©2008-2013 arabiasaudyjska.blogspot.com / Umm Latifa in Saudi Kingdom
ALL RIGHTS RESERVED / wszelkie prawa zastrzeżone
Kopiowanie i rozpowszechnianie artykułów, treści opublikowanych oraz zdjęć mego autorstwa bez mej zgody pisemnej zabronione.

Respect copy rights - they are protected.
Copying images, text published on the blog without a written permit from the author is forbidden, as well as removing name of the author and address of the blog from images published underneath. Do not commit cyber crime.


1 lutego 2009

kolorowe "arafatki" znowu w modzie

Pamiętam, jeden z Czytelników (jedna z Czytelniczek) zadał(a) mi kiedyś pytanie o kolorowe arafatki, które znów zaczęły być popularne wśród młodzieży na "Zachodzie".

I do nas moda na nie zawitała, widziałam już kilku młodzieńców opatulonych nimi (szyje, szyje) w centrach handlowych, a i na bazarze na który udałam się wczoraj z dziećmi, wisiały na straganach...

P.S. W związku z dyskusją toczącą się w komentarzach, wyjaśniam: Saudyjczycy na głowach "arafatek" nie noszą :). Na zdjęciu widzicie Państwo dwóch Saudyjczyków, jeden w białej chuście zwanej ghutra, drugi w biało czerwonej (czerwony wzór wyhaftowany na białym tle) zwanej szimagh. "Arafatki" o których piszę, zaczynają nosić tu młodzi ludzie na szyi, i "arafatką" szimaghu czy ghutry nazwać nie możemy.


12 komentarzy:

aga pisze...

O tak arafatki sa super;)
Będąc niedawno w Egipcie zakupiłam sobie czarną i czerwoną.
aga

Anonimowy pisze...

slangowe określenie ARAFATKA ! a tak naprawde to kafija, kolory tez maja kaies znaczenie jak sobie przypomnę to dopiszę
Radek

umm Latifa pisze...

Panie Radku, chusty ktore nosza w Arabii mezczyzni nazywaja sie szimagh, jest to okreslenie chusty na ktorej bialym tle sa wyszyte wzory czerwona nicia; innym rodzajem chusty noszonej przez mezczyzn jest ghutra, jest to chusta biala. Sa tez inne rodzaje, te dwa podstawowe. Kufija lub tagija to nazwa bialej czapeczki, ktora tutaj mezczyzni nosza na glowach, na nia narzucaja chusty, ktore przytrzymuje iqal (czarny zwoj). Arafatka, to nazwa ktora przyjela sie w Polsce, w dawnych czasach dla chust noszonych przez Palestynczykow i Jassira Arafata. Byc moze slangowe. Uzywam celowo okreslenia arafatka, albowiem nie ma ona nic wspolnego z szimagh czy ghutra, rodzajami chust bedecych oficjalnym elementem stroju wysciowego Saudyjczykow.

Anonimowy pisze...

Cóż natknełam się na taką nazwę tej chusty w książce o Arafacie, ale może to błąd autora cóz sparwdzę i poprawię jeżeli tak faktycznie jest
Radek

umm Latifa pisze...

Byc moze taka nazwa jest przyjeta w Palestynie. Prosze sie nie czuc urazonym, nie twierdze, ze popelnil Pan blad. Wyzej podaje terminologie "saudyjska", ktora nie jest znana przecietnemu Polakowi.

Anonimowy pisze...

Te, które są na Zachodzie są chyba w większości "Made in China"...

umm Latifa pisze...

"Arafatki" sprzedawane tutaj tez... Arabia zalana jest towarami "made in china" :-). Natomiast typowe Saudyjskie meskie okrycia glowy (chusty: szimagh, ghutra), sa produkowane w Arabii, ale i nie tylko... np. sa wysokiej jakosci szwajcarskie, francuskie... Taka chusta mowi wiele o "człowieku", który ją nosi. Saudyjczycy przykładają, w odrożnieniu od wielu mężczyzn w RP ;), ogromną wagę do wyglądu zewnętrznego... Czyste, wyprasowane tradycyjne ubrania (sukienki i chusty), użycie perfum, jest na porządku dziennym.

Radek pisze...

no cóż faktycznie w książce którą czytałem chustę noszoną przez Arafata nazywają Kafija, więc może faktycznie to jakiś regionalizm, których i w naszym ojczystym jezyku nie brakuje

Radek pisze...

A przy okazji ja swiją mam w aucie w bardzo widocznym miejscu, taka mała manifestacja solidarności z Palestyńczykami ze Strefy Gazy

Anonimowy pisze...

A czy kobieta może użyć perum podczas wyjścia z domu? i czy może się pomalować ? Prosze o odpowiedź umm Latifo pozdrowienia Iza!!!

Umm Latifa w Królestwie Saudów pisze...

Pani Izo, nie ma przepisu prawnego zabraniającego kobiecie w Arabii wychodzenie z domu uperfumowanej lub umalowanej. Jeśli chodzi o regułę islamu - kobieta wychodząc z domu nie powinna oblewać się perfumami ani malować. W Arabii (Rijad, Jeddah) ujrzymy kobiety umalowane, jak również poczujemy zapach perfum od nich bijący. Mniejszość tak czyni, większość przestrzega reguły islamu.

rudzin pisze...

Cytuję "Saudyjczycy przykładają, w odrożnieniu od wielu mężczyzn w RP ;), ogromną wagę do wyglądu zewnętrznego... " Jaki cel mają takie wrzutki? Tak nienawidzisz Polaków? Może to chęć pokazania jaką to jesteś wspaniałą Arabką psiocząc po Polakach? A może spróbuj tak, przykładowo dla zachowania pozorów obiektywizmu: "Jeszcze nigdy nie spotkałam w Polsce kompletnego idioty który wozi małe dzieci w części ładunkowej pickup'a bez jakiegokolwiek zabezpieczenia, a w KSA jest to na porządku dziennym"!
PS. Prowadź blog bo jest ciekawy, ale Polski nie porównuj do tego chorego kraju! To kraje leżące na całkowicie innych planetach.

"Nie wierz w czyjeś zdanie, ani go nie przyjmuj, dopóki nie przekonasz się, że jest w pełni słuszne. Postępując inaczej wyrządzasz sobie krzywdę i daleki będziesz od poznania prawdy. Traktuj ludzi z czystym sercem, bez uprzedzeń, jak ktoś, kto chce zrozumieć i słuchać, by powiększyć swoją wiedzę, i przyjąć jeśli jest słuszna, a odrzucić, jeśli jest błędna". Ibn Hazm