©2008-2013 arabiasaudyjska.blogspot.com / Umm Latifa in Saudi Kingdom
ALL RIGHTS RESERVED / wszelkie prawa zastrzeżone
Kopiowanie i rozpowszechnianie artykułów, treści opublikowanych oraz zdjęć mego autorstwa bez mej zgody pisemnej zabronione.

Respect copy rights - they are protected.
Copying images, text published on the blog without a written permit from the author is forbidden, as well as removing name of the author and address of the blog from images published underneath. Do not commit cyber crime.


5 sierpnia 2009

chwalipięctwo nie popłaca...

przekonał się o tym, zwany saudyjskim Casanovą, Mazen Abdul-Dżawad, 32 l, rozwodnik z czwórką dzieci, który pojawił się 15 lipca w programie Ahmar Bilkhat al-Areed, nadawanym przez libańską stację LBC (jej właścicielem jest saudyjski książę, Al-Walid bin Talal). Pan Abdul-Dżawad bez skrupułów zaprezentował widzom całego świata swoją sypialnię oraz różnorodne gadżety (cel wiadomy), opisał z detalem stosowane techniki jak również wyjawił metody "wabienia" kobiet na ulicach Dżeddy... Publiczna spowiedź nie skalana wyrzutem sumienia, zszokowała i wywołała oburzenie wielu Saudyjczyków (i to nie tylko Hai'a - "policji religiijnej"), wg niektórych Mazen zasługuje na karę śmierci. I choć lokalna gazeta Okaz opublikowała przeprosiny p. Abdul-Dżawada, wynika że został zatrzymany (w zeszły piątek) i grozi mu min. kara pozbawienia wolności. Oskarżony jest m.in. o przysposobienie swego domu w celu popełniania czynów nierzadnych, co wg prawa uznawane jest za "przekształcenie domu w dom publiczny (burdel), o propagowanie rozpusty. W programie przechwalali się również 3 inni Saudyjczycy, 2 z nich trafili już do więzienia, 1 - ma tu trafić po powrocie z wakacji w Maroku... Chwalipięta w więźniu stała...
źródła: Saudi Gazette p.s.: 13.08. wg doniesień Saudi Gazette, prawnik p. Mazena oskarżył stację LBC o bezprawne adresowanie sprośnych programów do młodych Saudyjczyków. Władze zamknęły dwie stacje nadawcze telewizji LBC w Dżeddzie i Rijadzie, oświadczając, iż działały bez licencji.

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Salam aleikum

Slyszalam tez o tym mezczyznie. Mysle jednak, ze postapil on w pelni swiadomie bo wkoncu jest muzulmaninem i Saudyjczykiem i niewierze, ze nie zdawal sobie sprawy z konsekwencji swego zachowania. Tylko ciekawe co nim pokierowalo? moze chcial zablysnac:)
Mariamq8

margarethe pisze...

Nie dziwi mnie rozpustne życie tego pana, sposób w jaki podrywał kobiety też nie (miałam okazję przeczytać w GW artykuł na ten temat) - w potrzebie to i Hai'a nie groźna;) Ale czy on się nie spodziewał takiej a nie innej reakcji swoich rodaków i saudyjskiego wymiaru sprawiedliwośc???

umm Latifa pisze...

otóż to, Droga Margarethe... Każdy człowiek błądzi, jeden mniej drugi bardziej ;), warto też wiedzieć, iż wg islamu - jeśli zbłądzimy - Bóg nakazuje nam nie rozgłaszać o naszych "potknięciach" wszem i wobec... A tutaj, no chłopak chciał zabłysnąć swym "męstwem" ;). Szuszu.

"Nie wierz w czyjeś zdanie, ani go nie przyjmuj, dopóki nie przekonasz się, że jest w pełni słuszne. Postępując inaczej wyrządzasz sobie krzywdę i daleki będziesz od poznania prawdy. Traktuj ludzi z czystym sercem, bez uprzedzeń, jak ktoś, kto chce zrozumieć i słuchać, by powiększyć swoją wiedzę, i przyjąć jeśli jest słuszna, a odrzucić, jeśli jest błędna". Ibn Hazm