©2008-2013 arabiasaudyjska.blogspot.com / Umm Latifa in Saudi Kingdom
ALL RIGHTS RESERVED / wszelkie prawa zastrzeżone
Kopiowanie i rozpowszechnianie artykułów, treści opublikowanych oraz zdjęć mego autorstwa bez mej zgody pisemnej zabronione.

Respect copy rights - they are protected.
Copying images, text published on the blog without a written permit from the author is forbidden, as well as removing name of the author and address of the blog from images published underneath. Do not commit cyber crime.


30 marca 2011

o policji religijnej ciąg dalszy

W związku z artykułem, jaki ukazał się na jednym z polskich portali dotyczącym orzeczenia (rok temu) kary pozbawienia wolności i chłosty dla lekarza urologa - za przebywanie sam na sam z kobietą  - oraz zarzutem, iż na blogu propaguje się idee, że policja religijna nic nie może (komentarz do artykułu: Małżeństwo na 100 lat) - polecam: lekturę wszystkich artykułów opatrzonych etykietą: policja religijna.

Z lektury uważny czytelnik wyniesie:
- policja religijna funkcjonuje w Arabii Saudyjskiej
- przywileje policjantów religijnych zostały ograniczone oraz uregulowane na przestrzeni ostatnich lat (nie można zastosować terminu "jest wszechmocna") co nie oznacza, że policja religijna nie funkcjonuje i nie ma określonych obowiązków
- policję religijną można przyrównać do znanej nam ogólnie policji obyczajowej, obyczajówki choć zakres działania policji "religijnej" w Arabii jest znacznie szerszy
- fakt powyższy nie oznacza, że nie istnieją przypadki nadużyć ze strony policjantów religijnych i wykraczania "poza określony zakres obowiązków"
- policja religijna może dokonać aresztowania osób, które naruszają surowe saudyjskie normy społeczne
- policja religijna może prowadzić dochodzenia
- policjanci religijni - ich postępowanie - jest przedmiotem krytyki mediów - i wszelkie "ekscesy" są w prasie odnotowywane (proszę nie mylić policji religijnej z uczonymi w islamie, wielu religijnych policjantów nie posiada odpowiedniego wykształcenia - nawet w zakresie islamu; co obecnie władze starają się zmienić)
- o ile Saudyjczycy ogólnie widzą zasadność funkcjonowania policji religijnej, nadal wiele osób podkreśla, że konieczna jest bardziej konkretna "reforma" tej instytucji (linki do artykułów znajdują się w notkach na blogu z etykietą "policja religijna")
- policja religijna jest bardziej lub mniej aktywna - w zależności od regionu Królestwa (a nawet miasta takiego jak Rijadh, w którym obecnie zamieszkuje prawie 4,5 miliona osób) - tutaj mieliśmy na blogu komentarz Polki, która w Dżeddzie bywa, i której mąż w Dżeddzie się urodził...
- z lektury artykułu "Jestem z Was dumny" - wynika, iż prawdopodobnym jest umocnienie się policji religijnej, w związku z dotacjami ze strony ekipy rządzącej - na budowę nowych biur i utworzenie nowych miejsc pracy.

Nie orientuję się, czy wymierzaniem kar ustanowionych przez sąd zajmują się policjanci religijni per se, czy jest to do tego wyznaczony odpowiedni "organ", aczkolwiek nie wolno religijnym policjantom samodzielnie, bez orzeczenia sądu wymierzać kar (co pewne policyjne jednostki czyniły z 15 lat temu - patyczkiem czy kijkiem).

Jeśli mają Państwo jakieś pytania dot. funkcjonowania policji religijnej, proszę zadać pod niniejszą notką.

23 komentarze:

Anonimowy pisze...

Umm Latifo, piszesz "nie orientuję się, czy wymierzaniem kar zajmują się policjanci religijni...". W tym sęk, droga autorko, dla czytelników odmierzających pilnie stopień słodkości tego bloga jesteś zwyczajnie niewiarygodna - powinnaś się zorientować, najlepiej cieleśnie:), odebrać parę razów, opisać to odpowiednio dramatyzując, by krytycy mogli rzec, iż w Twych wpisach jest dostatecznie wyraźna nuta goryczy:).
Ordonija

UMM LATIFA (in Saudi Kingdom) pisze...

Ordonija: Zapewne.... Niestety, piszę to, co widzę, to, co wiem ;), co mi mąż powie... Naturalnym jest, że nie wie człek wszystkiego. Mea culpa - niewątpliwie!

