©2008-2013 arabiasaudyjska.blogspot.com / Umm Latifa in Saudi Kingdom
ALL RIGHTS RESERVED / wszelkie prawa zastrzeżone
Kopiowanie i rozpowszechnianie artykułów, treści opublikowanych oraz zdjęć mego autorstwa bez mej zgody pisemnej zabronione.

Respect copy rights - they are protected.
Copying images, text published on the blog without a written permit from the author is forbidden, as well as removing name of the author and address of the blog from images published underneath. Do not commit cyber crime.


20 grudnia 2010

Karolina w Arabii

Mąż Karoliny jest cudzoziemcem. Po 12 latach życia w Polsce, podjął decyzję o wyjeździe do Arabii – tu uczy saudyjskich studentów angielskiego. Po dwóch miesiącach pobytu udało mu się ściągnąć do siebie Karolinę i ich synka, Maxa.  Karolina od 8 miesięcy mieszka we Wschodniej Prowincji Arabii, w spokojnym mieście nad morzem. Oto, co mówi o życiu w Arabii.

Umm Latifa: Dlaczego Arabia? Skąd pomysł wyjazdu do tak egzotycznego kraju? Nie bałaś się?
Karolina: - Z racji wykonywanego zawodu (oboje jesteśmy nauczycielami języka angielskiego) zawsze chcieliśmy podróżować, ucząc się za granicą. Arabii Saudyjskiej nigdy nie braliśmy pod uwagę, a wybór na ten właśnie kraj był czystym przypadkiem, jak to zwykle w życiu bywa. Nasz wspólny znajomy wyjechał do Arabii rok wcześniej i po jakimś czasie okazało się, że firma poszukuje wykładowców języka angielskiego, wiec mąż złożył podanie i po 4 tygodniach był już w Arabii. Tak naprawdę nie miałam czasu, żeby zbyt dużo myśleć o strachu przed wyjazdem do tak egzotycznego kraju. Wszystko działo się zbyt szybko.
- Żadne z was, ani ty ani twój mąż nie mieliście doświadczeń z kulturą arabską, islamu  – Arabia to skok na naprawdę głęboką wodę. Czy przygotowywałaś się do przyjazdu w jakiś szczególny sposób?
Starałam sie jak najwięcej czytać o kulturze arabskiej. W ten właśnie sposób trafiłam na Twój cudowny blog, który był dla mnie skarbnicą informacji! Oczywiście bałam się bardzo na początku, ale postanowiłam potraktować ten wyjazd jako przygodę i okazję do zobaczenia tej części świata, do której dostęp maja tylko nieliczni.

Meczet nad brzegiem morza, fot. Karolina
 - Ciekawi mnie ogromnie, jakie były pierwsze wrażenia po przylocie? Jakie były te pierwsze dni? Szok kulturowy? 
Szokiem kulturowym bym tego nie nazwała, było to raczej cudowne odkrywanie kompletnie innego świata. To było trochę tak jak z przyjazdem do innego kraju na wakacje - wszystko nowe, inne, intrygujące i często zaskakujące. Przykładem może być krajobraz,  który całkowicie pozbawiony jest zieleni (i za tym bardzo tęsknię...),oraz kompletny chaos na drogach i łamanie wszelkich zasad ruchu drogowego.
- Co poczułaś, kiedy po raz pierwszy ujrzałaś wokół siebie kobiety spowite w czerń od stóp do głów?
Ten widok na mnie nie robił zbyt wielkiego wrażenia, gdyż często widywałam całkowicie zakryte kobiety będąc w Anglii. Tam nie jest to nic nadzwyczajnego, a racji tego że często tam przebywałam, zdążyłam sie do tego przyzwyczaić. Natomiast mój synek przez pierwsze parę miesięcy wpatrywał się sie w panie w niqabie i nie mógł odciągnąć od nich wzroku. Również Saudyjki nie mogły oderwać wzroku od niego, nadal jest wielką atrakcją dla Saudyjczyków z powodu koloru włosów - bardzo jasny blond. Wiele kobiet podchodzi i głaszcze lub całuje go po główce. Wiec na początku można sobie wyobrazić jego przerażenie, kiedy nagle, znienacka postać cala spowita w czerń schyla sie i go całuje. W tej chwili nie robi to juz na nim większego wrażenia, czasami nawet nie zauważa kolejnej obcej reki na swojej głowie.

