©2008-2013 arabiasaudyjska.blogspot.com / Umm Latifa in Saudi Kingdom
ALL RIGHTS RESERVED / wszelkie prawa zastrzeżone
Kopiowanie i rozpowszechnianie artykułów, treści opublikowanych oraz zdjęć mego autorstwa bez mej zgody pisemnej zabronione.

Respect copy rights - they are protected.
Copying images, text published on the blog without a written permit from the author is forbidden, as well as removing name of the author and address of the blog from images published underneath. Do not commit cyber crime.


10 maja 2009

Saudyjek fitness underground

czyżby zaprawdę czekało kobiety Arabii ćwiczenie w jeszcze większym (!) podziemiu? Kilka tygodni temu prasa lokalna zatrąbiła: siłownie (kluby fitness) dla kobiet zostaną zlikwidowane! Powód? Według oficjalnych doniesień: brak odpowiednich zezwoleń czyli nielegalność. Po sześciu latach mieszkania w Arabii, dowiaduję się (człowiek uczy się całe życie), że siłownie dla kobiet nie będące częścią centrów medycznych, czyli wszelkie kluby prywatne, siłownie przy salonach urody są nielegalne, albowiem w Arabii nie wydaje się zezwoleń na prowadzenie fitness klubów dla pań. Licencji się nie wydaje (choć panie mogą być właścicielkami salonów urody) i kropka.
“Nie ma licencji [...] na prowadzenie klubów fitness, i te, które zostały zamknięte były nielegalne,” zaznacza rzecznik merostwa we Wschodniej Prowincji. “Ministerstwo nie zezwala na prowadzenie jakichkolwiek siłowni czy klubów fitness bez nadzoru centrum medycznego.”
A jednak... siłownie dla panów rządzą się odrębnymi prawami. Nie muszą być nadzorowane przez centra medyczne i jest ich jak na warunki saudyjskie dość dużo i nie ma w nich tłoku. Saudi Gazette w artykule Women’s fitness centers closed down in EP informuje, że we Wschodniej Prowincji Królestwa małe, prywatne siłownie działające nielegalnie zamknięto, ku rozpaczy kobiet: “Choć kluby, które zamknięto nie były tanie w porównaniu z klubami dla mężczyzn, były dla nas o wiele tańsze niż opcje obecnie dostępne".
Wg innych źródeł przyczynkiem ku eksterminacji klubów fitness dla kobiet jest... religijna policja. Saudi Woman na swoim blogu w artykule "I am not a bolger!" pisze: "[...] kluby te [fitness] są coraz bardziej popularne wśród Saudyjek. Siłownie tylko dla kobiet wyrosły jak grzyby po deszczu i ceny są przystępne. Oferują aerobic, kursy samoobrony, nawet salsę, aczkolwiek nie mają parasola ochronnego pod postacią licencji, albowiem według rządu wszelkie formy ćwiczeń są tylko dla mężczyzn (!WOW! - Umm Latifa). A zatem właściciele/właścicielki klubów wnioskują o licencję na salon urody (gabinet kosmetyczny) lub centrum rozrywki dla dzieci i tak zaczynają. Ultrakonserwatyści absolutnie przeciwni są takim zakładom, albowiem wierzą, że sprowadzają Saudyjki na drogę grzechu poprzez wpływy i kontakty z niesmacznymi feministkami, czasami nawet dowodzą oni, że pracują tam i uczęszczają lesbijki [...]. Co więcej uważają, że ćwiczenia fizyczne nie idą w parze z kobiecością i są wyłączną domeną mężczyn. W latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych nie było wielu klubów fitness dla kobiet, i jeśli takowy się pojawił, stóże religijni obozowali przed wejściem i napastowali właścicielkę i pracownice dopóty, dopóki sfrustrowane nie zamknęły interesu. Potem mutawwain nauczali o grzechach, jakie odkryli i które doprowadziły do zwycięstwa w zamknięciu klubu. Teraz, kiedy klubów jest zatrzęsienie i jest na nie ogromny popyt, mutawwain nie mogą logistycznie zastosować tej samej metody. A zatem co robią? Wykorzystują bezsensowne biurokratyczne luki".
Opcję takowej "kontroli" kobiet przez muttawain również podtrzymuje jeden z czołowych dziennikarzy saudyjskich.

