©2008-2013 arabiasaudyjska.blogspot.com / Umm Latifa in Saudi Kingdom
ALL RIGHTS RESERVED / wszelkie prawa zastrzeżone
Kopiowanie i rozpowszechnianie artykułów, treści opublikowanych oraz zdjęć mego autorstwa bez mej zgody pisemnej zabronione.

Respect copy rights - they are protected.
Copying images, text published on the blog without a written permit from the author is forbidden, as well as removing name of the author and address of the blog from images published underneath. Do not commit cyber crime.


4 lutego 2009

w międzyczasie pytanie do Czytelników

Na wstępie, dziękuję bardzo tym z Państwa, którzy w emailach zechcieli opowiedzieć coś więcej o sobie, swoich rodzinach i powodach zainteresowania Arabią. Ciekawi mnie to ogromnie, dlatego zwracam się teraz z uprzejmą prośbą do tych z Państwa, którzy Arabię chcą odkrywać, o napisanie kilku słów
"Dlaczego Arabia?" :).
Czekam na komentarze i pozdrawiam. ps. Proszę wszystkich o sprawdzanie skrzynek emailowych (adresy na które wysyłam zaproszenia, zob. wpis poniżej "Tylko dla "Orłów"). Jest kilka niezaakceptowanych, i mogą ulec przedawnieniu :).

38 komentarzy:

aga pisze...

Arabia dlatego,że jest to miejsce tak odległe,tak nieznane,tak inne...Wiele można przeczytać o Tunezji,Egipcie(gdzie ostatnio byłam) itp ale nie o Arabii.
Poznawanie innej kultury jest ogromnie fascynujace i tylko żałuję,że juz cały blog przeczytałam:)czekam na więcej.

Małgorzata pisze...

Po pierwsze islam, choć na początku byłam wobec niego dość bojowo nastawiona. A teraz krok po kroku odkrywam jak bardzo w wielu miejscach moje myślenie było błędne, aż wstyd się przyznać;) Nawracać się w najbliższym czasie nie mam zamiaru, ale, jako że studiuję religioznawstwo, postanowiłam z islamu zrobić "swoją działkę", bo nie da się zainteresowaniami objąć wszystkich dziedzin tej obszernej nauki (tzn. religioznawstwa). Chciałabym też zacząć studia bliskowschodnie na UJ, ale na to jeszcze mam czas.
Po drugie podróże... Jeśli już nie zawsze mogą być realne, to niech już będą "czytelnicze" i kulinarne;)
Ponadto ta tajemniczość (nie rozwikłałam jeszcze czy prawdziwa czy domniemana) krajów arabskich jest bardzo pociągająca.
Prócz krajów arabskich również Iran jest dla mnie bardzo interesujący.

washka pisze...

Dlaczego Arabia? To chęć poznania tego kraju, w którym panuje sporo sprzeczności. Chęć zrozumienia ludzi, którzy z jednej strony są społeczeństwem konsumpcyjnym, z drugiej wyrażają chęć życia jak w XIV w. Nie ukrywam, że to lekki krytycyzm z mojej strony. Tak na marginesie jestem studentką turkologii, może dlatego ten krytycyzm… :D
Pozdrawiam

umm Latifa pisze...

Cieszę się ogromnie pani Małgorzato, zwłaszcza w gestii islamu. Iran TAK!, jest dla mnie również bardzo interesującym "miejscem"... Piękny kraj (z filmów, filmów) i mają dobre filmy!

umm Latifa pisze...

Mysle, ze chec zycia taka jak w wieku VII, od ktorego datuje sie islam. A zatem ;) jeszcze gorzej. Pani Washko... Tu chodzi o religie i reguly, jakie wyznacza. Islam jest religia ponad czasowa, wyznacza okreslone normy postepowania, zasady. Nie mozemy twierdzic, ze sa charakterystyczne tylko dla jednego wieku ;). Podobniez kazda inna religia, wezmy chrzescijanstwo, wyznacza pewne okreslone ponadczasowe reguly, co prawda wiele dzis w odroznieniu do islamu nie na podstw w pismach Swietych (i to jest ogromny paradoks), prosze chrzescijan by nie czuli sie urazeni, niestety taka jest prawda. Jesli chcemy nazwywac sie muzulmanami czy chrzescijanami, to czy nie powinismy zasad naszej religii przestrzegac niezaleznie od czasow? Bog nie nakazal muzulmanom jezdzic na wielbladach po koniec swiata ;-), stad mamy w Arabii nowoczesne "automobile". Ja jestem muzulmanka, jak Pani wie, i zyje w XXI wieku, w Arabii Saudyjskiej i to, z czym sie zgodze brzmi: "Saudyjczycy chca zyc wygodnie czyli korzystac z wszystkich zdobyczy technologii i nauki, rozwijac sie i swoj kraj albowiem rozwoj i nauka promowane sa przez islam, ale jednoczesnie zachowac chca swoje tradycje, swoja kulture, ale przede wszystkim religie".

panna_nikt pisze...