Most łączący Arabię z Bahrajnem, fot. Karolina

- A jak jest z abają – są cudzoziemki, które czują się w niej komfortowo, ale i takie, którym przeszkadza. Jak to jest u Ciebie?
Hmmm, komfort i abaja? Na pewno nie czułabym sie komfortowo będąc w miejscu publicznym bez abaji. Bardzo często widuje cudzoziemki w centrach handlowych bez abaji (zawsze w towarzystwie małżonka - chyba czuja sie wtedy bezpieczniej), za to ubrane tak by ramiona i nogi były zakryte. Wzbudzają spore zainteresowanie i z pewnością wyróżniają sie z tłumu. Myślę, że jeśli ktoś decyduje sie na przyjazd do Arabii, powinien również uszanować zwyczaje i kulturę tam panujące. Jeżeli chodzi o komfort noszenia, to na pewno nie nazwałabym tego wygodnym strojem. Przede wszystkim materiał, z którego zazwyczaj jest wykonana to poliester w kolorze czarnym, wiec można sobie wyobrazić jak kobieta sie czuje maszerując w abaji w 40 stopniowym upale (a mężczyźni - ich strój w kolorze białym z bawełny!) Do tego dochodzi długość abaji - tak aby przykrywała kostki, a najlepiej ciągnęła sie troszkę po ziemi - naprawdę niebezpieczne, szczególnie na schodach ruchomych! Jedyny plus to taki, że rano nie tracę czasu, stojąc przed szafą i myśląc, co tu dziś na siebie włożyć...i to chyba tyle.
- Mieszkacie w kampusie. Czy mogłabyś opowiedzieć trochę jak wygląda życie w „enklawie” dla cudzoziemców? Czy jest życie towarzyskie? 
Może zacznę od tego, ze gdybyśmy nie mieli możliwości mieszkania w kampusie to pewno nie zdecydowałabym sie na wyjazd do Arabii. Życie w kampusie daje komfort, przede wszystkim psychiczny. Wszyscy przebywający tu ludzie są w tej samej sytuacji, z dala od domu, rodziny i przyjaciół. Dlatego naturalne jest to,  że natychmiast po przyjeździe zawiązuje sie, czasami nawet bardzo głębokie przyjaźnie. Wszyscy sobie pomagają, wspierają i powoli człowiek zaczyna sie czuć jak w wielkiej rodzinie - swojego rodzaju komunie. Poza tym, jest to wspaniała okazja do poznania ludzi z całego świata, ich odmiennych kultur, tradycyjnych potraw itp. Z racji tego, że większość cudzoziemek w Arabii nie pracuje i zajmuje sie dziećmi i domem, rano kiedy dzieci przebywają w szkole, organizowane są zajęcia dla kobiet. Mogą to być zajęcia sportowe takie jak wodny aerobik (w basenie), joga, malarstwo, lekcje gotowania, nauka języków obcych czy lekcje tańca. Można również po prostu spotkać sie na kawce przy basenie z sąsiadką lub poleżeć na leżaczku z dobrą książką. Czyli wszystko to, czego zapracowanym mamom najbardziej brakuje...Na terenie kampusa znajdują sie żłobki ( ja mam 10 metrów do żłobka, po drugiej stronie ulicyJ), place zabaw dla dzieci, baseny, restauracje, biblioteka, siłownia, sklep. Są również autobusy, które kursują codziennie do centrów handlowych, a po skończonych zakupach zabierają nas z powrotem do kampusu.

fontanna na terenie kampusu, fot. Karolina
  
- Jak to jest być mamą dwulatka w Arabii? Co jest najtrudniejsze?
Nie ma zbyt dużej różnicy pomiędzy byciem mamą dwulatka w Arabii czy w Polsce. Na pewno minusem jest to, że jesteśmy tak daleko od domu, babci i dziadka, którzy nie mogą spędzić czasu razem z ukochanym wnuczkiem. Za to my z mężem mamy więcej czasu dla siebie i dla naszego synka. Mąż pracuje o wiele mniej niż wcześniej w Polsce, ja mogę dłużej przebywać w domu z dzieckiem i nie spieszyć sie z powrotem do pracy.

basen na terenie kampusu, fot. Karolina

- Czego najbardziej brakuje w Arabii? Za czym najbardziej tęsknisz?
Ponieważ święta tuż, tuż, brakuje nam śniegu, świątecznego klimatu w sklepach i na ulicy. To moj ulubiony czas w roku i drugie z kolei spędzane święta w Arabii, wiec troszkę mi tęskno...A poza tym, z bardziej oczywistych rzeczy to schabowego mojej mamy i kieliszka schłodzonego winka w weekend...
 - Czy udało ci się poznać jakieś Saudyjki, Saudyjczyków?
Niestety nie, życie na kampusie nie daje zbyt dużych możliwości poznania Saudyjczyków, ale trzymam kciuki że sie uda. Nie ukrywam, że bardzo bym chciała....
- Wiele emocji wśród ludzi, którzy nigdy nie byli w Arabii wywołuje kwestia rozdziału płci. Co na ten temat sądzisz – wiedząc, jak to wygląda od środka?
Nie stanowi to dla mnie żadnego problemu. Może na początku było troszkę trudno sie przyzwyczaić, kilka razy zdarzyło mi sie stanąć w kolejce po kawkę w części dla mężczyzn przez przypadek. Wówczas, panowie po prostu grzecznie poprosili mnie o przejście do części dla rodzin. Osobiście, czuje sie bardziej komfortowo przebywając w części dla rodzin, gdyż nie ukrywam ze zdarza się Saudyjczykom bacznie obserwować cudzoziemki i przyglądać się im z zaciekawieniem.

