©2008-2013 arabiasaudyjska.blogspot.com / Umm Latifa in Saudi Kingdom
ALL RIGHTS RESERVED / wszelkie prawa zastrzeżone
Kopiowanie i rozpowszechnianie artykułów, treści opublikowanych oraz zdjęć mego autorstwa bez mej zgody pisemnej zabronione.

Respect copy rights - they are protected.
Copying images, text published on the blog without a written permit from the author is forbidden, as well as removing name of the author and address of the blog from images published underneath. Do not commit cyber crime.


22 maja 2010

karykatury Proroka islamu a Arabia Saudyjska

Dżeddah, Arabia Saudyjska: Komisja d/s Komunikacji i Informacji zablokowała kontrowersyjną stronę na facebook'u, która nawołuje do rysowania karykatur ośmieszających Proroka islamu, Muhammada. Facebook jak również grupy protestujące przeciwko w/w stronie i nawołujące do bojkotu Facebook'a są dostępne.

Saudyjski uczony, Ghasssam Al-Ghain powiedział, że muzułmanie powinni zignorować takie rzeczy i skoncentrować na ukazywaniu światu prawdziwego ducha islamu, na tym, co dziś nie ma miejsca. "By zareklamować islam, powinniśmy stosować w życiu zasady jakich się nauczyliśmy […],” oświadczył dodając, że młodzież powinna odpowiadać prezentując pozytywny wizerunek swoich państw, religii i Proroka. "Niech młodzi ludzie przynajmniej wynajdują i inwestują w produkty, dzięki którym nie będziemy zależni od ich społeczeństw. Zamiast koncentrować się na noszeniu spodni z krokiem do kolan i ukazywaniu wszystkim dookoła bielizny, stańcie się mężczyznami i pożytecznymi członkami społeczeństwa,” wezwał Al-Ghain. Zaznaczył również, że bojkoty są bezcelowe, albowiem mogą sprawić, że państwa zachodnie przestaną sprzedawać krajom muzułmańskim istotne produkty, takie jak lekarstwa i sprzęt medyczny. "Ludzie, którzy wzywają do bojkotów, nie myślą poważnie,” powiedział. Al-Ghain oświadczył, że rysunki satyryczne przedstawiające Proroka w obraźliwy sposób, nie wyrządzają mu krzywdy. Dodał, że ten, kto obraża Proroka, jest "niczym człowiek, którzy rzuca garść piachu ku słońcu i znajduje, że piach spada mu na głowę".

Polecana lektura: żarty dozwolone w islamie

"Nie poniżajcie tych, których oni wzywają poza Bogiem, żeby nie znieważali Boga przez wrogość, nieświadomie." [Koran 6:108 przekład wg Bielawskiego]

9 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Umm Latifo, proszę mi wyjaśnić dlaczego rysunek z podobizną Proroka względnie jego karykatura wywołuje wśród muzułmanów tyle negatywnych emocji. Czy nie mogli by oni do tego podejść troche "olewająco"?
Anna

Umm Latifa w Królestwie Saudów pisze...

Wiara jest nadal rzeczą żywą, część muzułmanów reaguje bardzo emocjonalnie - albowiem naigrywa się z ich wiary, religii, świetości otaczanych najwyższym szacunkiem. Część podchodzi z dystansem, podobnie jak uczony, którego wypowiedź przytoczono.

A and Y Ikeda pisze...

Ciesze sie ze w koncu jest glos rozsadku ze strony muzulmanskiej na temat tych karykatur. I oby wiecej takich bylo.

Ewa pisze...

A ja rozumiem protesty. Mnie jako katoliczkę oburza znieważanie symboli mojej religii, i rozumiem oburzenie muzułmanów. Z pewnych rzeczy żartować się nie powinno. Że tak powiem, sprawa smaku.

Maria pisze...

W pakistanie to zamknieto caly FB. Moim zdaniem z pewnych rzeczy nie powino sie robic tanich zartow, a z wolnosci slowa i pogladow oredzia do obrazania innych.

Oby wiecej takich glosow jak tego uczonego...

Jolanta pisze...

Z pewnych rzeczy kpić nie wolno. Wiara i symbole religijne są dla mnie taką "strefą zarezerwowaną".
Pozdrawiam

Księżna Foksal pisze...

dokładnie. każda religia, o ile nie krzywdzi nikogo, powinna być pozostawiona w spokoju.

Anonimowy pisze...

Witam.
Pozwólcie, że się wtrącę.

Pierwsze karykatury ( rysunki) Proroka pokazane były bodajże parę lat temu w prasie duńskiej.
Znam tę sprawę ze strony moich kolegów duńczyków właśnie.
Ich wyjaśnienia tej sprawy zgadzały się dokładnie z oficjalną wersją rządu DK w tym temacie.
Dania ( jak i większość krajów "zachodu") opiera się na wolności prasy.
Jeśli kogoś coś w artykułach obraża, narusza godność osobistą to po prostu idzie się z tym do sądu.
Wiem, ze to próbował też wyjaśnić jakiś wysoki rangą muzułmanin w DK. Takie jest tam prawo i tyle.
Rząd nie może zakazać takich publikacji i tyle.

Druga sprawa, to jak można w dzisiejszym, ogólnodostępnym internecie protestować przeciwko krajom ( głównieUSA), że ktoś zamieścił jakiś filmik na Youtubie??? Przecież to niedorzeczne. A czy nie była to po prostu prowokacja jakiegoś kraju arabskiego aby wywołać burzę?Czy tak łatwo jest wzniecić pożar? Rozumiem że większość tych protestujących, palących flagi obywateli Iranu, Pakistanu, Bangladeszu i pewnie Afganistanu widziało ten film w ogólnodostęnym tam internecie :)...

Pozdrawiam
Marcin

UMM LATIFA (in Saudi Kingdom) pisze...

@ Marcin: Absolutnie zgodzę się, że prostety przeciwko USA - wobec filmu sporządzonego przez jednostkę to nonsens, niestety prawo tłumu, a i gra na emocjach. Prowokacja to zapewne jest, i muzułmanie powinni się umieć jej oprzeć. Stąd też i nawoływania wielu uczonych w islamie do podejmowania się form prostetu pozbawionych przemocy. Wątpię by większość prostujących widziała film, sama nie oglądałam, nie zamierzam. Jest taka fajna historia, gdy władca Jemenu, Abraha, najechał na Mekkę [przed narodzinami Proroka Muhammada] by zniszczyć Kabę i Kurajszyci opuścili Mekkę, albowiem armia Abrahy była bardzo liczna. Na pytanie Abrahy, dlaczego tak uczynili, Abdul-Mutallib [dziad Proroka] odparł - Kaba jest domem Boga, jeśli zechce, On ją obroni [dosłownie: "The Owner of this House is its Defender, and I am sure He will save it from the attack of the adversaries and will not dishonor the servants of His House."]. Wiele osób po takich "wydarzeniach" zaczyna intersować się islamem i drąży temat.

"Nie wierz w czyjeś zdanie, ani go nie przyjmuj, dopóki nie przekonasz się, że jest w pełni słuszne. Postępując inaczej wyrządzasz sobie krzywdę i daleki będziesz od poznania prawdy. Traktuj ludzi z czystym sercem, bez uprzedzeń, jak ktoś, kto chce zrozumieć i słuchać, by powiększyć swoją wiedzę, i przyjąć jeśli jest słuszna, a odrzucić, jeśli jest błędna". Ibn Hazm