©2008-2013 arabiasaudyjska.blogspot.com / Umm Latifa in Saudi Kingdom
ALL RIGHTS RESERVED / wszelkie prawa zastrzeżone
Kopiowanie i rozpowszechnianie artykułów, treści opublikowanych oraz zdjęć mego autorstwa bez mej zgody pisemnej zabronione.

Respect copy rights - they are protected.
Copying images, text published on the blog without a written permit from the author is forbidden, as well as removing name of the author and address of the blog from images published underneath. Do not commit cyber crime.


7 marca 2011

"Król Abdullah tak, Haia nie"

wg notatki umieszczonej pod zdjęciem opublikowanym przez Arab News - przedstawiciel "haja" w konfrontacji z Ministrem Kultury i Informacji co do kwestii nieprzestrzegania tradycji islamu przez dziennikarki podczas targów. 

- oświadczył wzburzony komentator artykułu opublikowanego w Arab News -"Khoja blasted, women writer reviews decision on book signing". Khoja (czyt. Chodża) to saudyjski Minister Kultury i Informacji, który swoją obecnością zaszczycił coraz bardziej popularne rijadzkie Targi Książki. Pierwszego dnia targów doszło do incydentu wywołanego przez grupę konserwatystów - do dziś dnia nie jest jasne, czy byli to oficjalni przedstawiciele "policji religijnej" czy "woluntariusze" - którzy w obecności Ministra - w sposób niegrzeczny pouczali odwiedzających, przechwycili mikrofon, nawołując kobiety do należytego zakrywania się oraz zachowania, strasząc konsekwencjami - pobytem w piekle. Agresja "agitatorów" została ukrócona przez służby porządkowe, a Minister Khoja ewakuował się tylnymi drzwiami.



'Ten cały epizod był obrazą dla wizerunku Królestwa, jego rządu oraz ludzi, którzy wierzą w islam i dobre postępowanie" - oświadczył Abdullah Al-Shamri, przedstawiciel Ministerstwa Kultury i Informacji, który był świadkiem incydentu.

Minister Khoja oświadczył: "Targi książki są odwierciedleniem naszej cywilizacji i kultury, i wszyscy powinniśmy poczuwać się do odpowiedzialności. Jeśli ktoś ma jakiekolwiek zastrzeżenia związane z targami książki, powinien odwołać się do odpowiedniego działu na targach. Kreowanie zamieszania oraz napastowanie uczestników jest niedopuszczalne".

Mimo to, według doniesień saudyjskiej pisarki, Siham Al-Qahtani, strażnicy moralności nie poprzestali edukować (w szkole podstawowej nauka religii to około 1/4 programu nauczania) uczestniczek targów. "Środa i czwartek to był chaos. Podążali za mną na targach, ścigali od jednego wydawnictwa do drugiego, wywierając presję, bym się zakryła. Nawet rijadczycy (Rijad uznawany jest za misto konserwatywne, w którym policja religijna ma "największy" wpływ i jest najbardziej aktywna ) mówili, że nie doświadczali takich rzeczy w centrach handlowych". Al-Qahtani dodała, że brodaci mężczyźni nakłaniali ją i inne kobiety do opuszczenia targów i udania się do domu. Na skutek presji, autorka postanowiła zakończyć swą wizytę w Rijadzie i zrezygnować z podpisywania książki. 

Saudyjczycy są podzieleni - wielu uważa, iż targi powinny odbywać się w oddzielne dni dla kobiet i mężczyzn, aby nie dochodziło do wymieszania płci; przekonani są również, iż gdyby kobiety należycie się okrywały (zakładam, iż chodzi tu o zasłanianie twarzy) oraz zachowywały, nie doszłoby to takiego incydentu. 

Inni uznają, że incydent jest haniebny i niedopuszczalny, bez żadnego "ale", zaś wymieszanie płci w miejscach publicznych nie jest zabronione w islamie (islam zabrania przebywania niespokrewnionych ze sobą mężczyzn i kobiet sam na sam w miejscach odosobnionych). Co do kwestii zasłaniania przez kobiet twarzy, nawet nie wszyscy saudyjscy uczeni w islamie, twierdzą, że jest bezwzględnym obowiązkiem (nakazem religijnym). 

Wszyscy jednak są zgodni: brak kultury i ogłady "nauczycieli moralnego porządku" stanowi jawne zaprzeczenie nauk Proroka islamu, który stwierdził: "NajgorszymPublikuj posta z ludzi u Allaha w Dniu Zmartwychwstania będzie ten, którego ludzie opuszczają, aby być z dala od jego zła (złego zachowania, postępowania)" oraz „Najlepszymi z was są ci, którzy mają najlepszy charakter (maniery)”.


3 komentarze:

Maria pisze...

zupelnie zwariowali ten na sile chow rozdzielny wychodiz im potem bokiem jak sie znajda poza saudia (nie wszystkim ale duzej liczbie zwlaszcza mlodych)

Anonimowy pisze...

To chore te nakazy zakrywania się

Anonimowy pisze...

To dowodzi tylko, jak silna jest Muttawa, że nawet Minister musi przed nimi uciekać. I nie ważne, czy byli to autentyczni policjanci, czy "przebierańcy" fakt pozostaje faktem.
Marcin

"Nie wierz w czyjeś zdanie, ani go nie przyjmuj, dopóki nie przekonasz się, że jest w pełni słuszne. Postępując inaczej wyrządzasz sobie krzywdę i daleki będziesz od poznania prawdy. Traktuj ludzi z czystym sercem, bez uprzedzeń, jak ktoś, kto chce zrozumieć i słuchać, by powiększyć swoją wiedzę, i przyjąć jeśli jest słuszna, a odrzucić, jeśli jest błędna". Ibn Hazm