Anonimowy pisze...

Ja ich widziałam tylko raz i to z bezpiecznej odległości. Wyglądali jak na moje europejskie oko dość kuriozalnie i do dzisiaj nurtuje mnie pytanie, czy to był ich look "organizacyjny", czy oni też tak prywatnie.

Z ciekawości podpytywałam ludzi o ich doświadczenia z muttawą. Większość moich rozmówców szczerze przyznaje, że woli z nimi doświadczeń nie mieć ;-), ale żadnych mrożących krew w żyłach historii nie usłyszałam. Z tego, co się dowiedziałam Expatów (szczególnie Expatki - kobiety mogą częściej "podpadać" choćby strojem) raczej mijają, nie wdając się w dyskusję. Uprzedzono mnie jednak, żeby nosić przy sobie świadectwo ślubu, bo zanim prawnicy firmowi się nami zajmą, można mieć z nimi problemy. Podobno ktoś miał.

Na nasze osiedle muttawa nie ma prawa wejścia.

Anonimowy pisze...

Przeprasza, to znowu ja :-)

Pozdrawiam
Jola

UMM LATIFA (in Saudi Kingdom) pisze...

:) a na czym polegało kuriozum ;)?
Ja jeszcze nie spotkałam człowieka (Saudyjczyka też), który chciałby mieć do czynienia z policją religijną, tak samo jak nie spotkałam takiego, który chce mieć do czynienia z urzędnikiem państwowym ;).

Anonimowy pisze...

Ja sie chcialam tylko zapytac czy Panie widza w ogole zasadnosc takiej instytucji jak policja religijna? Nie chodzi mi o subtelne niuansowanie wykonawstwa -
komu dwadziescia rozg, komu upomnienie, a komu jeszcze inna kare.
Czy uwazacie Panstwo, ze bez batoga ani rusz, czy tez moze Saudyjczycy sa tak niepokorni, ze
ktos musi czuwac odgornie.
W jakim przypadku taka policja moze
mnie, jako turystce, udzielic nagany? Ze o bardziej drastycznych srodkach nie wspomne, bo chyba niemozliwe?
Majka

Anonimowy pisze...

Mam pytanie Umm Latifo już na poważnie.
Zanim ono, mały wywodzik do niego doprowadzający:
Mam wrażenie, że często odnosząc się do oceny zjawisk, obyczajów lub instytucji, które u nas nie występują, robimy to wedle naszych wzorców, tego, co mamy w głowach z naszym umiłowaniem wolności, poziomem tolerancji i podejściem do kwestii moralnych. Tymczasem zarówno kobiety jak i mężczyźni wychowani w KAS mają te wzorce zupełnie inne.
Saudyjczycy od młodych lat wiedzą doskonale, że znalezienie się sam na sam w pokoju hotelowym niespokrewnionych osób płci odmiennych prowadzi do oczywistego i poważnego złamania norm obyczajowości, takich jak u nas... no właśnie, nie ma nawet stosownego porównania, by to sobie uzmysłowić.
W swoich wpisach zawierałaś informację o tym, iż niektóre zachowania tych służb budzą sprzeciwy (ja też czytałam o przypadkach, gdy zaczepione Saudyjki nie wytrzymywały nerowo i wdawały się w awantury), ale Saudyjczycy ogółem akceptują samą ideę istnienia tej służby.
Teraz pytanie: czy na podstawie swojej znajomości przekonań Saudyjczyków sądzisz, że gdyby jednak doszło do osłabienia roli owych "organów" opresji, normy moralne, wychowanie, uległyby jakimś zasadniczym zmianom, doszłoby do wyraźnego obyczajowego rozluźnienia? (nie pytam o incydenty, bo takie są i teraz -krew nie woda). Czym de facto jest ta służba, czy wpływa rzeczywiście dyscyplinująco na morale społeczeństwa, czy też wzmacnia rolę (ingerencję?), ogólnie mówiąc państwa w życiu obywatela?
Ordonija

Maria pisze...

Nie wierze ze policja religijna weszla do gabinetu lekarskiego. Nie wiem umm latifa czy ogladalas kiedyś odcinek tash ma tash o mutawah (policji religijnej) dla tych co nie znają programu - komediowy serial ukazujące saudyjczykow w krzywym zwierciadle po arabsku ale do dużej liczby odcinków nie trzeba znać arabskiego żeby zrozumieć o co chodzi

UMM LATIFA (in Saudi Kingdom) pisze...

