©2008-2013 arabiasaudyjska.blogspot.com / Umm Latifa in Saudi Kingdom
ALL RIGHTS RESERVED / wszelkie prawa zastrzeżone
Kopiowanie i rozpowszechnianie artykułów, treści opublikowanych oraz zdjęć mego autorstwa bez mej zgody pisemnej zabronione.

Respect copy rights - they are protected.
Copying images, text published on the blog without a written permit from the author is forbidden, as well as removing name of the author and address of the blog from images published underneath. Do not commit cyber crime.


17 września 2010

pod abają


Saudyjka na spacerze w Wadi Hanifa w Rijadzie 

7 komentarzy:

Mama Ammara pisze...

Muszę przyznać Umm Latifo, że bardzo zaskakuje mnie, że w Arabii pod abaję nosi się spódnicę czy sukienkę i uważam to za bardzo pozytywne - ze względu na upały. W Jordanii muszą to być spodnie, by nic nie było widać w razie, gdyby zawiało, no i cóż - nie ma żadnego przewiewu i jest jeszcze goręcej. Być może są tu kobiety, które pod abają noszą spódnicę/sukienkę, ale wszystkie które znam/widuję - noszą spodnie i, gdy ja na początku założyłam podeń właśnie cienką spódnicę - spotkało się to ze świętym oburzeniem zarówno kobiet jak i mego męża, który jak wiesz w Saudi mieszkał kilka lat, ale najpewniej nie mógł widzieć co Saudyjki noszą pod abajami - gdyby wiedział to w swej fascynacji Arabią na pewno zasugerowałby mi podążanie tą ścieżką, ale jakoś na słowo nie chce mi uwierzyć - muszę mu koniecznie pokazać to zdjęcie, a może mój los się odmieni :))) (to chyba było najdłuższe zdanie mojego życia :P)
Ps .ostatnio widziałam kobietę w przezroczystej sukience (długiej owszem) a pod nią nie miała nic i widać było dokładnie wszystko...co to się wyrabia ehhh ...
Uściski i btw - bardzo podoba mi się to zdjęcie!

UMM LATIFA w Królestwie Saudów pisze...

No proszę, jakie to ciekawe. Ja jestem babą w spodniach pod abają ;) - tak na codzień - w spódnicy mi niewygodnie, zawsze coś się podwinie, podbiec jeszcze trudniej - a tak nogawki się nie plączą, nóżki zakrywają, abaję w garść i można za dziećmi drałować ;). Ściskam również!

Aga pisze...

Mamo Ammara, to nie do pomyślenia, żeby w Polsce mąż decydował o tym, co nosi jego zona. Nie zazdroszczę.

Mama Ammara pisze...

Umm Latifo - no proszę jakie to życie jest przewrotne ... to powinnyśmy się zamienić miejscami i już byłoby jak w Niebie he he he. I ściskam znowu!

Mama Ammara pisze...

Pani Ago, to nie tak - to ja decyduje w co chcę się ubrać (kolor, abaja czy dzilbab, jaka chusta, jaki krój - mąż zapytany owszem powie co sądzi), kompletnie nie ingeruje w to, jak ubieram się w Polsce - pozostawia to mojemu sumieniu, ale panują tu (w krajach arabskich) owszem pewne kanony (wynikające głównie z zasad wiary ale jak widać - różne w różnych krajach arabskich) i ja ich po prostu na początku nie znałam, więc zostałam poinstruowana. Wyobraźmy sobie, że Polak żeni się z Afrykanką z buszu - jeśli ona ubierze się w spódniczkę z liści palmowych albo - nie ubierze bluzki - to pewnie zwróci jej uwagę, że tak nie wypada na polskich ulicach. Ot co. A w domu to już zupełnie inna historia - ubieramy się w 100% tak jak chcemy. A swoją droga ja znam wśród polskich małżeństw układy, gdzie mąż mówi żonie: w tym ci źle, to cię pogrubia, w tym ci do twarzy, tego nie kupuj, lepiej wyglądasz w tym, ta spódnica chyba jest za krótka, ubierz krótsza spódnicę itd ... :-).

Aga pisze...

Dziękuję za odpowiedź, Mamo Ammara :)

UMM LATIFA w Królestwie Saudów pisze...

Ja dodam, że na spotkania z teściową i siostrą męża, czy innymi lokalnymi kobietami - nakładam spódnicę (a jeśli spodnie to pod długą tuniką wyłącznie). Choć pod abają spodnie ujdą "na ulicy", to na spotkaniach "domowych" nie są tu oznaką dobrego smaku ;). A i fakt faktem, że spodnie większości kobiet kobiecości nie dodają... Choć wygodne :).

"Nie wierz w czyjeś zdanie, ani go nie przyjmuj, dopóki nie przekonasz się, że jest w pełni słuszne. Postępując inaczej wyrządzasz sobie krzywdę i daleki będziesz od poznania prawdy. Traktuj ludzi z czystym sercem, bez uprzedzeń, jak ktoś, kto chce zrozumieć i słuchać, by powiększyć swoją wiedzę, i przyjąć jeśli jest słuszna, a odrzucić, jeśli jest błędna". Ibn Hazm