Nad morzem, fot. Karolina
-  Czy uważasz, że Arabia jest krajem przyjaznym cudzoziemcom (niemuzułmanom)? Czy spotkaliście się z przejawami nietolerancji (abstrahując od ogólnie obowiązującego zakazu praktyki religii innych niż islam) wobec was jako „obcych” w Arabii?
Na pewno brak możliwości praktykowania własnej religii jest formą dyskryminacji oraz niemożność prowadzenia samochodu przez kobiety. Chociaż nie wiem, czy odważyłabym się wyjechać na ulice Arabii, jeśli byłaby taka możliwość, gdyż brak zdrowego rozsądku i kompletne ignorowanie zasad ruchu drogowego jest przerażające... Nie spotkaliśmy się jak dotąd z nieprzychylnością ze strony Saudyjczyków. Może tylko raz lub dwa zdarzyło się, że kiedy byliśmy w centrum handlowym podszedł do nas Saudyjczyk ubrany w tradycyjny strój z narzuconą na plecy ogromną brązową przezroczystą "peleryną"  (– tak zazwyczaj wyglądają religijni policjanci – przyp. Umm Latifa), mówiąc, że powinnam przykryć głowę chustą. Był dosyć stanowczy, więc powiedziałam, że następnym razem tak zrobię i poszliśmy z mężem dalej. Nadal głowy nie przykrywam, gdyż w tej części Arabii, w której mieszkamy takie prawo cudzoziemek nie obowiązuje.
Dziękuję raz jeszcze Karolino, że zgodziłaś się poświęcić czas i podzielić z rodakami Twoimi obserwacjami i odczuciami. Karolina była tak uprzejma, że zgodziła się odpowiedzieć na Państwa pytania - można je zadawać poprzez komentarze do niniejszego wywiadu.  

59 komentarzy:

Khadija pisze...

hm ja też czasami myślę o tym zeby wyjechac do Arabii S. uczyc angielskiego. widzialam takie oferty specjalnie dla kobiet tylko wyjechac samotnie, jeszcze jako muzułmanka...nie wiem czy to dobry pomysł...
a tak na marginesie, nigdy nie wierzyłam babkom które mowiły ze w abayi nie jest gorąco i pani Karolina to potwierdza :( dla mnie to niesprawiedliwe ze kobiety musza sie meczyc w czarnych sztucznych abayach a faceci sobie śmigają w białych bawełnianych :(
nigdzie nie jest przeciez napisane że abaya ma być czarna i to jeszcze ze sztucznego materiału :(

Umm Latifa in Saudi Kingdom pisze...

Abaje są wykonywane z rożnych materiałów, nie tylko poliester... Tylko te z lepszej jakości materiałów są znacznie droższe, oczywiście ;).

Anonimowy pisze...

Umm Latifo, czy uczcisz w jakikolwiek sposób Boże Narodzenie? Nie mówię, żebyś świętowała ;), ale czy np. składasz życzenia koleżankom w Polsce (niemuzłumankom)? Czy dzieci wiedzą coś o BN (w charakaterze ciekawostki, bo skoro są muzłumanami to wiem, że nie obchodzą)?
annika

zuzamoll pisze...

Karolino, czy na terenie kampusu tez musisz chodzic ubrana w abaje i przestrzegac zasady podzialu pluci ?

karolina pisze...

Zuzamoll,
Nie, na kampusie nie musimy nosic abaji, nie ma rowniez zasady podzialu plci. Kampus to taka namiastka wolnosci w Arabii, zycie wyglada tak samo jak w krajach Europy.Saudyjczycy zazwyczaj nie maja wstepu na teren kampusow,wiec 'czego oczy nie widza tego sercu nie zal'.

Anonimowy pisze...

Karolino. A może własny blog?

baroquepawel pisze...

Czy moze Pani polecic jakis srewis/portal z bezpiecznymi i dobrymi ofertami pracy w Arabii Saudyjskiej? Moze to byc uczenie jezyka, ale tez muzyki (chociaz wiem, ze muzyka nie ma oficjalnie miejsca w KSA, ale moze w kampusach ludzie chcieliby sie uczyc...). Od dluzszego czasu planuje odwiedzenie Arabii Saudyjskiej, ale bez wizy biznesowej to raczej niemozliwe... Pawel.

Karolina pisze...