@ Majka: Możliwe, jeśli naruszy pani wyznaczone normy obyczajowe; dokona wykroczenia, to dlaczego nie? Cudzoziemiec przyjeżdzając do Arabii nie otrzymuje parasola ochronnego, tylko dlatego że jest niemuzułmaninem bądź cudzoziemcem (choć z reguły traktuje się cudzoziemców - zwłaszcza z Zachodu bardziej ulgowo, ale i to zależy od miejsca, miasta, regionu). Prawo jest jedno, choć fakt- na terenie kampusów religijni policjanci pojawiają się wyjątkowo (jeśli sa doniesienia o alkoholu i narkotykach - z tego co wiem, mają prawo ingerować).

UMM LATIFA (in Saudi Kingdom) pisze...

@ Ordonija: Myślę, że nie od razu, ale w miarę upływu czasu tak... Wg mnie wpływa, wpływa dyscyplinująco - na utrzymanie określonego porządku społecznego... Tu moja perspektywa pokrywa się z tą saudyjską większością ;). Ingenerencja w życie prywatne? Raczej utrzymanie określonego porzadku publicznego, taka surowsza obyczajówka. Dla mnie jako muzułmanki, zasadne jest funkcjonowanie "takich religijnych policjantów" w Arabii - w której króluje szariat; aczkolwiek - bo mnie zaraz ktoś za język złapie - nie w obecnej formie i nie na obecnych zasadach. Przede wszystkim brak jest jasnych reguł "gry", brak transparentości, wiele nadużyć - pamiętam artykuł o religijnym policjancie, który miał... 6 żon (o dwie za dużo niż prawo, którego miał pilnować przewiduje), brak ogłady, kultury, wiedzy. Zbytnia surowość w niekiedy błahych sprawach, brak "flexibility" i narzucanie jednej interpretacji "danej kwestii" - co do której nie ma nawet konsensusu uczonych w islamie, narzucanie własnych interpretacji islamu... Pragnęłabym, by byli naprawdę przykładem dla nas, by pomagali przestrzegać islamu, nauczali, zachęcali, tak pięknie jak saudyjscy dyplomaci ;). No i też, żeby nie było historii, typu - dostał bacikiem, bo żonę w policzek w miejscu publicznym pocałował. Ja już sama czasami zastanawiam się, czy to prawda, co prasa wypisuje, czy dziennikarskie kaczki... Aż wierzyć się nie chce. Co więcej dużo zastrzeżeń, co do samego systemu kar - ale to temat już podlegający pod sądy....

UMM LATIFA (in Saudi Kingdom) pisze...

Maria: Nie za bardzo wiem, o którym mówisz ;) - od czasu do czasu temat policjantów r. się przewija w tmt- jeden z ulubionych tematów autorów serialu. :)
Do gabinetu niekoniecznie musieli wchodzic, ale fakt, to oni zareagują, jeśli ktoś doniesie, że pan doktór z pacjentką sam na sam się zamknął. Toż w szpitalu/klinice nie koczują ;). Czasami też obserwują danego osobnika (ba nawet dom) - jeśli ktoś złoży doniesienie, że dziwne rzeczy się dzieją (czy to w gabinecie, czy gdzie indziej) a dopiero potem ingerują...

Maria pisze...

Mowie o tym w ktorym mutawa najpierw wyrzuciła kobietę ze sklepu z ubraniami a na końcu wdziera sie do prywatnego mieszkania i dochodzi do pobicia pana domu na oczach jego zony.
Ehh to już sie nie miał gdzie ten doktor z pacjentka zamykać hehehe
Znajomy męża miał "przyjemność" z mutawa walesal sie w trakcie modlitwy i go przydybali. Podobno byli całkiem uprzejmi.

UMM LATIFA (in Saudi Kingdom) pisze...

@ Maria: uuu, nie widziałam, żałuję! Jedno jeszcze - policjanci takowi powinni mieć imienne indentyfikatory, a takowych "niet". Każdy może założyć krótszy thob, na to brązową abaję, brodę zapuścić i być "religijnym policjantem"...

UMM LATIFA (in Saudi Kingdom) pisze...

Ja ostatnio widziałam, zaganiających młodzież do meczetu ;) na modlitwę - podjechali jeepem pod boisko, otworzyli okno, przez głośnik nadali słowa zachęty. Chłopcy - raczej młodzieńcy - skierowali się ku meczetowi, jeep zniknął za rogiem, chłopcy w tył zwrot...

Anonimowy pisze...

O Boże...

