©2008-2013 arabiasaudyjska.blogspot.com / Umm Latifa in Saudi Kingdom
ALL RIGHTS RESERVED / wszelkie prawa zastrzeżone
Kopiowanie i rozpowszechnianie artykułów, treści opublikowanych oraz zdjęć mego autorstwa bez mej zgody pisemnej zabronione.

Respect copy rights - they are protected.
Copying images, text published on the blog without a written permit from the author is forbidden, as well as removing name of the author and address of the blog from images published underneath. Do not commit cyber crime.


4 maja 2010

zalało nas!

Od prawie 3 tygodni w Rijadzie kropi, pada z przerwami na przebłyski słońca. Ale wczoraj rozpętała się burza burz - po południu nagle niebo zasłoniły ciemne chmurzyska- z dnia zrobiła się noc. Potem moc wyładowań astmosferycznych - grzmiało, szalały błyskawice, rozpętała się wichura i - jak nie lunie! I jak nie zaatakuje gradem! W przeciągu godziny na naszym tarasie wody po kostki, w pomieszczeniu gospodarczym również - czyli zalało cały Rijad ;) Na niektórych ulicach stolicy deszczówka dosłownie zakryła samochody - Rijad zbudowany jest na terenie górzystym, nie ma studzienek, które odprowadzałyby z nisko położonych terenów wodę. Ogłoszono stan alarmowy, a w szkołach i uniwerstytetach - dziś dzień wolny.
Takich anomalii pogodowych w suchym centrum saudyjskiej pustyni nastarsi mieszkańcy nie pamiętają..

zdjęcie AN photo

7 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Widze, że w KSA powinni się zastanowić nad dobrymi studzienkami. Przecież niecały rok temu nie pamietam w którym już mieście, ale też była powódz, o której Pani pisała i znowu to samo. Myśle, że przy tych anomaliach pogodowych, które są na całym świecie czas pomyśleć nad dobrym systemem odprowadzającym wode, mimo iż to pystynia ;)
Pozdrawiam serdecznie
Anna

Umm Latifa w Królestwie Saudów pisze...

Oby, oby! Zobaczymy, czy Saudyjczyk też mądry po szkodzie ;). Pozdrowienia!

Anonimowy pisze...

Salam alikum Umm Latifa, tak troche z innej beczki (lub tez studzienki ;)) w sobote przychodza do mnie na obiad znajomi saudyjczycy i zamierzam im zaserwowac typowo polskie danie: kasze gryczana z wolowina w sosie pieczarkowym i ogorka kiszonego + zupa pomidorowa... :) mysle ze to im bedzie smakowac chociaz nie jestem pewna tej kaszy...;) moze masz jakies sugestie co im jeszcze polskiego podac :)) dzieki, Ania :)

Umm Latifa w Królestwie Saudów pisze...

Myślę i myślę... co memu męzowi najbardziej smakowało? Karp obsmażany w cieście - pycha, szaszłyki z drobiu (w Arabii drób pochłaniają najczęściej poza jagnięciną).. Grzybowa (z pieczarek) - połykał...Sernik - z polskiego sera twarogowego (na sernik) - poezja... Szarlotka - choć mój przepis jest na argentyńską jej wersję ;-). A dopytać się mogę - bom ciekawa - skąd znajomość?

zuzamoll pisze...

..co to sie Pani dzieje na swiecie:)...wiem, ryz !...mozecie zaczac uprawiac ryz ! :)

Anonimowy pisze...

Salam alikum. Dziekuje za porady, zrobilam w koncu ta kasze z sosem, ktora okazala sie hitem i bardzo im smakowala (ku mojemu ogromnemu zdziwieniu!). Sernik niestety wykracza poza moje zdolnosci kulinarne ;) Mieszkam w Anglii i mamy tu pelno Saudyjczykow na moim uniwersytecie :) Ania

Umm Latifa w Królestwie Saudów pisze...

Zuzo, Eureka zakrzyknąć mogę jedynie! :-)

"Nie wierz w czyjeś zdanie, ani go nie przyjmuj, dopóki nie przekonasz się, że jest w pełni słuszne. Postępując inaczej wyrządzasz sobie krzywdę i daleki będziesz od poznania prawdy. Traktuj ludzi z czystym sercem, bez uprzedzeń, jak ktoś, kto chce zrozumieć i słuchać, by powiększyć swoją wiedzę, i przyjąć jeśli jest słuszna, a odrzucić, jeśli jest błędna". Ibn Hazm