Anonimowy,
Hmmm, wlasny blog-to chyba na razie zbyt wiele jak dla mnie. Ale nie ukrywam,bardzo mi sie ten pomysl podoba:-)

Karolina pisze...

baroquepawel,
W tym momencie nie posiadam wiedzy na temat portali z bezpiecznymi ofertami pracy dla nauczycieli. Moj maz, tak jak pisalam w wywiadzie dostal prace dzieki naszemu koledze, ktory przyjechal tu wczesniej, wiec firma byla sprawdzona. Tutaj naprawde trzeba byc ostroznym, zdarzaja sie oszusci i nieuczciwi pracodawcy. Jak tylko sie dowiem czegos, dam znac:-) Jesli chodzi o uczenie muzyki na kampusie, to wydaje mi sie to niemozliwe, gdyz by uzyskac wize, musisz miec sponsora-kampus w tym przypadku nie moze byc twoim sponsorem, wiec wizy w ten sposob nie uzyskasz. Na kampusie jest wiele rodzicow szukajacych nauczycieli muzyki dla swoich pociech, ale to praca dorywcza,na czarno.
Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Chciałam pogratulować Umm Latifie pomysłu umieszczania wywiadów na blogu - świetnie się to czyta! Nie czytam wielu blogów, za to Twój jest tak ciekawie prowadzony, że zaglądam codziennie.
Karolinie chciałam podziękować za wyczerpujące odpowiedzi, bardzo fajnie poznać Arabię z punktu widzenia polki - niemuzułmanki.
Pozdrawiam - Puny

Umm Latifa in Saudi Kingdom pisze...

Puny - ogromnie mi miło. Dziękuję! Pozdrowienia.

Anonimowy pisze...

Pani Karolino, dzielna z Pani kobieta, życzę wielu sił i wytrwałości :)

Czy istnieją obszary w Arabii, gdzie kobieta musi zakrywać włosy? Wydawało mi się, że wszędzie w Arabii nie ma oficjalnego nakazu. I jeszcze pytanie trochę obok tematu: naprawdę aż tak wiele kobiet w nikabach w tej Anglii? Jeszcze kilka lat temu było całkowicie normalnie.

pozdrawiam :)

Anonimowy pisze...

A ja mam pytanie, pani Karolino, jak się obchodzi święta Bożego Narodzenia w Arabii? Czy w kampusie z przyjaciółmi, czy jakieś polskie dania tradycyjne pojawią się na stole? A co z choinką - palma? ;)
Pozdrawiam, i dziękuję za odpowiedź.
Hipo

Karolina pisze...

Puny,
Bardzo dziekuje i ciesze sie ze sie podoba:-)

Karolina pisze...

Anonimowy,
Dziekuje za zyczenia:-)
Jesli chodzi o zakrywanie wlosow to nie wiem czy istnieje oficjalny przepis nakazu, ale mam znajome mieszkajace w Rjadzie-Europejki, ktore bez przykrytych wlosow nie odwazylyby sie wyjsc w miejsca publiczne. Region, w ktorym mieszkamy-Wschodnia Prowincja-'slynie' z tego ze jest o wiele bardziej liberalna od reszty kraju,nie wiem co odpowiada za taki stan rzeczy. Moze fakt ze dzieli nas tylko 15km od baaaardzo liberalnego(w porownaniu z Arabia)Bahrajnu.
Jesli chodzi o kobiety w niqabach w Anglii, to ja najwiecej czasu spedzam w Birmingham, i tam jest ich naprawde sporo:-)
Pozdrawiam

Umm Latifa in Saudi Kingdom pisze...

@ Karolina: Ja widuję w centrach handlowych w Riajdzie masę cudzoziemek (kobiet z krajów Zachodnich, Azjatek oraz Arabek), które włosów nie zakrywają. I są bez mężów :). Natomiast tylko 2 czy trzy razy udało mi się ujrzec kobietę bez abaji - były to pomoce domowe z saudyjskimi rodzinami na zakupach... ;) Bez abaji w Rijadzie nie przejdzie, bez szala na włosy - tak.

Umm Latifa in Saudi Kingdom pisze...

Choć kiedy atakują policjanci religijni, kobiety zazwyczaj mają szale przewieszone na ramionach ;).

Karolina pisze...

