcze wszystkie produkty z kosza klienta ten pan wyjmuje na taśmę, a co większe gabarytowo towary (zgrzewka wody, proszek 5kg, ryż 10kg itp) sam czytnikiem odczytuje bez wyjmowania. Tym samym odciąża pracę kasjerki i bardzo mi się to podoba. Przy kasach z bielizną damską, wiadomo, praca lżejsza.

R. kilka postów wyżej pyta, jak z zatrudnianiem kobiet na innych, wyższych, stanowiskach.
Kobiety pracują prawie wszędzie. W firmie, gdzie pracuje mój mąż, też jest kilka dziewczyn, głównie w marketingu. Kiedy robiłam badania do Iqamy i musiałam odwiedzić szpital, tam obsługa w większości jest kobieca. Poczynając od rejestratorki, przez pielęgniarkę, która towarzyszyła lekarzowi, który mnie badał (oj, z tego to do tej pory się śmieję, jak sobie to badanie przypomnę :) bo wyglądało to komicznie), poprzez laborantkę i kobietę do obsługi RTG (tutaj też prześwietlenie było zupełnym zaskoczeniem). No i lekarki.

To nie jest tak, że tutaj kobiety nie pracują, ale mają o wiele mniej możliwości, niż w innych krajach. Nie wszystkie kończą studia, a chciałyby pracować, więc nawet praca przy kasie, w rejestracji w szpitalu, czy jako ekspedientka w sklepie z bielizną, bardzo je cieszy.
Sama zawsze wybieram kasę obsługiwaną przez kobietę, a sprzedaż damskiej bielizny lepiej wychodzi kobiecie, niż facetowi, który nie ma zazwyczaj o tym żadnego pojęcia.
Ale się rozpisałam :)
Pozdrawiam.

Iwona z KSA pisze...

A jeszcze miałabym pytanie do Jolanty, gdzie mieszkasz, w jakim mieście, jeśli można zapytać? Bo wywnioskowałam, że obecnie przebywasz w KSA.
Pozdrówka.

Anonimowy pisze...

W Hyperpanda w Jeddah standardem jest obecnosc kobiet-kasjerek. Mysle, ze dobrze ze istnieje mozliwosc pracy takze dla kobiet niewyksztalconych. W Jeddah jest duzo kobiet nauczycielek, lekarzy i pielegniarek, jednak rzadko sa to Saudyjki. Ja spotkalam nauczycielki- Saudyjki w panstwowej szkole i przedzkolu. Z pewnoscia przeszkoda w podejmowaniu pracy przez wyksztalcone kobiety jest stosunek rodziny. Podobnie jak w Egipcie i wielu innych krajach arabskich-pochwalane jest zdobycie przez kobiete wyksztalcenia, lecz podejmowanie pracy juz nie jest dobrze widziane. Zreszta ostatni trend w Polsce pokazuje, ze Polki mogace pozwolic sobie na zostanie "housewife", chetnie z tego korzystaja, szczegolnie po urodzeniu dziecka:
http://kobieta.dziennik.pl/dziecko/artykuly/385085,powrot-do-pracy-po-urlopie-macierzynskim-opinie-kobiet.html
Asia

UMM LATIFA (in Saudi Kingdom) pisze...

Asia: Po kolejne w krajach arabskich [a w Polsce też było do całkiem niedawna] rodzinny są wielodzietne, toteż trudno jest kobiecie - porody, ciąże, potem odchowanie - znaleźć czas na pracę [a może i nawet chęci nie ma - czy możemy ją za to winić i bacikiem do pracy zaganiać? ;-)... Poza tym tutaj nadal panuje model - opieki nad starszymi w rodzinie, a trudno ją roztaczać - nad dziećmi i rodzicami w podeszłym wieku zza biurka. Oczywiście, są kobiety które chcą lub MUSZĄ pracować - wówczas rolę matki opiekunki pełni gosposia. Ale tutaj wiele nadużyć i problemów.. Różnice kulurowe... [gosposie w Arabii głównie z Filipin, Malezji, Indonezji]. Nie ma żłobków przedszkoli finansowanych przez państwo, tylko prywatne - a to dodatkowy koszt dla rodziny. Oh, można na ten temat dyskutować i dyskutować...
np. są kobiety w rodzinie mego męża, które skończyły studia wyższe ale pracy nie podjęły żadnej po pierwsze: a) nie muszą [dzięki Bogu]; b) nie odczuwają potrzeby... I wcale nie jest tak, iż dlatego iż siedzą w domu 'marudzą', [tu przypomnial mi sie komentarz Rudzina pod wpisem WORK IS WORSHIP] mniej o siebie dbaja - wrecz przeciwnie - fryzury, makijaz - o, sa, sa [no chyba ze maz jest sknera i dusigroszem]...

