©2008-2013 arabiasaudyjska.blogspot.com / Umm Latifa in Saudi Kingdom
ALL RIGHTS RESERVED / wszelkie prawa zastrzeżone
Kopiowanie i rozpowszechnianie artykułów, treści opublikowanych oraz zdjęć mego autorstwa bez mej zgody pisemnej zabronione.

Respect copy rights - they are protected.
Copying images, text published on the blog without a written permit from the author is forbidden, as well as removing name of the author and address of the blog from images published underneath. Do not commit cyber crime.


19 listopada 2010

Kharj

Lubię dni, kiedy nagle podejmujemy decyzję (czyli da mi się namówić męża ;) i jedziemy w teren. Nasza wycieczka do Kharj (czytaj Chardż) była takim nagłym zrywem. Kharj to miasto, które wchłonęło okoliczne mieścinki i wioseczki. Od Rijadu dzieli je tylko 60 km - odległość jak na jednodniowy wypad idealna. Co tu ciekawego? Ogromna farma firmy as-Safi (produkująca głównie nabiał), wielkie ogrody palmowe rodzące Arabii daktyle, pola uprawne dające warzywa i owoce. Po drodze do Kharj usadowiły się "miasteczka industrialne" - tutaj koncentruje się rijadzki przemysł przetwórczy. 


Samo miasteczko jest dość sympatyczne, klimat inny niż w Rijadzie, spokojniej.. 

Naszym celem były studnie - Kharj był terenem bardzo zasobnym w wodę, dech zapierają przeogromne "kratery" - zwane "Ajun as-Sih" - będące wytworem rąk ludzkich. Są one tak głębokie i wielkie, że strach zbliżyć się do krawędzi (nie wszyscy jednak lęk odczuwają...). Kiedyś wypełnione były po brzegi wodą - dzisiaj zioną pustką. Smutne, że mimo nagłaśnianej w Arabii akcji uatrakcyjniania kraju pod kątem lokalnej turystyki - miejsce jest dość zaniedbane, a brak solidnych barierek sprawia, iż zdarzają się przypadki "obsunięć" do głębin...


W Kharj jest też inna atrakcja - stary pałac (czyj nie wiadomo) - choć wnętrza bez wystroju, można tylko popatrzeć na mury, ściany i rozkład budynku. Nam udało się trafić na lokalną imprezę kulturalną - były stoiska z starociami, były piękne sokoły używane nadal do polowań, Saudyjki sprzedawały lokalne przysmaki - impreza mieszana, zupełnie udana. Po raz pierwszy ujrzałam tutaj Saudyjczyków z aparatami fotograficznymi - organizowano konkurs na najlepsze zdjęcia zamku... toteż i ja się nie krępowałam i strzelałam zdjęcia na prawo i lewo ;).




Po zwiedzaniu zakosztowaliśmy w jednej z lokalnych restauracji szoarmy i kebabu - z mięsa wielbłąda - poezja! Udało się nam do tego znaleźć w pobliżu cudny park z mocą zieleni i placami zabaw dla dzieci (niestety bateria w aparacie padła)  - i już naprawdę każdy z nas był tego dnia zadowolony!

23 komentarze:

ana z maroka pisze...

Ciekawe, przyjemne miejsce na taki wypad :) A dlaczego studnie teraz są puste?

Anonimowy pisze...

Bardzo lubię takie posty, czuję się jak na wyciecze objazdowej po KSA :-) Świetna robota Umm Latifo! Pozdrawiam - Puny

Anonimowy pisze...

A nie jesteś jeszcze w kolejnej ciąży, umm Latifa?

Umm Latifa in Saudi Kingdom pisze...

@ Ana: A no - nie ma wody na pustyni...

Anonimowy pisze...

Anonimowy, a czy umm Latifa musi być w ciąży ? To chyba jej decyzja jest. Czasami te komentarze ludzi są bez sensu.
Ala

Umm Latifa in Saudi Kingdom pisze...

@ Alu: Dla mnie też bez sensu Alu ;).

Anonimowy pisze...