Hipo,
W zasadzie swiat Bozego Narodzenia w Arabii sie nie obchodzi. Co innego na kampusach. Sa organizowane tzw. Christmas party, zazwyczaj w restauracji na terenie kampusa badz w salach konferencyjnych tzw. function rooms( wtedy mozna zamowic firme cateringowa badz kazdy przynosi tradycyjne danie z wlasnego kraju),jest choinka(niestety tylko sztuczna)i Mikolaj rozdajacy dzieciom prezenty. Jest bardzo kosmopolitycznie ze wzgledu na zroznicowanie narodowosciowe. Fajnie jest poprobowac swiatecznych przysmakow z roznych stron swiata:-) Ja w tym roku robie barszczyk i pierogi z kapusta i grzybami. Grzybki to niestety tylko pieczarki, ale kapusta najprawdziwsz polska kiszona kapusta z Krakusa, ktora mozna tutaj dostac.
Ja wybralam sie pare dni temu na zakupy w celu kupna choinki do domu. Powiedziano mi ze jest jeden sklep gdzie mozna je znalezc.. Dotarlam, wyslano mnie na ostatnie, czwarte pietro sklepu gzie znajdowala sie toaleta i dwa pomieszczenia biurowe. Pan zz biurka pokazal mi drzwi, znajdujace sie na koncu korytarza, podchodze, otwieram i widze malutkie pomieszczenie z 4 choinkami. Byly to najbrzydsze choinki jakie w zyciu widzialam, nawet za czasow PRL-u w Polsce mielismy ladniejsze! Ceny wahaly sie od ok 200zl za najmniejsza-ok 60 cm do 400zl za sztuke. Prawdziwe zdzierstwo!
Choinka to zakazana rzecz w Arabii, dlatego byly tak skrzetnie ukryte...Nie kupilam:-( W przyszlym roku przywioze wlasna z Polski...
Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Ale ja pytałam UMM LATIFĘ o obchodzenie świąt, choć i Tobie Karolino dziękuję. UMM L. proszę odpowiedz, mam nadzieję, że nie uraziłam Cię tym pytaniem :))
annika

Anonimowy pisze...

Ja tez bylabym ciekawa jak umm Latifa wigilie spedza , co na to jej maz i piekne dzieciaczki :D Pozdrawiam, Sara

Anonimowy pisze...

a mnie zadziwia,czemu ludzie uwazaja,ze KAZDY musi obchodzic wigilie?czy ktos pyta was czy obchodzicie Ramadan?myslalem,ze wigilie obchodza ludzie,ktorzy wierza,ze w tym dniu Bog sie narodzil.
sebek

zuzamoll pisze...

@sebek
...a ja mysle, ze dzieczyny pytaja, bo mimo zmiany religi w czlowieku zostaja jakies korzenie, nawyki, tradycja i Wigilia po prostu kojarzy sie z Polska i dziecinstwiem :)

Anonimowy pisze...

zuzamol dokladnie, czysta ciekawosc ...

Anonimowy pisze...

to w sumie tez troche przybliza co byloby np jakby ktoras polka saudyjczyka poslubila... lepiej jest wiedziec jak jest rzeczywiscue nizeli z jakis gazet , ktore czasami wszystko przeinaczaja...tez ciekawa jestem jak na to dzieci patrza, czy chca babcie w swieta odwiedzac itp...:)

zuzamoll pisze...

Ummo Latifo..nie wiem czy moge zapytac:)...ale moze moge :)
...czy Ty wychowalas sie w typowym, polskim, katolickim domu, gdzie co niedziele chodzi sie do kosciola i religia wyznacza rytm zycia?

Anonimowy pisze...

no tak,wigilia stala sie pustymi i komercyjnymi swietami,ze nawet ateisci je obchodza,no bo przeciez kazdy musi miec choinke w domu.ludzie nawet nei zastanawiaja sie,co te swieta znacza,ale bezmyslnie je obchodza,bo tak tardycja nakazuje.niedlugo,a moze juz te swieta nie beda mialy nic wspolnego z religia i wiara.
seba

Anonimowy pisze...

o swietach i wigilii z 24.12.2008 prosze wejsc pod etykiete - swieta

Aga pisze...

A nie brakuje Pani czasem pracy zawodowej (bo rozumiem, że tylko mąż pracuje?) i niezależności. Bo muzułmance pewnie o wiele łatwiej.

Karolina pisze...

Aga,
Na razie pracy zawodowej mi nie brakuje. Moj synek od 10 miesiecy chodzi do tzw.playgroup czyli zlobka, spedza tam 4 godzinki, przebywa wsrod dzieci i duzo sie uczy.Potem mam czas wylacznie dla niego i meza. wiele rodzicow nie moze pozwolic sobie na taki luksus. Wiekszosc mam musi bardzo szybko wrocic do pracy ze wzgledow finansowych.
Od przyjazdu do Arabii dostalam juz dwie oferty pracy w zawodzie, wiec swiadomosc ze praca jest 'na wyciagniecie reki' bardzo pomaga. Jak tylko poczuje potrzebe powrotu do pracy zawodowej,wiem ze jest taka mozliwosc i na pewno z niej skorzystam:-)

margarethe pisze...