Dlaczego...? Hmmm... Zainteresowały mnie kultura i religia Arabii jako bardzo odmienne od naszych. Szperałam w internecie w poszukiwaniu różnych informacji na ten temat i natknęłam się na ten oto blog, gdyby nie który, pewnie dawno porzuciłabym moją cichą fascynację. Tu znajduję informacje z przysłowiowej pierwszej ręki, o tym co tak naprawdę interesuje mnie najbardziej - jak żyją ludzie tacy jak my w innej części świata. Jest to interesujące tym bardziej, że kiedyś żyli oni (tak jak Pani, Pani Ummo) w naszej kulturze, byli wyznawcami chrześcijaństwa... Co takiego było w tej innej kulturze, że zdecydowali się porzucić dla niej rodzimą? Czy rzeczywiście warto? Czy jest coś w kulturze arabskiej co chętnie przeniosłabym na nasz grunt? Czego bym nie zaakceptowała? Na te pytania staram się odpowiadać sobie czytając blog...

agata pisze...

salam; dlaczego? poniewaz mnie to fascynuje, bylam zwiazana z arabskim mezczyzna i wiem, ze nie moglabym tak zyc. Nie chodzi o zaslanianie sie, to bym chetnie przeniosla do Europy, chodzi o to ze ta kultura i ci ludzie sa tak odmienni ode mnieze chyba umarlabym z tesknoty za Polska. Teraz nie mieszkam w Polsce, ale poza Europa wiem ze nie moglabym zyc (empirycznie doswiadczone :-) Ale jakis slad tego zwiazku we mnie pozostal, bo zycie to tak bardzo mnie fascynuje. Przy okazji mam do ciebie, Umm Latifo jedno pytanie, nurtujace mnie od dluzszego czasu: mam dwoje dzieci, dziewczynki, 2 lata i dwa miesiace, ty tez masz 2 dzieci z mala roznica wieku. Jak sobie radzisz opiekujac sie nimi i jeszcze starczy ci czasu na np. pisanie bloga? Pytam szczerze, moze ja nie potrafie sie zorganizowac, czy co, ale mam naprawde malutko czasu, a jak dzieci sa chore to wogole. I jak juz zaczelam to jeszcze jedno pytanie: czy twoje dzieci sa o siebie zazdrosne? Jak sobie z tym radzisz? salam alaikom

umm Latifa pisze...

Panno Nikt (ciekawe id, na marginesie). W moim przypadku, kwestia wiary. Po prostu chrześcijaństwo "siadło" przy islamie. Ale to długie dywagacje dotyczące wielu kwesti (Boga, Trójcy Swiętej, osoby proroka Jezusa, pokój z nim, kwesti praktyk religijnych sprzecznych z podstawowymi zasadami religii monoteistycznej...uuu, mogłabym długo). Jako muzułmanka czuję się w Arabii jak w wodzie, czego nie moglam powiedziec o zyciu w Polsce, choc nikt mnie za moja chuste na glowie (w Polsce przed wyjazdem do Arabii nie odwazylam sie, a zwlaszcza pracujac zawodowo nalozyc abaji czy zaslonic twarzy) nie "przesladowal"... Po roku pobytu tutaj, polecialam do kraju... I trudno mi już było się odnależć, tęsniłam za "tutejszą" normalnością, za byciem "jedną z niewidzialnego tłumu", za meczetami, za normalnością odmawiania modlitwy np. w centrach handlowych ;). Raził widok pijanych i brudnych mężczyzn. Raził widok "dresiarzy", przekleństwa na ulicach... Takie małe rzeczy, jak np. wyciaganie ręki przez mężczyzn na powitanie (ja nie podaję), reklamy z roznegliżowanymi kobietami... Wiele rzeczy związanych ze swobodą przestrzegania islamu... Bardzo ciężko się już odnaleźć, ale tak naprawdę wiszę gdzieś pomiędzy. W Arabii jest wiele rzeczy, które powinny nie tylko wg mnie ;-) ulec zmianie (zwłaszcza jeśli chodzi o prawa kobiet)... Jest tu też wiele rzeczy, ktore chętnie przeniosłabym na Polski grunt. Z Polski zabrałabym tu moją rodzinę i przyjaciół, zmiennośc pogody, zieleń, korniszony... Samodzielność w załatwianiu spraw "urzędowych" (tu za mnie wszystko mąż załatwia), wożeniu się samochodem... Przelałabym na Saudyjczyków umiejętność cierpliwego stania w kolejkach, które mi jako dziecku zaszczepił stan wojenny ;). Oj, mogłabym wyliczać... Tym nie mniej, w Arabii dobrze mi się mieszka z mężem i jestem tu szczęśliwa.... Ale gdyby go zabrakło, byłoby mi tutaj, jako samotnej kobiecie, cudzoziemce (choć muzułmance) ogromnie trudno i ciężko (ze względu na wiele technicznych ograniczeń).