Jolanta pisze...

Przepraszam Umm Latifo, że robimy sobie z bloga skrzynkę kontaktową.

Iwono, teraz jestem w Polsce, ale w czerwcu wracam do Arabii. Mieszkam w Dahranie na osiedlu firmowym. Napiszę ma maila, to może się spotkamy.

Pozdrawiam
Jola

Jolanta pisze...

Moja saudyjska lekarka ma na biurku zdjęcie chłopca, około 15-letniego. Pani sporo ode mnie młodsza. Kiedyś zapytałam, czy to syn? Okazało się, że bynajmniej - wnuk. Ona wyszła za mąż mając 15 lat, skończyła medycynę i praktykuje jako lekarz, zresztą bardzo dobry. Jej córka również pracuje zawodowo - nie wiem jaki zawód wykonuje.
Ja w Arabii nie pracuję, ale moja przyjaciółka twierdzi, że sporo Saudyjek pracuje i wiele z nich jest bardzo dobrze wykształconych. Niektóre po wyjściu za mąż i urodzeniu dzieci zostają w domu, inne wracają do pracy. Nie ma reguły. Panie pracują w tak męskich - nawet jak na polskie warunki - zawodach, jak geolog czy wiertnik.
Sama się jednak zastanawiam - widząc, że rodziny w większości są jak na nasze standardy bardzo wielodzietne - czy chciałabym w tej sytuacji pracować.
Pozdrawiam

UMM LATIFA (in Saudi Kingdom) pisze...

Jolu, miło mi, że się ludzie dzięki blogowi odnajdują :).

Jolanta pisze...

Jeszcze raz dziękuję za możliwości kontaktu, tym bardziej, że z Polakami w Arabii mam tylko dobre doświadczenia.

A blog naprawdę świetny. Zawsze, gdy spotykam kogoś rzeczywiście zainteresowanego Arabią - kieruje go tutaj.
Pozdrawiam

R pisze...

:) Mam nadzieję, że gdybym wyjechała do KSA (kierunek Jeddah) to mogę na Drogie Panie liczyć :) Spotykacie się czasami?

Iwona z KSA pisze...

Droga Umm Latifo, dziękuję że mogłam dzięki Twojemu blogowi nawiązać kontakt z przesympatyczną Jolą.
Pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

I ja tutaj mieszkam - w Jeddah miło mi słyszeć, że jest nas Polek więcej w KSA! POzdrawiam wszystkie Panie!
Magda

UMM LATIFA (in Saudi Kingdom) pisze...

A drogie Panie swego czasu powstala grupa internetowa: Polska i Arabia ;) - dla Polonii w Arabii - dolaczenie na zaproszenie tylko, nie wiem czy moderatorka jeszcze dziala ;), bo dawno tam cicho, ale jesli chcecie - napiszcie do mnie - przez formularz kontaktowy - przesle adres pod ktory trzeba wyslac zgloszenie.

Anonimowy pisze...

Witam serdecznie,cieszę się bardzo ,ze powróciła Pani do długiej nieobecności.Miło jest zobaczyc nowe i ciekawe wpisy..:-)
Co do ''Saudyjek kroków naprzód''hmm.. zadowalające i oby tak dalej !
A co do targów..ilośc kolorów i sposób prezentacji mówią same za siebie.Szkoda ,że tak niewielu turystów odwiedza KSA ,ale myślę ,że to się wkrótce odmieni.Przesyłam ciepłe pozdrowienia dla Pani rodziny,szczególne zaś ,dla tego młodzieńca,który tak elegancko prezentuje się w dzambiji:-)
Magda.