Mam pytanie o policję religijną. Dlaczego panowie stanowczo zalecają przywdziać hijab, skoro prawo tego nie nakazuje? I przypuszczam, że najczęściej to niemuzułmanki hijabu nie zakładają, bo nie jest to zalecenie ich religii. Więc co panom policjantom do tego? Skoro nie muszę, to nie zakładam. Proste.

Anonimowy pisze...

Ten brak odpowiedzi na kilka pytan jest wysoce wymowny...i smutny zarazem.

Anonimowy pisze...

do anonimowego z 23 grudnia mysle ze zamiast uwag, warto zwrocic uwage na historie bloga i wrocic do juz poczynionych zapisow i udzielanych odpowiedzi.
Umm Latifa na te pytania , w 2008 roku juz odp udzielila, info o tych odp w etykiecie swieta , zycze milej lektury

Anonimowy pisze...

Witam wszystkich :D znalazlam bloga przypadkowo ( szacun dla google :P ) i postanowilam cos po sobie pozostawic...Mam znajomego saudyjczyka ( 19 lat ) , obecnie student medycyny w egipcie... I on bardzo duzo opowiadal mi o zyciu w ksa, rozmawialam nawet z jego kolezanka (!) , chociaz zakaz przebywania z plcia przeciwna tam obowiazuje...ale z tego , co on twierdzi to wiekszosc mlodych saudyjek i saudyjczykow sie ze soba spotykaja... w marketach, parkach itp...on sam mial tam dziewczyne, tylko bez wzajemnych stosunkow przedmalzenskich. co do swiat, obchodzi on je ze znajomymi w egipcie :) chociaz jest muzulmaninem... wiec to chyba od czlowieka zalezy jak do czego podchodzi. do arabii mam zamiar sie wybrac, ale najpierw czekam w polsce na znajomego :D pozdro , umm latifo , swietny blog....Liza

Umm Latifa in Saudi Kingdom pisze...

@ Annika - przepraszam za zwłokę. Odsyłam podobnie jak Anonim (dziękuję bardzo :) do posta Saudyjczycy a wigilia , i lekturę linków tam wklejonych. Dzieci wiedzą, że nasza rodzina w Polsce teraz świętuje, wiedzą, że wyznawca każdej religii ma swoje święta, aczkolwiek na razie nie zagłębiamy się w różnice (są bardzo malutkie i niektóre kwestie są dla nich za trudne do ogarnięcia) - staramy się raczej koncentrować na częściach wspólnych. W wigilię staramy się być w jakiś sposób razem - czy to poprzez rozmowę telefoniczną czy konferencję internetową.
Polecam przejrzenie bloga - wcześniejszych postów, komentarzy, na wiele pytań udzieliłam już odpowiedzi, a ostatnio mam trochę "na głowie" więcej i stąd zaniedbanie bloga :).

Umm Latifa in Saudi Kingdom pisze...

@ Margarethe: Problem jak sądzę, polega na tym, że jest to prawo niepisane... Po drugie - jednym z obowiązków policji religijnej jest zalecanie dobra a zabranianie zła - w islamie zasłanianie włosów jest obowiązkowe, a tego, że ktoś islamu nie wyznaje, nie widać po "wyglądzie zewnętrznym". Nie próbuję usprawiedliwiać - tylko wyjaśniam motywy ;) takiego a nie innego postępowania stróżów moralności. Na przykład: niedawno byliśmy na placu zabaw, przy którym jest boisko gdzie młodzieńcy grali w piłkę. Kiedy ogłoszono wezwanie na modlitwę, tak się złożyło, że w pobliżu przejeżdzał samochód hai'a - i panowie zatrzymali się, i przypomnieli chłopcom o obowiązku modlitwy... I odjechali.
Z grugiej strony, "surowość" czy to tonu czy niekiedy braki kultury osobistej części panów z "hai'a" -są wielce krytykowane nie tylko przez lokalną prasę, wielu panów tam zatrudnionych nie posiada odpowiedniego wykształcenia, a zresztą co tu mówić - toż samo wykształcenie nie jest gwarantem wysokiej kultury osobistej ;).
Pozdrawiam (miło Cię widzieć po latach :)

Umm Latifa in Saudi Kingdom pisze...

@ Liza: Dziękuję za dobre słowo, przed wyjazdem do Arabii polecam jednak dokładną lekturę bloga...

margarethe pisze...

Umm Latifo, po latach? Ja tu jestem codziennie, gdy tylko mam dostęp do internetu:) Ciebie miło czytać cały czas. Cieszy mnie, że Saudyjczycy mogą i potrafią krytycznie spojrzeć na siebie, na swój kraj, a także na to, co związane z religią. Tacy na przykład Irańczycy mogą już mieć z tym problem.
A Pani Karolinie szczerze zazdroszczę (ale w pozytywnym sensie:), że może na własne oczy zobaczyć kraj, do którego niestety (a może na szczęście) nie każdy ma dostęp.
Pozdrawiam najmocniej i zapewniam o wiernej stałej obecności!