umm Latifa pisze...

Do Agaty: wallaykum assalam wa rahmatullah :-). Wykorzystuję każdą wolną chwilę, siedzię głównie przy komputerze jak dzieci zasną. Podrzucam teściowej od czasu do czasu (wtedy mam więcej czasu na moje "hobby"). Mam tez to szczescie (w nieszczesciu hehe), ze mój mąż pracuje w domu, więc pod ręką mam pomoc 24/24. Dzisiaj np. wypadł z nimi do parku, więc ja zamiast zmywać brudne naczynia kamieniem przed ekranem, rano czeka mnie to "ulubione" zajecie domowe ;). Ale w planie maz ma zabrac dzieci do tesciowej, a ja wtedy odpoczywam (przy komputerze)hehe. To pozostalosci jeszcze po pracy profesjonalej sprzed "emigracji". Dzieci w tak krotkim odstepie czasu to wielkie wyzwanie, na poczatku jest najtrudniej... Teraz maly Sulti juz ma rok i 3 miesiace i pieknie sie bawia z Latifa (czasami leja ;-), wiec im nie przeszkadzam. Zazdrosc... uff... Latifa nie okazywala ani nie okazuje zadnych oznak zazdrosci, totez wszelkie artykuly z magazynu DZIECKO na ten temat poszly w zapomnienie ;-). A z chorobami, no tak, koszmarek, ale jak na razie, poddaly mi sie tylko kilku delikatnym przeziebieniom ;-). Zycze zdrowia dzieciom i cierpliwosci, za chwile malenka podrosnie i beda sie slicznie bawic, in sza Allah.

Anna pisze...

Dlaczego Arabia?
Chyba dlatego, ze los tak chcial 2 i pol roku temu ;) I tak mimo, ze nie jestem muzulmanka i nie zamierzam wyjezdzac z Europy, chce jak najwiecej wiedziec o kraju pochodzenia mojego mezczyzny. Przede wszystkim, zeby poznac i zrozumiec, ale tez dlatego, ze widze jaka sprawia mu to radosc :)
Dlatego: dziekuje za wysilek i za wspanialego bloga!

umm Latifa pisze...

Dziekuje i haha, przepraszam, ale smieje sie "pelna geba", przypomnialo mi sie czytajac Pani Aniu komentarz pani, jak mi sie maz oswiadczyl cale wieku temu... I moje slowa: "Wiedz, ze religii NIGDY nie zmienie i z Polski NIGDY nie wyjade". Z naciskiem na nigdy oczywiscie. :-)

Anna pisze...

O tym tez czytalam w ktoryms z wpisow :) I niby staram sie "nigdy nie mowic nigdy", ale On sam mieszka w Europie juz od prawie 7 lat i twierdzi, ze TAM nie bylabym szczesliwa, i ze sam lubi mieszkac w Europie...
Zobaczymy co przyniesie przyszlosc. Mam tylko nadzieje, ze nas nie rozdzieli :)
Serdecznie pozdrawiam!

rswiatek pisze...