Anonimowy pisze...

Droga autorko bloga. Jestem dość młoda, ale mam pewne plany na przyszłość. Otóż bym chciała po skończeniu 20 lat wyjść za mąż, za Araba, obywatela Arabii Saudyjskiej. Nie wiem czemu, ale pragnę tego, nie umiem powiedzieć czemu, ale nie ważne. Tyle, że teraz tak dużo się słyszy, że Polka wyszła za Araba, a ten ją w swoim kraju więził itp. Z tego co widzę, to jesteś takiego kogoś żoną i mieszkacie razem w Arabii, tak? Bardzo Cię proszę, powiedz mi jak on Cię traktuje? Ma do Ciebie szacunek? Czujesz jego miłość? Jak wygląda Twoje życie w tym kraju? Proszę, będę Ci bardzo wdzięczna. Nie wiem czy wiesz coś na ten temat, ale może wiesz czy rzeczywiście jest tam tak źle jak mówią mediach? Kobiety tam na prawdę tak źle traktują? A co z Tobą? Jak się tam czujesz? A tak na przyszłość gdyby moje marzenie się spełniło o ślubie z Arabem, to: Miałabym z nim wyjechać do jego kraju czy zostać z nim w Polsce? A jeżeli on by nie chciał mieszkać w Polsce, to mam pojechać? Bym miała bać się przyjechać do tego kraju? Czy Islam nakazuje do złego (terroryzmu, bicia kobiet itp.) ? Ja są tam traktowane dzieci? Z góry dziękuję za odpowiedź.

Anonimowy pisze...

Do Anomimowy, do kobiety która chce wyjśc za mąż za Saudyjczyka.
Chciałabym odpowiedziec na Twoje pytania, jeżeli nie masz nic przeciwko temu, nie jestem żoną Saudyjczyka ani nie mieszkam w Arabii Saudyjskiej, niemniej jednak mam doświadczenie związane ze związkiem z Arabem. Otóż mam 21 lat i od prawie trzech lat jestem żoną Algierczyka, mieszkamy w Belgii. Poznałam go przez internet trzy lata przed ślubem, byłam jeszcze smarkulą :) Zanim ściągnęłam mojego męza do Belgii, byłam kilka razy w Algierii (po osiemnastym roku zycia)i moj najdłuższy pobyt trwał 4 miesiące, więc mniej więcej wiem jak wygląda tam życie.
Jestem bardzo szczęśliwa w moim związku i nigdy bym nie zamieniła mojego męża na kogoś innego, ale wszystko dlatego ze zanim wyszłam za mąż przeszłam na Islam (z wiary! nie dla faceta) i poznałam kulture i wiedziałam jak traktowane są kobiety. A mianowicie Islam kobiecie daje duzo możliwosci i przy tym ją chroni, nie jest ona obiektem seksualnym i nie jest więziona przez swojego męża, te głupie stereotypy pokazują Islam w złym świetle. Jezeli chcesz byc żoną muzulmanina obojetnie jakiego pochodzenia, poznaj to czym się muzułmanin kieruje w zyciu. Islam jest piękny, a kobieta jest w nim wolna, noszę hijab, modlę się 5 razy dziennie i spuszczam wzrok na ulicy ale to nie czyni mnie niewolnicą, robimy to dla Allah. Jeżeli przekonasz się do tej religii to wierz mi będziesz najszczęliwsza i wtedy dobrze jest znaleźc sobie dobrego wierzącego męża, bo mąż ma za zadanie traktowac swoją żonę jak księżniczkę.
Dodam ze moja edukacja nie skonczyla sie na maturze, mąż wrecz namawial mnie zebym sie uczyla, kończę teraz pierwszy rok medycyny(nie po to zebym pozniej chodzila do pracy lecz dla prestizu i rozwoju osobistego, ale jezeli mam ochotę mogę pracowac i planuję w przyszlosci otwarcie swojego prywatnego gabinetu).
Rodzina mojego męża zaakceptowała mnie od razu, bardzo ją kocham i uwielbiam tam jezdzic, a po moich studiach planujemy sie przeprowadzic do Algierii. Islam nie nakazuje prowadzic wojen ani bicia kobiet, niby jest wspomniany werset w surat Al Baqara, ze mężczyzna moze uderzyc kobiete jezeli ta czyni zle (dla zycia rodzinnego, np. nie zajmuje sie rodziną) ale dopiero po dluzszych napomnieniach i pozostawieniu jej samej w łożu, i wszyscy Shaik (islamisci, ktorzy nauczają o Islamie) są zgodni co do jednego: ze moze mąz uderzyc żonę tylko patyczkiem siwak (z drewna, do mycia zebow) i tak aby nie sprawic bolu i aby nie pozostawic zadnego sladu na jej skorze, tylko po to aby sposrzegla sie kobieta ze czyni zle. Surowo zabronione jest w Islamie bicie po twarzy.
Po za tym wersetem, mąz ma duzo obowiązkow co do kobiety, musi o nią dbac, kobieta jezeli pracuje wszystkie zaropbione pieniadze są jej, męzczyzna sie nią opiekuje i ja chroni poza domem, zarabia na jedzenie, ubrania i zachcianki kobiety :)
A tak dla porownania: kobieta w Europie, pracuje na dwa etaty: w domu i w pracy, dzieli sie na pół z męzem na wydatki (rachunki, zakupy...), czesto kobieta ogranicza sie do jednego lub dwoch dzieci bo nie ma czasu lub jest juz tak przemeczona, kobieta erupejska jest czesto obiektem seksualnym, jej wyzywajace stroje na ulicy powoduja ze mezczyzni myslą tylko o jej ciele i co z nim by zrobili, kobieta nie jest wolna, jedenym z przykladow ze jest traktowana jako przedmiot to to ze na wszystkich plakatach i reklamach jest ukazane jej nagie ciało, chocby reklama czekolady czy nowego auta (zawsze kobieta w kuszacym ciuszku czy bieliznie) i kto tu ma chopla na punkcie seksu? Chyba bardziej w europie a nie w krajach arabskich! Niestety tutaj ludzie sa juz tak do tego przyzwyczajeni, ze kobietom zakrytym zabrania się chodzenia na uniwersytety (np. Francja) a kobiety w mini spodniczkach sa wszędzie wpuszczane!
Przepraszam trochę się rozpisałam, ale jezeli masz jakies pytania to pisz smialo na mój email: snabbes@hotmail.com