Umm Latifa in Saudi Kingdom pisze...

@ Margerethe: Cieszę się, bo dawno nie dyskutowałyśmy :). Co do Saudyjczyków, naprawdę jest w Królestwie ogromna ilość osób, która do w i e l u rzeczy podchodzi w sposób bardzo krytyczny :). Niestety nie zawsze tę krytykę można uzewnętrznić, aczkolwiek nie dotyczy to od pewnego czasu działań policjantów religijnych - są pod obstrzałem prasy - obstrzałem, albowiem dość ostre artykuły się w niej ukazują. Miałam nawet w planie artykulik na ten temat - ale w tym nieustannym biegu dnia - gdzieś się wymsknęło.

Umm Latifa in Saudi Kingdom pisze...

I do tych niezadowolonych: Proszę Państwa, ja naprawdę nie mam obowiązku odpowiadać na wszystkie pytania ;) z dnia na dzień, a co więcej - podejmując się z dobrej woli udzielania odpowiedzi na pytania dot. stricte Arabii, nie podejmuję się informowania całego świata o wszelkich aspektach mego życia prywatnego. Osoby obdarzone kulturą osobistą i wyobraźnią z pewnością to rozumieją i potrafią uszanować. Co więcej - pytając o czyjeś życie prywatne, raczej napisałabym email do tej osoby, a nie wypytywała na forum publicznym. Po kolejne - wiem, że wśród Czytelników mego bloga są osoby, które wcale nie są mi przyjaze i nie darzą mnie uczuciami sympatii, choć bloga czytają ;). A ja nie mam zamiaru zaspokajać ciekawości tej części obiorców ;).

Umm Latifa in Saudi Kingdom pisze...

oczywiście - ciekawości w kwestiach życia prywatnego ;).

baroquepawel pisze...

@Karolina
dziekuje za odpowiedz!
Pawel

Anonimowy pisze...

Wesołych Świąt :>

Anonimowy pisze...

merry christmas umm latifa

Anonimowy pisze...

ŚWIĘTA!!!:dd

Anonimowy pisze...

Droga Umm Latifo, pisząc tego bloga ujawniasz sporo ze swej prywatności, która (jak każda prywatność) jest z antury rzeczy ciekawa i intyrgująca. Dlaetgo więc pojawiają się pytania i prośby o więcej. Są naturalną konsekwencją tego, że czytelnicy są "wciągnięci" w Twoje - powiedzmy niestandardowe - życie. Oczywiście Twoim prawem jest odmówić odpowiedzi i wyznaczyć granice owej prywatności. Ale nie dziw się, że pytania się pojawiają. I że pojawiają się na forum - tu przecież "udostępniasz" czytelnikom siebie. Dlaczego nie pojawiają się mailem? Może ludzie są tylko ciekawi - jak lektury tabloidu, ale wcale nie chcą "pisać listu do radakcji" i wchodzić z "redakcją" w bliższy kontakt. A mail to już bliższy kontakt. Pozdrawiam Cię. I myślę, że 99% czytelników jest Ci życzliwe.
Annika

Anonimowy pisze...

Czy mogłabym prosić o wyjaśnienie, dlaczego choinka jest negatywnie oceniana w islamie? Nie jest ona symbolem chrześcijańskim, a jedynie tradycją pochodzącą z Alzacji, którą przejęto stopniowo w krajach o dominującej większości ludności pochodzenia europejskiego. To rodzaj tradycyjnej dekoracji bez znaczenia religijnego. Oczywiście piszę o znaczeniu teologicznym chrześcijańskim, a nie tym, co myślą ludzie.
I drugie pytanie: czy muzułmańskie dziecko może brać udział i otrzymywać prezenty w tradycyjnych rosyjskich "noworocznych choinkach", święcie wymyślonym jako typowo nierelijne w okresie stalinowskim i obchodzonym w okolicach 1 stycznia?

Umm Latifa in Saudi Kingdom pisze...

Z tymi pytaniami odsyłam na Blog Muzułmanki. Proszę zajrzeć do kart "PYTANIA" pod zdjęciem bloga.

Aga pisze...

Dziękuję za odpowiedź, pani Karolino? A długo zamierzacie Państwo zostać w KSA?

pozdrawiam z Polski :)

Karolina pisze...

Aga,
Dziekuje za pozdrowienia:-) Szczerze mowiac to nie wiemy jak dlugo tutaj zostaniemy. Mysle ze czas pokaze-jak zacznie tesknota mocno doskwierac, to zbieramy manatki i wracamy. Ale na razie nie myslimy o powrocie, jest nam tutaj naprawde dobrze:-)
Tymczasem, ja z synkiem wybieramy sie do Polski na miesieczny urlop. Moj synek juz nie moze sie doczekac sniegu i mroznej aury!