No to teraz ja. Skąd ta fascynacja? W sumie chyba przez moją pracę, mój prezes wybiera sobie na nagrody w róznych konkursach wyjazdy, no i przypadł mi Egipt, Tunezja, a teraz zanosi się na Maroko. Zafascynował mnie Egipt (Tunezja to dramat), uprzejmi i przyjacielscy ludzie - nie tylko obsługa w hotelu - (nie ukrywam że i zabawy do białego rana w dyskotece ;-)) i tu przez przypadek wracając z jednej z eskapad do pokoju natknąłem się na modlących się o świcie ogrodników, byłem tak zaszokowany, że stałem i w milczeniu na nich spoglądałem, wtedy nad ranem pierwszy raz właczyłem komputer i tak rozpoczęłem swoje poznawanie Islamu i kultury tych krajów. Zaszokowała mnie pogodność tych ludzi i uśmiech mimo, żę zarabiali marne - jak nasze warunki pieniądze, słowo bakszysz jakie początkowo traktowałem z pogardą nabrało całkiem innego znaczenia po lekturze jednej ze stron internetowych, i tak powoli zaczynałem rozumieć, choć pewnie w pełni zrozumieć tą kulturę i religię nigdy mi się nie uda. Wychowałem sie jako katolik ale zagłębiając się w Koran (tzn tłumaczenie)zacząłem dostrzegać błedy jakie zawiera wiara chrześcijańska, teraz nie wiem kim jestem, na pewno nie katolikiem, a raczej poszukującym prawdy człowiekiem.
Co do kontaktów z wyznawcami Islamu w Polsce to pamietam dwa, pierwszy to Seluan syn Irakijczyka i Polki, ale mieszkający w Polsce, do dzis pamietam jego rozmowe z ojcem, którą my oceniliśmy jako kłótnie a okazało się że chodziło o zrobienie herbaty :-)). Nastepny raz to dopiero studia w Łodzi, Wydział Historii i prof. Hassan Ali Jamsher, mój promotor, starsznie sie pokłócilismy na pierwszym seminarium, bo ja chciałem pisać pracę o Irlandii Północnej, a on namawiał mnie na pracę o Arafacie, oczywiście ja wygrałem i była to chyba jedyna praca w Zakładzie Stosunków Bliskowschodnich praca o Irlandii Północnej, przesympatyczny człowiek ten mój profesor czasami na zajęciach wpadał w dygresje i opowiadał wiele o swoim dzieciństwie i życiu w Bagdadzie.
Co do mnie samego to mam 36 lat (pamietam dobrze stan wojenny i kolejki ;-)), żone i 7 letniego syna. I bardzo lubie czytac to co opisujesz,każdego wieczoru przegladam dokładnie tak blog jak i kometarze.
Pozdrawiam
Radek

Anna pisze...

Dziekuje za przyjecie do grona czytelnikow.
Dlaczego interesuje mnie Arabia ??
Jest to kraj tak odlegly, inny jak z basni 1000 i jednej nocy 
Zawsze interesowaly mnie relacje miedzy kobieta i mezczyzna w roznych kulturach, religiach, zwyczajach ale czesto dostepne publikacje nie zawsze sa obiektywne, wiec czlowiek daje szuka......innych zrodel, opinii i tak tutaj trafilam. Dziekuje za prowadzenie wspanialego blogu. Tym bardziej jest on ciekawy, gdyz pisze go rodaczka.
Pozdrawiam serdecznie.
Ania

Iman pisze...

Salam alajkum, witajcie. Dlaczego Arabia? Bo Umm Latifa, hehehe. To wszystko wyjasnia w moim przypadku. Dokladniej, nasza kilku letnia znajomosc z Umm Latifa, nie pozwala mi nie angazowac sie w to, co robi, bo do czego reki nie przylozysz, to wychodzi dobrze, masza Allah. Bog Ci dal taki dar. A jesli juz nie angazowac sie, to sledzic przynajmniej i ... sie uczyc :P. Zaczynasz uzalezniac, kochana, hehe. Poza tym, jesli cos mowisz, piszesz, to skladnie, ciekawe i do rzeczy, a jak o Arabii - kraju nieznanym wiekszosci spoza jej granic - to jeszcze barwniej, co oprocz samej Arabii pozwala poznac Ciebie jeszcze lepiej.
Sciskam mocno. Salam alajkum.

Szymic1 Life pisze...