Pozdrawiam i życzę powodzenia :)

Anonimowy pisze...

Droga anonimowa, żono Algierczyka. Za pozwoleniem autorki bloga dołączę do dyskusji.Anonimowa z 6.05 pytała stricte o Saudyjczyków, warunki życia w Arabii, traktowania kobiet itp. Ty skupiłaś się na Islamie opisując same superlatywy bycia konwertytką, cudnego traktowania kobiet w Islamie, obowiązków mężczyzn wobec żon. Z Twojej perspektywy cud-miód. No ale religia swoje a życie swoje. Umm Latifa niejednokrotnie opisuje trudy życia kobiet w Arabii, ich walkę o więcej praw, samodzielności a z Twojego wpisu wynika, że życie muzułmanki to życie w krainie baśni. Pewnie tak jest z perspektywy kobiety urodzonej i wychowanej w Europie, korzystającej z pełnych praw ( również wolności wyznania) jakie zapewnia zachodnia demokracja. Ale niestety w krajach arabskich tak różowo już nie jest.Ty piszesz,że studiujesz medycynę ale nie po to aby pracować tylko dla prestiżu a niektóre kobiety w Arabii walczą o miejsca pracy(!) zeby utrzymać rodzinę ( autorka bloga tez o tym wspomniała). W Polsce też wiele pracuje a nie musi ( chcą, mają takie życzenie). Mój mąż jest Egipcjaninem , często tam jeżdżę i zapewniam Cię , że w Egipcie pracuje mnóstwo kobiet i nie zatrzymują pieniędzy dla siebie ( pobożne życzenia)lecz pomagają mężom w utrzymaniu rodziny.
Odnośnie bicia kobiet. " Godność osoby ludzkiej jest nienaruszalna.Musi być szanowana i chroniona.Kazdy ma prawo do poszanowania swojej integralności fizycznej i psychicznej".NIE WOLNO BIĆ ANI DZIECI ANI DOROSŁYCH.Tutaj chyba nie należy sugerować się co w tej kwestii mówią religie.Należy szanować nietykalność osobistą innych; to obowiązek każdego dorosłego człowieka. " Kobieta europejska jest często obiektem seksualnym"- owszem,jezeli nosi skąpy i wyzywający strój. Tylko pamiętaj ona CHCE BYĆ SEXY,więc tak się ubiera, jest to zamierzone aby faceci się na nią gapili. Te które tego nie chca ubierają się skromnie.
Jesteś jeszcze młodą kobietą, która jak widać poznaje Islam.Twoje zdanie "ale wszystko dlatego,że zanim wyszłam za mąż przeszłam na Islam( z wiary! nie dla faceta)" (czerwona lampka!)to zdanie wielu konwertytek, które tak naprawdę nie rozumieją Islamu. Ale życzę Ci szczęścia i aby Twoja wiara naprawdę wypływała z potrzeby serca a nie tylko "dla męża". Umm Latifo, jeżeli mój wpis w jakiś sposób narusza regulamin bloga to proszę nie publikuj go.
Pozdrawiam serdecznie MS