Anonimowy pisze...

Karolino, a jak spedzacie wolny czas ? Czy można wyskoczyć do innego miasta czy pochodzic wieczorami nad brzegiem morza? Wyjscia do restauracji są mozliwe ? Pytam o zycie poza kampusem. Pewnie ciekawość takiego egzotycznego kraju jest ogromna - czy mozna jakos tą ciekawość zaspakajać z męzem i dzieckiem?

Ariadna

Anonimowy pisze...

Salam alikum. Pani Karolino i Umm Latifo, czy moglyby Panie moze uprzejmie wyjasnic jak to jest z nauka arabskiego - czy ucza sie Panie tego jezyka, czy inni obcokrajowcy sie ucza, czy sa szkoly jezykowe dla obcokrajowcow i czy da sie zyc w KSA bez znajomowsci arabskiego? Pytam gdyz jest wielu obcokrajowcow pracujacych latami w KSA a nie zajacych arabskiego i zastanawiam sie jaka jest tego przyczyna - brak checi czy brak mozliwosci. Dziekuje. Ania

Anonimowy pisze...

no wlasnie jak to sie ma...w Arabii cudzoziemic musi przestrzegac zwyczjow tam panujacych, to dlaczego nie działa to w druga strone...arab wyjzezdza do europy i chce zyc dalej jak u siebie...ma za nic zwyczaje panujace w europie zachodniej...powinny kobiety zdjac te abaje itp...a jesli tlumacza sie religia itp...powinny wrocic do swojego kraju.

Anonimowy pisze...

Bo Kraje dmeokratyczne maja to do siebie,ze maja wpisane w swojej konstytucji wolnosc wyznania i praktykowania religii,a AS nie. Jesli ograniczylyby drastycznie te prawa to nie moglyby sie nazywac juz krajami demokratycznymi. Nie wiem co sie wciaz czepiacie tego,ze kobieta chce byc zakyta,widocznie uwaza swoje cialo za cos prywatnego i nie ma ochoty,aby ja wszyscy ogladali.

Karolina pisze...

Ariadna,
Wolny czas spedzamy tak samo jak w Polsce, z wyjatkiem oczywiscie wypadu do pubu:-) Restauracji mnostwo, kuchnie z kazdych stron swiata, wiec jest w czym wybierac. Jest rowniez duzo miejsc gdzie mozna zabrac dzieci, klimatyzowane badz na powietrzu. Te klimatyzowane to zazwyczaj w centrach handlowych cale jedno pietro przeznaczone jest dla dzieci- malpie gaje, karuzele, cos na wzor naszych wesolych miasteczek. Sa rowniez pola gokartowe dla dzieci. Natomiast, na powietrzu znajduje sie duzo placow zabaw, szczegolnie urocze sa te na wybrzezu, nad Zatoka, z miejscami na pikniki, grile itp. W sezonie zimowym jest po prostu cudownie pobyc na swiezym powietrzu,pogrilowac lub isc na spacer wzdluz plazy.
My mamy to szczescie ze mieszkamy 15 km od granicy z Bahrajnem, gdzie wszystko co w Arabii dla cudzoziemcow zabronione, wolno. Wiec jesli nam teskno za rozrywka, typu kino,kapiel w morzu badz za wieprzowinka lub kieliszkiem winka, wsiadamy w autko i po 20 minutach mozemy sie tym wszystkim cieszyc...Wiec nie jest tak zle:-)

Karolina pisze...

Baroque Pawel,
Sprobuj stronke www.tefl.com
Pozdrawiam

baroquepawel pisze...

Karolina
dzieki!

Dobrego Nowego Roku!

Anonimowy pisze...
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
Maria pisze...

Co do kobiet bez abai to w Jeddah sie widuje glownie z Malezji/indonezji jak na umrah przyjechaly bo zdecydowana wiekszosc laduje i odlatuje z Jeddah.

Anonimowy pisze...

Karolino, czy nie jestes zaniepokojona sytuacją na półwyspie arabskim ? Bahrajn już nie jest "wolnością". Z niepokojem czytam co się dzieje w Libii i Bahrajnie.
Czy nadal jesteś w AS?

Ariadna

"Nie wierz w czyjeś zdanie, ani go nie przyjmuj, dopóki nie przekonasz się, że jest w pełni słuszne. Postępując inaczej wyrządzasz sobie krzywdę i daleki będziesz od poznania prawdy. Traktuj ludzi z czystym sercem, bez uprzedzeń, jak ktoś, kto chce zrozumieć i słuchać, by powiększyć swoją wiedzę, i przyjąć jeśli jest słuszna, a odrzucić, jeśli jest błędna". Ibn Hazm