Ale Saudyjki się nie poddają... W Dżedzie utworzyły 3 drużyny piłkarskie i terenują, grają w nogę i rozrgywają przyjacielskie mecze z piłkarkami z Rijadu i Wschodniej Prowincji! (zdjęcie: Saudi Gazette)

ps. ku pamieci: w szkołach publicznych dla dziewcząt nie prowadzi się zajęć z wychowania fizycznego. Lekarze o tragicznym stanie zdrowia (brak ruchu, cukrzyca, ostoperoza) Saudyjczyków trąbią...

Zob. KOBIETY A SPORT

Na margiesie, "nie ma nic złego dla kobiety w praktykowaniu sportu w siłowni, pod warunkiem, iż zostaną dopełnione wymogi religijne, między innymi nie powinni być tam obecni mężczyźni, którzy nie są mahram kobiety", zaznaczył uczony w fatwie: kobieta a siłownia w której ćwiczą mężczyźni.

22.05.09. Post scriptum: Są uczeni w Arabii Saudyjskiej, którzy nie widzą nic złego w istnieniu klubów sportowych (siłowni, fitness, itp.) dla kobiet. Są jednak i tacy, którzy uważają inaczej. Jak zwykle, "ogień i woda"...

26.06. Emir hopes to see sports fields at girls’ schools

5 komentarzy:

maga-mara pisze...

Um Latifo: kto wchodzi w sklad takiej policji religijnej?

Dla mnie to wyrazna dyskryminacja. Jestem ciekawa, czym jest motywowane to, ze kobiety nie powinny chodzic na zajecia z wychowania fizycznego czy do klubow fitness. Trzymam kciuki za druzyny w Dzedzie!

Anonimowy pisze...

Mnie rowniez ciekawi skad ta policja sie w zasadzie wziela? i czy ich dzialalnosc jest w jakis sposob kontrolowana, czy mozna ich na przyklad pozwac do sadu za powiedzmy naduzycia?

Pozdrawiam,
Natka:-)

Anonimowy pisze...

Salam aleikum umm Latifa

Mysle, ze byloby troche nie fair jakby calkowicie zlikwidowali kluby fitnes. Przeciez kazdy ma prawo dbac o swoja sylwetke i zdrowie bo naprawde brak ruchu nie rokuje dobrze na starosc:( Skoro sa przestrzegane wymogi religijne (ktore tez popieram) w czym problem, aby kobiety mogly sie troche ruszyc:) dla zdrowia!!
Mariam, kuwejt

umm Latifa pisze...

Mariam, siłownie dla kobiet mogą "istnieć" ale zgodnie z prawem tylko na terenie szpitali lub klinik, czyli pod nadzorem centrum medycznego. Ciekawa jestem jednak, jak np. ma się do tego siłownia, basen w np. Luthan Spa, czyli hotelu tylko dla kobiet :-P... Póki co z doniesień wynika, iż rijadzkie siłownie underground nadal funkcjonują.

rudzin pisze...

@Natka pozwać do sądu? Myślę, że za bardzo myślisz kategoriami rozwiniętych cywilizacji. Pzdr.
PS. dobrze, że kobiet nie wiążą na łańcuchach przed domem, w takie upały byłoby to z pewnością "niehumanitarne".

"Nie wierz w czyjeś zdanie, ani go nie przyjmuj, dopóki nie przekonasz się, że jest w pełni słuszne. Postępując inaczej wyrządzasz sobie krzywdę i daleki będziesz od poznania prawdy. Traktuj ludzi z czystym sercem, bez uprzedzeń, jak ktoś, kto chce zrozumieć i słuchać, by powiększyć swoją wiedzę, i przyjąć jeśli jest słuszna, a odrzucić, jeśli jest błędna". Ibn Hazm