Widzę, że jestem jedynym facetem komentującym na tym blogu. W sumie Polska kraj liberalny i niby nowoczesny ale w dalszym ciągu myślę, że większość facetów przekonananych jest o swojej wyższości = nie będą czytać bloga kobiety. Chociaż ostatnio zareklamowałem twój blog na spotkaniu facetów, jestem ciekawy czy ktoś na to zerknął po spotkaniu :) Co do dyskusji o wierze i wyższości jednej wiary nad drugą, to temat jest chyba bardziej skomplikowany.
Właściwie judaizm, chceścijaństwo i islam zrodziły się w tej samym regionie i czy chcą czy nie czerpią z tych samych 'żródeł'. O tym
, że judaizm jest związany z chceściaństwem to wie każdy natomiomiast o związkach islamu z chrześcijaństwem i judaizmem (a nawet z wierzeniami nazwanymi przez nasz jako pogańskie) to ludzie wiedzą mało albo nic a takich związków jest sporo. Trudno mi powiedzieć z którymi faktami godzą się muzełmanie ale czytając świecką historie islamu można odnaleźć takich związków naprawde sporo. Np. początkowo
Mahomet a właściwie Muhammad (bo nazwa Mahomet jest przekręcona i daleka od orginału) modlił się w kierunku Jerozolimy a dopiero po pewnym czasie został zmieniony kierunek przez proroka na Mekke po konfilikcie z żydami, prorok zabiegał o akceptacje przez żydów. Muzełmanie uznają Jezusa jako proroka i nie negują jego nauczania, małą ciekawostką jest to że w jednym z ważniejszych meczetów dla muzełmanów Umajadów w Damaszku jest kaplica Jana Chrzciciela ! Co do powiązań z wierzeniami przedislamskimi to czarny kamień który umiejscowiony jest w Kaabie (cel pielgrzymki do Mekki) był uznawany za święty jeszcze przed tym jak islam powstał i z tego co wyczytałem miejsce było pod opieką między innymi rodziny Mahometa.
Druga sprawa to ja bym był baardzo ostrożny z łączeniem obyczajowości Polaków z chrześcijaństwem. Większość Polaków jest tylko formalnie chrześcijanami i nie sądze
żęby pijanego pana podrywającego przechodzące dziewczyny podawać jako przykład typowego katolika :) Trzeba też pamiętać, że w kulturze europejskiej państwo i kościół to dwie odrębne instytucje w islamie jest inaczej - wystarczy popatrzeć na prawo. U nas jest prawo kościelne i prawo 'świeckie' w islamie prawo wynika z z religi.
Aktualnie siędzę w pracy i nie mogę rozwinąć tematu, nie mam jak zerknąć do książek i sprawdzić to co piszę tak więc mam nadzieje, że nie napisałem jakiś głupot :)

Szymic1 Life pisze...

Właściwie zapomniałem napisać w poprzednim komentarzu odpowiedz 'dlaczego Arabia'. Osobiście to ja po prostu czuję sympatie (pomimo ogólnym braku sympatii) do Bliskiego Wschodu i ludzi tam żyjących. W sumie kultura która jest dość blisko nas a jednocześnie tak odległa. Poza tym mam miłe skojarzenia z latającymi dywanami, fajnymi bajkami, cyframi arabskimi (które są inne niż aktualnie wykorzystywane w Arabii) i dobrym jedzeniem :)

Sanak pisze...

Przyznam sie,ze sie wzruszylam czytajac powyzsze komentarze.Ujawnil sie obraz ludzi bardzo madrych i otwartych,szukajacych na wlasna reke info. Ja sama czytam ten blog ze wzgledu na znajomosc Umm Latify i zgodze sie ze wszystkim co napisala Iman o niej:-)Ciesze sie,ze powstal taki blog,bo wczesniej szukalam rzetelnego info na temat Arabii,to mozna bylo znalezc jedynie jednostronny obraz tego kraju.Niech Allah wynagrodzi ci twoja prace kochana i nie tylko tutaj na tym blogu,Maszallah.

umm Latifa pisze...

Do Szymica: Bardzo to miłe co Pan napisał (zaznaczam: nie jest Pan jedynym "facetem" komentującym i czytającym bloga, jest "was" dużo). Odnośnie islamu... Hmm, wiele z tego co Pan napisał jest prawdą, aczkolwiek ja się kilku rzeczy mogę czepnąć. Prosze mi wybaczyć, ale ja z reguły zalecam, zanim ktoś zacznie wypowiadać się czy nauczać o islamie dogłębne studia nad nim. W jednej z grup internetowych, którą prowadzę dla Polek zainteresowanych islamem, mamy żelazną regułę: zero informacji o islamie, bez podania źródła; czy to książki, czy to np. fatwy uczonego, czy dokładnego cytatu z Koranu. To mam nam pomóc w nauczaniu "czystego" islamu, a nie tego, do ktorego wprowadzono innowacje czy o ktorym fakty przekręcono. Np. napisał Pan że qibla (kierunek modlitwy) został zmieniony przez Proroka. I tak i nie. Albowiem kierunek modlitwy został zmieniony przez Boga (arab. Allah) na prośbę Proroka (min. aby muzułmanie odróżniali się od żydów). Prorok bardzo pragnął by muzułmanie modlili się ku Kabie w Mekce, i Allah prośby jego spełnił objawiając określony werset Koranu. Widzi Pan, szczegóły mogą być bardzo ważne. Dlatego dobra rada od "cioci Umm Latify", czytajcie Państwo dokładnie, i mówcie dopiero kiedy jesteście tego 100% pewni. np. jeśli coś na blogu tutejszym nie jest jasne, pytajcie mnie aż zrozumiecie. Nie ma pytań głupich.... Inaczej przekręcić możemy fakty i powiedzieć nieprawdę. Tego min. nam muzułmanom nie wolno robić. Dla przykładu: kiedy pytano o coś jednego z bliskich Towarzyszy Proroka, a nie posiadał on o tym wystarczającej wiedzy, milczał, aby nie wprowadzić kogokolwiek w błąd. Odnośnie wspólnych korzeni jest ich wiele i myślę, że to jest bardzo dobry temat na blog Muzułmanki, ktory z kilkoma wspaniałymi Polkami, muzułmankami prowadzimy dla Państwa właśnie. Panie Szymicu ;), zapraszam do dyskusji o islamie na blogu Muzulmanki, dolaczy Pan tam do nas? Polecimy Panu dobre strony, odpowiemy na kazde pytanie zwiazane z islamem.
Zapraszam serdecznie! Link znajdzie Pan w kolumnie po prawej stronie bloga.