Nazywam się Adam , koleżanka podesłała mi tą stronę z racji tego, że interesuję się krajami arabskimi oraz Islamem. Musze Pani napisać, że blog jest wynikiem na prawdę dobrej pracy! Wiele z niego można się dowiedzieć . W Polsce mało można dowiedzieć się o Islamie a ten blog też nam tą religię przybliża.

Mam do Pani prośbę, czy byłaby możliwość napisania jakieś notki o egzorcyzmach w Islamie ? O ludziach opętanych przez demona? Myślę, że bardzo ciekawy temat, dla wielu czytelników, którzy nie mają dostępu do takiej wiedzy.

Z góry dziękuję za przeczytanie mojego komentarza ( pierwszy mój komentarz umieszczony w internecie znalazł się dzisiaj na Pani blogu ! ).

Umm Latifa in Saudi Kingdom pisze...

@ Adam: Witam serdecznie panie Adamie, i dziękuję za dobre słowo. Aczkolwiek z pytaniem o egzorcyzmy islamskie muszę odesłać na blog Muzułmanki ;) - myślę, że temat bardzo ciekawy i dziewczyny blog prowadzące na pewno na pytanie odpowiedzą. Link do bloga Muzułmanki, znajdzie Pan na samym dole kolumny po prawej stronie bloga.
Pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

Na tym blogu muzułmanek wiele rzeczy nie jest zgodnych z prawdą, dziewczyny się nie potrafią pogodzić, że są też inne religie niż Islam i lubią się wywyższać pisząc notki. Wiele razy też miały jakieś sugestie co do wiary katolickiej. Wynika to tylko z ich braku wiedzy i nietolerancji. Komentarze nieobraźliwe nie były także publikowane, jeśli stwierdziły, że mogą one '' zaszkodzić '' wizerunkowi ich religii, nawet jeśli były prawdziwe. Nie rozumiem jak można sądzić wszystko z góry, przecież miłość do bliźniego jest w każdej z religii. Dlatego nie pisze tam nic więcej.

Izka

Anonimowy pisze...

Tak samo brednie piszą o zakaziw spo żywania wieprzowiny w chrześcijaństwie. Niech się zapoznają z religią , od której odchodzą , albo chociaż niech przestaną wypisywać takie rzeczy. Tutaj jest fragment wyjaśniający to , że możemy spożywać wieprzowinę.

Dz.Ap. 10:9-15
9. A nazajutrz, gdy oni byli w drodze i zbliżali się do miasta, wyszedł Piotr około godziny szóstej na dach, aby się modlić.
10. Potem poczuł głód i chciał jeść; gdy zaś oni przyrządzali posiłek, przyszło nań zachwycenie
11. I ujrzał otwarte niebo i zstępujący jakiś przedmiot, jakby wielkie lniane płótno, opuszczane za cztery rogi ku ziemi;
12. Były w nim WSZELKIEGO RODZAJU CZWORONOGI i płazy ziemi, i ptactwo niebieskie.
13. I odezwał się do niego głos: Wstań, Piotrze, zabijaj i jedz!
14. Piotr zaś rzekł: Przenigdy, Panie, bo jeszcze nigdy nie jadłem nic skalanego i nieczystego.
15. A głos znowu po raz wtóry do niego: Co Bóg oczyścił, ty nie miej za skalane.

Anonimowy pisze...

I ciekawy post o zdrowym wpływie wieprzowiny na nasz organizm:

wieprzowina zawiera mniej cholesterolu niż np. mięso
kaczki domowej, udka kurczaka czy indyka. Zaskakujące wyniki badań
przeprowadzonych w Austrii przytacza Żak (2006). W 40 osobowej grupie
zdrowych ludzi, w wieku od 20-60 lat zastosowano dietę z wykorzystaniem
mięsa wieprzowego z polędwicy i szynki. Przez 2 miesiące, 3 razy w tygodniu
podawano tym osobom po 120-150g wieprzowiny na osobę. Okazało się, że po 60
dniowej diecie, w przypadku kobiet, nie stwierdzono statystycznie istotnego
zwiększenia poziomu ogólnego cholesterolu we krwi. Po szczegółowej analizie
okazało się, że poziom dobrego cholesterolu - HDL wykazywał trend do
podwyższania się, natomiast tzw. złego - LDL do obniżania się.
Bardziej widoczny trend w tym kierunku zaobserwowano u mężczyzn. W tej
grupie wykazano obniżenie się ogólnego poziomu cholesterolu we krwi o 5,21%
co zostało potwierdzone jako statystycznie wysoko istotne. Stwierdzono
także redukcję o 15,81% cholesterolu frakcji LDL. W odniesieniu do
cholesterolu HDL, podobnie jak u kobiet zaobserwowano trend do podwyższania
jego poziomu. Ponadto zaobserwowano wzrost poziomu cynku we krwi i witaminy
B1. Podobne badania przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych potwierdziły
wyniki badań Austriaków. Amerykanie zalecają nawet stosowanie chudej
wieprzowiny w dietach niskotłuszczowych.