UMM LATIFA (in Saudi Kingdom) pisze...

Drogie Panie - dyskusje przenosimy tu:
chce-wyjsc-za-maz-za-saudyjczyka-
Dziekuje :)

Anonimowy pisze...

Do Pani, żony Egipcjanina. Napisałam wcześniej długą odpowiedź na Pani komentarz, ale skasował się, ale chyba tak miało byc, taka wola Boża. Piszesz o godności istoty ludzkiej, dla mnie i dla innych muzułmanów, właśnie podważyłaś to co nam zesłał Allah (tzn Bóg się pomylił?), przepraszam, ale nie będę z taką osobą dyskutowac.To nie ma sensu bo będziemy się tylko przekrzykiwac kto ma rację. Ja opisalam superlatywy Islamu, opisałam jaki jest na prawdę Islam, a nie jak go interpretują niektorzy muzułmanie, gdybyśmy żyli calkowicie według tej religii to jest pewne ze każda istota byłaby szczęśliwa na ziemi, i na szczęscie są ludzie którzy próbują i dązą do tego aby życ tak jak Prorok Muhammad (saws) (salafiści). Jezeli kobiety w Egipcie pracują i nie robią tego ze swojej nie przymuszonej woli, to jest to przeciwko temu co Islam mówi. Są męzczyzni ktorzy biją nagminnie kobiety i dzieci... i pewnie są inni co się wysadzają w powietrze, oni nie są muzułmanami i nie pójdą po śmierci do obiecanego raju.
Po Pani wypowiedzi widzac, że nie jest Pani muzułmanką więc niewiele zapewne Pani wie na temat prawdziwego Islamu, Pani mąz jest albo 'otwartym' muzułmaninem albo wyznania chrześcijanskiego. Niestety to wlasnie przez kobiety takie jak Pani, pózniej wszysycy płaczą, że "mąz jej porwał dziecko i wywiozł do swojego kraju" albo " była więziona i bita", prawda :mogła natrafic na jakiegos psychopatę, ale większośc z tych kobiet wychodzi za mąz nie wiedząc w jaką kulturę i religię wchodzi, nie mając o tym żadnego pojęcia! Po co się wiec pchac?? Po to zeby pisac pozniej ksiązki jaką tragedie przechodziła i ze np. musiała pytac ciągle o zgodę swojego męza?
Jestem młoda ale to nie ma nic do tego, Islam znam od 12-tego roku zycia, znam połowę Koranu na pamięc i chodzę na lekcje arabskiego, wiem co to prawdziwy Islam, a nie to co się mówi o nim w mediach. Niestety my konwertystki musimy zawsze przypominac ze zmieniamy wiarę dla siebie a nie dla męza, bo nikt by nie uwierzyl, ze tak można (jak mozna wyrzec się chrzescijanstwa?!)...
Pozdrawiam

Przepraszam, jeżeli tak wypowiedź miała trochę 'ostry' charakter Umm Latifo.