umm Latifa pisze...

Radością ogromną jest mnie pisanie dla ludzi mądrych, którzy szukają prawdy i chcą pogłebiać swoją wiedzę. To są zalety wielkie... Bardzo Państwu dziękuję!

Ewa pisze...

Arabia z dwóch powodów: z dążenia do poznania prawdy, bo panuje potworne zkłamanie na ten temat a po drugie ten blog się poprostu świetnie czyta. Dał Ci siostro Allah dar "lekkiego" pisania i charyzmę :)

PS: Nie komentowałam do tej pory artykułów na blogu, ale wszystko czytam!

Ewa Maryam

http://blog.szymanskich.net pisze...

co do źródeł to podam, tylko muszę odszukać. Co do kierunku modlitwy to jak pisałem na wstępie ja zaprezentowałem 'świeckie' podejście do Islamu. Świecka historia Islamu która zostąła napisana przez naukowca może inaczej interpretuje powody zmiany kierunku modlitwy (autor z całą pewnością nie jest Muzułmaninem) , zresztą jak znajdę fragment to go zacytuje z książki i podam źródło. Żeby była jasność osobiście nie jestem muzułmaninem tak więc islam obserwuje z boku. Oczywiście rozumiem, że osoba wierząca może pewne fakty interpretować inaczej. Zresztą ogólnie wiadomo, że wiara to jest wiara a nie dowód matematyczny. Co do blogu Muzułmanki to później zerknę.

Daniel pisze...

Witam, salam.
Jestem kolejnym "facetem" na tym blogu :) Interesuję się bardzo światem islamu, ale też kulturami jak arabska, turecka, indyjska, perska itp. Ten blog jest dla mnie "oknem" na Arabie Saudyjską od wewnątrz. Umm Latifa, mało tego że pisze ciekawie i pomysłowo, to robi to przede wszystkim na podstawie rzetelnej wiedzy popartej jej życiem. Arabia Saudyjska, już teraz odnośnie tematu, jest dla mnie jednym z najciekawszych państw regionu. Np. rodzina panująca Al-Su'ud, jest niezwykle interesująca(miałem okazję pisać o nich krótką pracę semestralną, stąd też jeszcze większe zaciekawienie tematem z mej strony).

Jeśli chodzi o mnie.. to jestem studentem stosunków międzynarodowych z elementami orientalistyki i kulturoznawstwa regionu Azji i kawałka Afryki północnej. :)

Szukran szanowna Umm Latifa za przyjęcie mnie w swój "poczet". Czekam na nowe ciekawe artykuły i twoje przemyślenia na temat Arabii.

rswiatek pisze...

Szymic 1 napisał że religia Chrzescijańska wynika z Judaizmu a z tych dwóch religii wynika Islam, nie wiem czy Umm Latifa sie ze zmna zgodzi, a raczej z Jaserem Arafatem bo to jego słowa, że aby byc dobrym Muzułmaninem trzeba byc jednocześnie dobrym Chrześcijaninem i Żydem ze wzgledu na wspólne korzenie tych trzech religii

Iman pisze...