Umm Latifa in Saudi Kingdom pisze...

Izo: Szanuję Twoje przekonania religijne, aczkolwik Twoje komentarze nijak się mają do tematu powyższego artykułu; prosiłabym bardzo o przestrzeganie regulaminu dot. zamieszczania komentarzy (temat wieprzowiny tu się nie przewinął). Odnośnie bloga Muzułmanki, wiele komentarzy uwłaczających godności muzułmanek jest publikowanych tamże, i jeśli poczytamy dyskusje prowadzone w komentarzach - zobaczymy, że toczone są na różne tematy i w różnym tonie. Wiem, że autorki bloga nie publikują komentarzy, które są jawnie agresywne w swej wymowie, zawierają w treści wulgaryzmy lub po prostu przekazują zafałszowany obraz islamu. O tym, że autorki bloga Muzułmanki mają swiadomość tego, że istnieją inne religie - można się przekonać po prostu po lekturze bloga. Co do kwestii kwestii wieprzowiny - nie dojdziemy do kompromisu - albowiem w islamie jest jawnie i ewidentnie jej spożywanie zabronione. Zatem, jeśli chrześcijanie uważają, że zostało im spożywanie wieprzowiny dozwolone, niech podążają w pokoju swoją drogą, a muzułmanie = skoro wierzą, że nie jest dozwolone, niech jej nie jedzą. Należy te różnice dietetyczne - nie aż tak tragiczne - po prostu zaakceptować i tyle. To tak jak z wegetarianizmem - ktoś uważa, że mięso jest be i go nie je. Toż to szanujemy, a nie wyśmiewamy się z tego...

Umm Latifa in Saudi Kingdom pisze...

Pamiętajmy też, że blog Muzułmanki poświęcony jest islamowi i życiu muzułmanów - zawsze zatem artykuły tam pojawiające się będą dotyczyły islamu bądź postrzegania określonych kwestii przez islam i jego wyznawców; nie chodzi tutaj o wywyższanie się - proszę to zrozumieć, jest to po prostu inna perspektywa.

Anonimowy pisze...

Ja nie napisałam , że muzułmanie mogą wieprzowinę spożywać. Pisałam co te kobiety wypisują o chrześcijaństwie. Ten fragment z Pisma Świętego przytoczyłam właśnie dlatego ;) Musi nauczyć się Pani czytać ze zrozumieniem. Nie naśmiewam się z innowierców, ale właśnie z ludzi, którzy chcą na siłę kogoś pouczać wcale nie mając na dany temat pojęcia. Muzułmanki na tym blogu nie publikują treści , które nie są zgodne z Islamem. Ale ja treści odbiegających od prawdy nigdy nie chciałam opublikować, więc wychodzi na to, że to one sobie publikują wedle ich uznania co jest prawdą, nie ważne co Islam na to mówi.

Umm Latifa in Saudi Kingdom pisze...

Pani Izo, nie znam sytuacji, nie mnie osądzać, ale myślę, że to mogłaby Pani wyjaśnić w kulturalny sposób - tak jak tutaj sobie rozmawiamy :) - z autorkami bloga. :). Przecież by móc o czymś orzecz - należałoby posłuchać obu stron :D. Mój komentarz jest trochę bardziej ogólny w wymowie, może faktycznie nie do końca zrozumiałam - nie posiadając pełnego obrazu sytuacji, w czym problem. Trochę za dużo dla mnie tych informacji o wieprzowinie ;).
Pozdrawiam.

baklava:) pisze...