Anonimowy pisze...

Dla mnie to total kuriozum - ale jam Europejka skażona wolnomyślicielstwem.

Dziwni panowie, w dziwnych kubraczkach, poruszający się krokiem posuwistym z przysiadem - wszyscy trzej! - i bacznie rozglądający się na boki. Skojarzenie bardziej z Jasiem Fasolą niż w czymś, co ma pilnować moralności.
Tak, jak pisałam, widziałam ich raz. Więc może być ta wygląd osobniczy - jedna rodzina :-), a nie strój organizacyjny ;-).

Pozdrawiam
Jola

Anonimowy pisze...

Dziękuję za odpowiedź Umm Latifo.
Smutne, że ludzie nie potrafią kontrolować się sami.
Nasza jordańska Aqaba zaledwie kilka kilometrów od AS, a jakaż różnica! (nie wiem tylko, czy na plus, czy raczej minus).
Tu nad moralnością społeczeństwa czuwa nie policja religijna, lecz Wielki Kołtun szepczący od ucha do ucha "co ludzie powiedzą, to wstyd". Duch wszechobecnego kołtuństwa nie prowadzi do właściwego celu, jakim powinno być uczciwe życie muzułmanina (90% deklaruje islam jako wyznawaną religię),lecz bardzo często doskonalenia sprytu, do poszukiwania sposobów, jak robić swoje, by się nie wydało, by sąsiedzi/rodzina się nie dowiedzieli, czyli mniej więcej to samo, co spora garść polskich katolików (gdzie też deklarowane 90%), choć w Jordanii konsekwencje wyjścia nieobyczajnosci na jaw, znacznie dotkliwsze. Mam czasem wrażenie, że ludzi bardziej w ryzach trzyma tradycja, obyczaj, strach przed obmową niż przekonania religijne. Sporo jest "religijności" na pokaz. Ciągle słyszę irytujące tyrady moralne i utyskiwania nad upadkiem arabskiego ducha wygłaszane przez osoby, które nawet się regularnie nie modlą! Znam też, hamdurillah, ludzi bardzo religijnych. Od nich rzeczywiście tchnie wiarą i umiłowaniem Boga i bliźnich. Takie osoby są bardzo szanowane, może w dużej mierze z poczucia wstydu stale kombinującej reszty...
Zastanawiam się tylko, jaka wartość z modlitwy, do której w AS zagania niektórych policja religijna, jak szczerze do niej przystąpić z właściwą intencją, by była ona zaakceptowana. To jednak musi urodzić się w sercu.
Ordonija

Anonimowy pisze...

Kiepska to moralność, której strzeć musi policja...

UMM LATIFA (in Saudi Kingdom) pisze...

@ Ordonija: Są Saudyjczycy, którzy się nie modlą, nie są za to karani ;), policja jak widzisz, przypomniała o obowiązku modlitwy, nakłoniła by udano się do meczetu. Wg mnie to dobre, choć forma mogłaby być lepsza. Fakt: nadal większość Saudyjczyków samodzielnie kieruje się do meczetów.
Hipokryzja? Jest wszędzie...

UMM LATIFA (in Saudi Kingdom) pisze...

@ Ordonija: Ale po tym co napisałaś, myślę, że możesz mieć rację, a ja mogę jej nie mieć ;) - może wcale policja religijna nie jest potrzebna... Wystarczy po prostu policja ;).

Maria pisze...

Mam ten filmik to ci podesle

Anonimowy pisze...

Ja myślę, że ta policja nie powinna kogoś do meczetu wysyłać...Przecież nawet w KSA nie każdy musi być muzułmaninem tylko dlatego, że ma muzułmańską rodzinę. Ala

Maria pisze...

http://video.google.pl/videoplay?docid=7666122315506505601&ei=sM-ySOQSjuqKAsjswf4M&q=%D8%B7%D8%A7%D8%B4+%D9%85%D8%A7+%D8%B7%D8%A7%D8%B4 tutaj filmik tash ma tash

"Nie wierz w czyjeś zdanie, ani go nie przyjmuj, dopóki nie przekonasz się, że jest w pełni słuszne. Postępując inaczej wyrządzasz sobie krzywdę i daleki będziesz od poznania prawdy. Traktuj ludzi z czystym sercem, bez uprzedzeń, jak ktoś, kto chce zrozumieć i słuchać, by powiększyć swoją wiedzę, i przyjąć jeśli jest słuszna, a odrzucić, jeśli jest błędna". Ibn Hazm