Do Szymica: witam Pana. Zastanawia mnie pojecie "SWIECKA historia islamu". Czy moge spytac, co Pan przez to rozumie? Historie islamu napisana przez historykow niemuzulmanow, takowyz orientalistow? I jesli tak, to na podstawie jakich historycznych zrodel tekstowych opieraja oni owa historie? Bo mam dziwne wrazenie (na razie jeszcze nie pewnosc, stad pytam), ze wyjsciowymi takimi zrodlami sa Koran i hadisy. Czego nie rozumiem, to jak mozna traktowac je tak wybiorczo (np. nie uznajac jego poslannictwa Boskiego, podczas gdy innych Prorokow owszem) i dorabiac do nich domysly w stylu: Prorok, pokoj z nim, modlil sie w kierunku Jerozolimy, bo zabiegal o akceptacje Zydow, albo (jak podaje chrzescijanska encyklopedia) ze mial epilepsje, a "objawienia" tak na prawde pochodzily od jego zony Chadidzy. Z gory dziekuje za odpowiedz :-)
Pozdrawiam serdecznie.

umm Latifa pisze...

salam alaykum, Iman, Szymicu, Panie Radku, proszę... przenieśmy dyskusję na blog Muzułmanki w kwestii islamu bo tutaj na Arabii nie starczy nam miejsca. Blog Muzułmanki współtworzę min. z siostrą Iman, Sanak ;), i tam chętnie sobie podyskutujemy, okey? Zobaczcie ja już tam się wypowiedziałam (panie Szymicu, niech się Pan nie czuje urażony, dyskusja dyskusją jest, a ma Pan doczynienia z ciężką artylerią tutaj haha)
http://muzulmanki.blogspot.com/2009/02/swiecka-historia-islamu-i-rada-dla.html
Odnosnie wspolnych korzeni między 3 religiami objawionymi jest ich wiele... Odnośnie słów Jasira Arafata - można je różnie interpretować, nie mogę się zgodzić że dobry żyd czy chrzescijanin jest jednocześnie dobrym muzułmaninem, albowiem...też wspaniały temat do rozważań na blogu Muzułmanki o islamie stricte, czyli przeniosę się z moimi przemyśleniami na ten temat tamże ;-). Przepraszam że tak Państwa przerzucam, ale blog Muzułmanki właśnie po to jest stworzony by niemuzułmanie dyskutowali mądrze z muzułmanami o islamie ;).

Nina pisze...

dlaczego Arabia?
Bo jestem ciekawa i staram sie zrozumiec. Dookola krazy cala masa mniejszych i wiekszych bzdur, rzetelnej informacji malo. Ciezko tez dowiedziec sie czegos z normalnego zycia, obyczajow i tak dalej - jakie jest prawo i inne fakty, mozna przecyztac w Wikipedii i innych miejscach; jak naprawde gdzies sie zyje to wiadomo dopiero, kiedy sie tam zyje albo czerpiac od kogos, kto tam zyje.

Plus, od dawna interesuję sie historia roznych religii. O ile z zakresu chrzescijanstwa i judaizmu, takze hinduizmu i innych napisano cale masy ksiazek, o tyle islam pozostaje dla kogos z kregu europejskiego dosc hermetyczny. Oczywiscie jest Koran, sa hadisy, ale potem nastepuje cale morze roznych interpretacji, bo ten imam cos powiedzial, potem tamten, nastepny sie nie zgodzil i tak w kolko. Z tego co zauwazylam nawet implementacja prawa szariatu rozni sie w innych krajach.

umm Latifa pisze...

Przytaknę pani Nino. Absolutna racja. Ja sama czasmi gubię się w fatwach uczonych, jedna coś dopuszcza, druga nie...Stąd tak wazne jest dla muzułmanina poznanie b. dobre źródeł islamu, aby móc dokonywać bardziej świadomych wyborów za którą fatwą podazyć. Sa też 4 szkoły prawa (mazhaby) ;)...

umm Latifa pisze...

Panie Danielu, afwan.. Cala przyjemnosc po mojej stronie, goscic tu Panstwa...

umm Latifa pisze...

Do p. Szymica: Czy zgodzilby sie Pan zebysmy przerzucily (tzn. przekopiowaly i wkleily) dyskusje toczaca sie tutaj (pan, Ja, Iman) na blog Muzulmanki?
http://muzulmanki.blogspot.com/2009/02/swiecka-historia-islamu-i-rada-dla.html
bez podania watku przewodniego ten post moze nie byc zbyt czytelny....?

nika pisze...