Witam Umm Latifo. Jeśli pozwolisz dorzucę 3 grosze w ramach już istniejącego off topu, ponieważ nie mogę się powstrzymać...
Do użytkownika Iza:
"Tak samo brednie piszą o zakaziw spo żywania wieprzowiny w chrześcijaństwie. Niech się zapoznają z religią , od której odchodzą , albo chociaż niech przestaną wypisywać takie rzeczy. Tutaj jest fragment wyjaśniający to , że możemy spożywać wieprzowinę.?[...]"
Jest tylko jedno "ale". Biblia NT składa się z 4 ewangelii. W rzeczywistości tych "ewangelii" było setki... Kościół Katolicki wybrał spośród tych setek akurat 4... które najlepiej reprezentowały interesy owej instytucji. Aby nie było wątpliwości - jestem katoliczką, a nie muzułmanką. Jestem jednak typem "dociekliwym" i wiem bardzo wiele o tym jak przez wieki katolicyzm był narzędziem w rękach hierarchów i jest nadal...
Konkluzja jest następująca: nie wiadomo do końca czy wieprzowina jest zakazana czy nie. Wiadomo jednak, że Jezus z Nazaretu był Żydem, a co za tym idzie najprawdopodobniej nie jadł wieprzowiny.
Kwestia, o której mowa jest nie do pogodzenia... muzułmanie po prostu czują obrzydzenie do wieprzowiny i niesmak na samą myśl, że można to mięso jeść. My jednak ze względu na KULTURĘ jemy wieprzowinę i jest to jak najbardziej normalne.
Tak więc "afiyet olsun" ktokolwiek, cokolwiek wcina :D
Pozdrawiam; Baklava

Sofija pisze...

Latifo czy na trzeciej licząc od góry fotce sa na dwóch zdjęciach Twoje dzieci?

Umm Latifa in Saudi Kingdom pisze...

@ Sofija: Dziękuję za komentarze. Tak, to moje dzieci.
Ps. Latifa to imię naszej córki :) - ja imienia nie zmieniłam. Używam pseudonimu "Umm Latifa" - to jest kunja, zwrot grzecznościowy używany w krajach arbskich - wyjaśniam na górze w kolumnie po lewej stronie ;).
Pozdrawiam serdecznie.

Sofija pisze...

Przepraszam za gafę z Mojej strony Umm Latifo :)

Sofija pisze...

Aninimowy 21/11/2010 czy Ty nie chciabyś być materacem są pytania których poprostu się nie zadaje trzeba Mieć jakieś granice i zasady:(

Umm Latifa (in Saudi Kingdom) pisze...

Sofija: Nie ma za co ;), z tym pseudonimem mam mase problemów ;) - ale juz trudno zmienic ;).

Umm Latifa (in Saudi Kingdom) pisze...

Sofija: Mam takich czytelnikow Sofijo, którzy wydaje mi się uważają, że ciąże i rodzenie dzieci to rzeczy umniejszające godnosci czy wartości kobiety :). Tzw. czynności "rozpłodowe". Tym nie mniej, schlebia mi, że mimo tego braku sympatii ku autorce bloga, bloga czytają :) czytają, i czytają :), starając się wcisnąć od czasu do czasu jakąś szpilkę. Dzień Świra po prostu ;).

Sofija pisze...

Odnosnie dzieci to zacytuje:
"Dzieci to dar. Dar bez porównania większy niz jakakolwiek kariera. Kariera i pieniadze nie przekształcają nas wewnętrznie i nie rozwijają w tak istotny sposób, jak może to uczynić rodzicielstwo.
I choć wiaże się ono z trudem i odpowiedzialnością, warto je podjąć, bo tak naprawdę "los swiata decyduje się w dziecinnym pokoju" W.Eichellberg

"Nie wierz w czyjeś zdanie, ani go nie przyjmuj, dopóki nie przekonasz się, że jest w pełni słuszne. Postępując inaczej wyrządzasz sobie krzywdę i daleki będziesz od poznania prawdy. Traktuj ludzi z czystym sercem, bez uprzedzeń, jak ktoś, kto chce zrozumieć i słuchać, by powiększyć swoją wiedzę, i przyjąć jeśli jest słuszna, a odrzucić, jeśli jest błędna". Ibn Hazm