Anonimowy pisze...

Witam ponownie
Żono Algierczyka nie miałam zamiaru Cię denerwować, ani nie będę się z Tobą przekrzykiwać czy przerzucać słówkami. Nie mam też zamiaru z tobą dyskutować jeżeli nie masz takiego życzenia. Napisałam tylko wyważony moim zdaniem komentarz na Twój wpis. Pisałam o godności ludzkiej w ogóle nie tylko dla Ciebie i muzułmanów. Chyba wkradł Ci sie mały błąd Salafici nie salafiści. Nie jestem muzułmanką ale o Islamie wiem dużo. Tak, mój mąż jest otwartym muzułmaninem, wiedział kogo bierze sobie za żonę i oboje pracujemy nad tym aby nasze małżeństwo było udane ( i jak na razie jest). Proszę mi nie wmawiać,że przeze mnie wszyscy płaczą- to jest lekkie nadużycie. Gdy pojawia sie problem w małżeństwie płaczą zarówno muzułmanki jak i kobiety innego wyznania. Oczywiście potwierdza się w życiu,że większość kobiet wychodzących za mąż za muzułmanów czy wyjeżdżających do ich krajów nie ma bladego pojęcia o Islamie i kulturze kraju męża.Myślą,że tam będą prowadziły życie jak na zachodzie a tu zonk. Ale panowie też nie są tu bez winy. Obiecują złote góry, szacunek, wolność... Widzę teraz,że wiara i znajomość Islamu to kawał Twojego życia więc ok. Moje dwie znajome obecnie muzułmanki wiarę przyjęły w następujących okolicznościach: mąż pierwszej , jeszcze przed ,ślubem powiedział jej na Skypie - jak nie zmienisz religii to slubu nie będzie. Druga sama stwierdziła,że jeżeli nie zmieni wiary to mąż chyba ją zostawi bo on taki przystojniak a ona "brzydkie kaczątko". Stąd w moim poprzednim wpisie było na ten temat, nie wiem dlaczego tak Cię poniosło. Odnośnie książek masz rację , opisują często dopisują fakty które nawet nie miały miejsca ale im więcej tragedii tym wiecej czytelników a wiadomo nic nas tak nie cieszy jak ludzkie nieszczęście. Pozdrawiam serdecznie MS

Anonimowy pisze...

Do Pani, żony Egipcjanina. Dziękuję za odpowiedź na mój drugi komentarz. To prawda poniosło mnie trochę i chyba Panią źle oceniłam. Cieszę się, że Wasze małżeństwo jest szczęśliwe i życzę Wam, żeby takie zawsze było, to najważniejsze, że dobraliście się wiedząc wszystko o sobie przed małżeństwem. Mówiłam ogólnie, że przez takie panie "jak Pani" później kobiety płaczą, ale tak jak wspomniałam wyżej pomyliłam się co do Pani, bardzo za to przepraszam.
Przyjmowanie Islamu jako ultimatum: małżeństwo i przyjęcie Islamu, albo rozstanie - nie mieści mi się to w głowie, własnie miedzy innymi takie małżeństwa są nieudane. To prawda, duzo kobiet jest również naiwna bo arabski książki obiecuje szczęsliwe zycie, a za tym się kryje np. wiza. Takich mężczyzn uważam za "muzułmanów którzy nie przywiązują wagi do swojej religii i oszukują kobiety, oczywiście w Islamie jak i w każdej innej religii to jest zabronione.
Chciałabym zamknąc ten temat. Dziękuję za odpowiedzi z Pani strony. Pozdrawiam

"Nie wierz w czyjeś zdanie, ani go nie przyjmuj, dopóki nie przekonasz się, że jest w pełni słuszne. Postępując inaczej wyrządzasz sobie krzywdę i daleki będziesz od poznania prawdy. Traktuj ludzi z czystym sercem, bez uprzedzeń, jak ktoś, kto chce zrozumieć i słuchać, by powiększyć swoją wiedzę, i przyjąć jeśli jest słuszna, a odrzucić, jeśli jest błędna". Ibn Hazm