hmmm dlaczego Arabia Saudyjska...
moja fascynacja kultura arabska, perska, turecka i samym islamem zaczęła się krótko przed wycieczką do Tunezji jakieś 2,5 roku temu, a po wycieczcce coraz bardziej wzrastało:)
religie mnie zawsze interesowały, szczególnie judaizm no i chrześcijaństwo, później doszedł islam:)
a Arabia Saudyjska no nie wiem tak mnie fascynuje, wiem że nigdy tam nie zawitam (chociaż kto wie;) to mnie coś pociąga w tym kraju, kulturze, obyczajach itp chyba dlatego że co nie odkryte najbardziej kusi hehe
poza tym należe do grupy muzułmanka na yahoo i grzechem byłoby nie odiwedzic bloga naszej Ummy:)))

Szymic1 Life pisze...

jasne, przenosimy odpowiedz na 'Muzelmanki'

Maria pisze...

ja sama bywam w arabii i "grozi" mi przeprowadzka do tego kraju wiec chetnie czytam jak tam sie Polce zyje w bardziej konserwatywnym Rijadzie.

Kejt pisze...

salaam;
"Arabia", ponieważ: o kraju, który od zawsze kojarzył mi się z islamem i jego początkami; ponieważ w ciekawy sposób pisana (i po polsku;)), ponieważ interesuje mnie bardzo, jak radzą sobie kobiety jakby nie patrzeć wychowane 'na zachodzie' a wyjeżdżające tak daleko, 'na wschód' :)
zatem jeszcze raz bardzo dziękuję za linka :))

Umm Hurajra pisze...

dwa glowne powody: znam Mame Latify(zastanawia mnie jak prawidlowo odmienic Umm Latifa wiec pisze po polsku) z grupy dla kobiet na yahoo MUZULMANKA
drugi: jako muzulmanka zainteresowana jestem Arabia Saudyjska jako krajem - opiekunem miejsc swietych
no i jako kobieta interesujaca sie wszystkim kraj ten ciekawi mnie kulturoznawczo

agn pisze...

Długo się zastanawiałam nad odpowiedzią na to pytanie i chyba może już wiem: interesuje mnie odnajdywanie logicznego uzasadnienia dla prawa koranicznego. Przyznam, że wynajduję je drogą własnych przemyśleń, ale czasem natrafiam w prasie na przypadki, których nie jestem w stanie zrozumieć. Co ciekawe, mam wrażenie, że niektóre kręgi społeczne w Polsce rządzą się właśnie prawem koranicznym, wcale zresztą nie wiedząc, że takowe istnieje.

Alina - mama Ammara pisze...

Czytam bloga, bo - i tu dołączę do grona wielbicielek Umm Latify spoza bloga ;) - znam, uwielbiam i podziwiam tę niezwykłą, a jakże zwyklą (w najlepszym tego słowa znaczeniu) kobietę :) i chciałam poznać jej kolejne "genialne dziecko" (bo blogów, stron i forum - stworzyła już duuużo). Ten blog to szansa dowiedzenia się o Umm Latifie tego, czego nie mamy czasu obgadać na messengerze ;). Szansa poznania kraju graniczącego z krajem (też arabskim), w którym mieszkam ja :). Mam do Arabii potrójny sentyment: 1)Syndrom niespełnionej baśni :) - po ślubie (też z Arabem) miałam być sąsiadką Umm Latify, dosłowną sąsiadką - w Rijadzie, ale Bóg zaplanował dla mnie coś innego, nie żałuję, ale sentyment pozostał; 2) Umm Latifa była pierwszym źródłem informacji o Arabii (która najpierw przerażała, a z czasem fascynowała), w której jw. miałam zamieszkać, a nie zamieszkałam, i tym samym pierwszym (żywym, nie książkowym, polski, nie arabskim) źródłem informacji o islamie - którego przyjąć nie miałam, a przyjełam i; last but not least :) - 3)Jest to kraj, gdzie początek swój miał islam, po którego ziemiach stąpał Prorok Muhammad (Pokój z Nim), kraj, do którego mam nadzieję (daj Boże) uda mi się dotrzeć na pielgrzymkę Hajj. Oto powody, dla których czytam bloga - w skrócie ;).

rudzin pisze...

Panie Szymic1 life, szacunek dla Pana z mojej strony. Odzwierciedla Pan moje poglądy w 101%. Serdecznie pozdrawiam.

"Nie wierz w czyjeś zdanie, ani go nie przyjmuj, dopóki nie przekonasz się, że jest w pełni słuszne. Postępując inaczej wyrządzasz sobie krzywdę i daleki będziesz od poznania prawdy. Traktuj ludzi z czystym sercem, bez uprzedzeń, jak ktoś, kto chce zrozumieć i słuchać, by powiększyć swoją wiedzę, i przyjąć jeśli jest słuszna, a odrzucić, jeśli jest błędna". Ibn Hazm