©2008-2013 arabiasaudyjska.blogspot.com / Umm Latifa in Saudi Kingdom
ALL RIGHTS RESERVED / wszelkie prawa zastrzeżone
Kopiowanie i rozpowszechnianie artykułów, treści opublikowanych oraz zdjęć mego autorstwa bez mej zgody pisemnej zabronione.

Respect copy rights - they are protected.
Copying images, text published on the blog without a written permit from the author is forbidden, as well as removing name of the author and address of the blog from images published underneath. Do not commit cyber crime.


17 listopada 2008

zoo rijadzkie otwarte dla rodzin!

W zeszły czwartek postanowiłam zabrać dzieci do rijadzkiego zoo, upewniwszy się wcześniej, iż jest to dzień, w którym w zoo przypadają wizyty kobiet. Jakież było moje zdziwienie i radość ogromna, kiedy na miejscu ujrzałam szeroko otwartą bramę i tłumy rodzin ją przekraczające! Rijadzkie zoo otworzyło wreszcie swoje podwoje dla CAŁYCH RODZIN. Hura! Mój mąż anulował spotkanie i po raz pierwszy w życiu (!) odwiedził zoo w swym rodzinnym mieście. W odróżnieniu od mego saudyjskiego męża, ja, Polka, rijadzki ogród zoologiczny odwiedziłam po raz trzeci. Dwie poprzednie wizyty miały miejsce w dniach tylko dla kobiet, co miało plus taki, że po przekroczeniu bramy, zrzucało się abaje i niqaby, ale tego męża, ojca, brata czy starszego syna nie można było ze sobą zabrać... Odniosłam też wrażenie, iż przy męskiej obsadzie w zoo panuje większy porządek i czystość, aczkolwiek nadal warunki dla zwierząt nie są zadowalające. Opiekunowie i straż porządkowa niezbyt troszczą się o to, by odwiedzający nie karmili zwierząt, a ci wrzucają do klatek i na wybiegi to, co znajdą pod ręką. W zoo według moich obserwacji przeważali głównie cudziemcy (Arabowie i Azjaci z rodzinami, pracujący w Arabii), ale i Saudyjczyków dało się dostrzec. Dla dzieci i męża wypad był udany, popatrzyli sobie na zwierzątka przeróżne, małpka jadła banana ;-).. Zoo jest duże, ciekawie zorganizowane, jest fontanna, ludzie przynoszą koce i piknikują na trawie... Mnie po raz trzeci niestety zasmuciło, a przekraczałam bramę z mężem krzycząc w duchu "hura!".
ps. Kobiety mogą same odwiedzać zoo w Rijadzie w poniedziałki (cały dzień) i w środy od 8.30 do 12.00 (rano). Mężczyźni w niedziele (cały dzień) i we wtorki od 8.30.-12.00 (rano). Pozostałe dni i popołudnia (poniedziałków i wtorków) dla rodzin.

zdjęcie: Saudyjska rodzina w rijadzkim zoo.

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

interesujaca informacja odnosnie ZOO. Od jakiegos czasu sledze Twoj blog. W duzej czesci jest to zwiazane z Tym ze od 1,5 miesiaca pracuje w Rijadzie jako architekt w jednej z firm. Wszystko co piszesz podtwierdzam z autopsji, ale tez z rozmow z moimi kolegami z pracy. Jestem pod duzym wrazneiem goscinnosci AArabow, chociaz nie ukrywam, ze jako Polak wrzucony w swiat o zupelnie odmiennej orientacji czuje sie samotny. Jest to odczuwalne szczegolnie w piatki. Pociesza mnie jednak fakt, ze gdzies obok mieszka Polka, ktora mimo, ze w sercu jest calkowice muzulmanka, mieszkanka Arabii, to gdzies tam w duszy odczuwa sie ciaglaosc polskich korzeni i identyfikacji z krajem nad Wisla. Pozdrawiam i dziekuje za bardzo praktyczne informacje dotyczace tego jakze innego kraju. Twoja obecnosc w jakims stopniu pomaga mi zyc w tym kraju zwlaszcza teraz kiedy samotnosc zaczyna byc coraz bardziej odczuwalna
pozdrawiam
slawek

umm Latifa pisze...

Panie Slawku! Dziekuje serdecznie za piekny wpis. Mi rowniez milej sie zrobilo, wiedzac, ze jest tu "człek" zznad Wisly ;-). Czy probowal sie Pan zarejestrowac w polskiej ambasadzie w Rijadzie? Ja nie jestem jedyna Polka w stolicy KSA, sa tu nasi rodacy plci odmiennej ;) i dzieki Ambasadzie moze Pan nawiazac z nimi kontakt. Wie Pan jak to "w meskim gronie", sa tez i malzenstwa, ktore organizuja spotkania mieszane. Niedlugo tez grudzien, jesli nie zwolnia Pana do domu, Ambasada organizuje spotkania "gwiazdkowe". My z racji przekonan religijnych nie mozemy w nich uczestniczyc. Jesli moge w czyms pomoc, bedzie mial Pan jakies pytania natury "technicznej" prosze pytac!

Anonimowy pisze...

tym razem ja dziekuje za szybka odpowiedz i prepraszam za bezosobowa forme mojej wypowiedzi. Pani i tak mi juz duzo pomogla, caly moj wyjazd tutaj poprzedzila rzetelna lektura Pani blogu. Jestem pod wrazeniem Arabii zwlaszcza aspektow spoleczno-socjalnych, o ktorych zresztabardzo obiektywnie Pani trakuje. Jako architekt krytycznie jednak oceniam wspolczesna architekture Rijadu, aczkolwiek jest to temat na inna rozmowe. Ostatnio mialem przyjemnosc projektowac dom wlasnie tutaj i przyznaje ze podklad doktrynalny i filozoficzny jest tak interesujacy, iz temat zasluguje w moim przekonaniu na rozprawe doktorska. Ciesze sie, ze w jakims stopniu mam mozliwosc wymiany mysli jako Chrzescijanin z prawdziwa Muzulmanka. Nieomieszkam skorzystac z Pani kazdej pomocy wczasie mojego pobytu tutaj. Niestety nie odwiedzilem jeszcze polskiej ambasady, ale zamierzam to uczynic najszybciej jak to mozliwe. Jezeli nie mialaby Pani nic przeciwko korespondencji poza orum Pani blogu prosze o kontakt na svawic@yahoo.com. Pozdrawiam i prosze miec swiadomosc ze pani praca ma nietylko wydzwiek literacki, ale w moim przypadku rzeczowe zrodlo wiedzy o zyciu w Rijadzie
Slawek

umm Latifa pisze...

Panie Slawku, wszelkie pytania i komentarze dotyczace zycia w Arabii sa mile widziane! Prosze wybaczyc, ze nie odpisuje na adres emailowy, ale nie prowadze korespondencji prywatnej z mezczyznami nie-mahram. Proponuje, bysmy pozostali przy przy wymiane pogladow na tematy "saudyjskie" na "forum" niniejszego bloga, co in sha Allah (juz zapewne arabska forme zwrotu "Jak Bog da" Pan zna), bedzie z wieksza korzyscia dla Czytelnikow. Pana komentarze i uwagi pozwola na ukazanie Arabii jeszcze z innej perspektywy: z punktu widzenia mezczyzny, niemuzulmanina.

"Nie wierz w czyjeś zdanie, ani go nie przyjmuj, dopóki nie przekonasz się, że jest w pełni słuszne. Postępując inaczej wyrządzasz sobie krzywdę i daleki będziesz od poznania prawdy. Traktuj ludzi z czystym sercem, bez uprzedzeń, jak ktoś, kto chce zrozumieć i słuchać, by powiększyć swoją wiedzę, i przyjąć jeśli jest słuszna, a odrzucić, jeśli jest błędna". Ibn Hazm